Miał podpalić garaż dla żartu. Sąd zajmie się sprawą tragicznej śmierci 50-latka w Bydgoszczy
Sprawa tragicznego w skutkach pożaru garażu na bydgoskim Szwederowie znajdzie swój finał w sądzie. Prokuratura skierowała akt oskarżenia przeciwko 24-latkowi, który podpalił obiekt, w wyniku czego zginął 50-letni mężczyzna. Sebastianowi P. grozi do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Do zdarzenia doszło w maju przy ulicy Bielickiej w Bydgoszczy. Początkowo do sprawy zatrzymano dwie osoby, jednak ostatecznie przed sądem odpowie tylko jedna. 24-letni Sebastian P. miał wrzucić do garażu podpaloną makulaturę, która zainicjowała pożar.
– Osoba twierdzi, że jej intencją było podpalenie garażu dla żartu. W momencie, kiedy zobaczył, że znajduje się tam człowiek, spanikował i uciekł – wyjaśnia Włodzimierz Marszałkowski, szef Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz-Południe.
24-latek odpowie za nieumyślne spowodowanie śmierci człowieka oraz umyślne zniszczenie mienia. – Prokuratura Rejonowa Bydgoszcz-Południe skierowała akt oskarżenia przeciwko Sebastianowi P., oskarżonemu o podpalenie garaży, w rezultacie czego nastąpił pożar. Doprowadził do spowodowania śmierci pokrzywdzonego, który przebywał w tym garażu oraz uszkodzenia, zniszczenia garaży na szkodę dwojga innych osób – dodaje Marszałkowski.