Sztuka na każdym kroku. Akcja Bydgoszcz G10 ma odkryć tysiące detali ukrytych w mieście
Jeszcze tej jesieni na kulturalnej mapie miasta pojawi się Muzeum Bydgoskiego Designu. – O dacie i miejscu otwarcia nie mogę jeszcze powiedzieć, bo trwają ostatnie przygotowania przed otwarciem – mówił nam pomysłodawca muzeum.
Jednak zdradził więcej szczegółów o innym projekcie – facebookowej akcji Bydgoszcz G10 - „DetaLISTA”.
– Pierwotnie była to grupa 10 osób, adres naszego stowarzyszenia to Gdańska 10. Powód i cel tej akcji jest trochę ukryty w nazwie. Akcja się nazywa „DetaLISTA”, czyli zwracamy ogromną uwagę na detale, które są w mieście. Tworzymy swego rodzaju listę detali, niekończącą się, bo ich są tysiące, jak nie więcej. Cele są różne. Pierwsze są „miękkie” i łatwe do osiągnięcia: promocja detali, budowanie świadomości, ich wagi. To jest trochę sposób działania naszego stowarzyszenia. Działam już ćwierć wieku w różnych gronach w mieście i nauczyłem się, że jeśli coś robi się, to trzeba to robić z miastem, szeroko pojętym. Gdy robimy coś dla ludzi, to z nimi – opisywał Maciej Bakalarczyk, menadżer Starego Miasta i Śródmieścia oraz prezes i członek Stowarzyszenia Bydgoszczy G10.
– Były detale, które miały więcej niż jedną osobę zainteresowaną pisaniem o nich. Staraliśmy się dobrać ludzi przede wszystkim takich, którzy znajdą chwile czasu, żeby to napisać. Ludzi z autorytetami i ciekawą wiedzą jest dużo większa liczba, ale też chcieliśmy to w miarę sprawnie poprowadzić, więc z góry przepraszam tych, których może jeszcze nie zaprosiliśmy. Ten projekt jest rozwojowy. Tematyka jest bardzo zróżnicowana, bo pierwotnie projekt DetaLISTA miał się koncentrować na kamienicach. Jednak w różnych rozmowach, bo to był projekt, nad którym pracujemy od wiosny, wyszło, że dobrze byłoby rozszerzyć to spektrum. O takie rzeczy jak np. PRL, mozaiki, czy napisy. Doktor Agnieszka Wysocka napisała wspaniały tekst m.in. o podłodze w jednej z kamienic – dodał.
Drugi cel akcji jest nieco trudniejszy. – Chcemy prezentować piękne, ale zagrożone detale w mieście. Jeżeli ktoś ma na oku, a wiem, że są osoby, które mają, zresztą sami znamy takie detale, które ledwo wiszą na elewacji albo coś im grozi, albo jest spodziewany remont. Będziemy pisać o tych detalach, bo to jest ta druga część, naszym zdaniem ważniejsza część akcji. Po promowaniu wartości, informacji i różnych ciekawostek, teraz pewnego rodzaju akcja interwencyjna. Chcemy wspomóc obronę detali i budować społeczność ludzi, która będzie wspólnymi siłami nad tym pracować. Od zawsze jesteśmy otwarci na mieszkańców, bo to oni mają prawdziwe serce do działania i wiemy, że jest wielu zapalonych mieszkańców, którym leży na sercu dobro, między innymi detali. Serdecznie zapraszamy do kontaktu.
Więcej w rozmowie Bogumiły Wresiło z Maciejem Bakalarczykiem.