Prok. Schwartz o śledztwie smoleńskim: Rosyjski materiał dowodowy był „dziurawy jak sito”

2025-04-03, 11:12  Polska Agencja Prasowa/Redakcja
Miejsce katastrofy smoleńskiej/fot. Stauffenberg - Praca własna, domena publiczna (Wikipedia)

Miejsce katastrofy smoleńskiej/fot. Stauffenberg - Praca własna, domena publiczna (Wikipedia)

Współpraca z Rosją w śledztwie ws. katastrofy smoleńskiej praktycznie od początku układała się źle – powiedział prok. Krzysztof Schwartz, kierujący zespołem śledczym, który od 2016 r. prowadzi postępowanie ws. katastrofy z 10 kwietnia 2010 roku.

Prokurator ocenił, że od 2015 r. Rosjanie w ogóle nie współpracują z polską prokuraturą, mimo skierowanych prawie 40 wniosków o pomoc prawną, natomiast wcześniej przekazany przez nich materiał dowodowy był zabezpieczony w sposób „nieprofesjonalny i pełen luk, które bardzo łatwo zapełnić teoriami spiskowymi”. Dodał, że również działania po stronie polskiej – zwłaszcza w pierwszych tygodniach po katastrofie samolotu Tu–154M – były niewystarczające, co – jego zdaniem – umożliwiło rozwój różnych teorii na temat przyczyn katastrofy.

– Główne śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej, które zostało wszczęte przez Wojskową Prokuraturę Okręgową w Warszawie 10 kwietnia 2010 r., zostało po likwidacji prokuratury wojskowej przekazane w 2016 roku do prowadzenia powołanemu zespołowi śledczemu. Z naszej analizy akt wynikało wprost, że strona rosyjska zabezpieczyła materiał dowodowy w sposób merytorycznie skandaliczny. Było to dziurawe sito – między innymi nieprofesjonalnie zabezpieczone dowody, nieprofesjonalnie przeprowadzone oględziny – wymieniał prok. Schwartz.

– W zasadzie już po kilku tygodniach od katastrofy współpraca z Rosjanami była poważnie utrudniona. Strona rosyjska nie tylko nie przekazywała polskiej prokuraturze – i to od samego początku – istotnych dokumentów w sprawie katastrofy, ale także nie dopuściła jej do wykonania kluczowych czynności na miejscu zdarzenia – dodał.

„Rosjanie systematycznie odmawiali albo nie odpowiadali na nasze wnioski”
Od momentu powołania zespołu śledczego nr 1 w 2016 r. polska prokuratura skierowała do Rosji niemal 40 wniosków o pomoc prawną, m.in. w sprawie dostępu do wraku, oryginałów rejestratorów czy możliwości przeprowadzenia oględzin na miejscu zdarzenia z udziałem międzynarodowych biegłych. Do tego dochodzą wcześniej skierowane wnioski przez prokuraturę wojskową.

– Co ważne – w zasadzie od 2015 roku strona rosyjska nie współpracuje z nami w ogóle. Rosjanie systematycznie odmawiali albo nie odpowiadali na nasze wnioski, mimo że były one przygotowywane także na podstawie wskazań ekspertów z USA i Węgier, którzy chcieli na miejscu zrealizować czynności badawcze – zaznaczył Schwartz.
Prokurator zwrócił uwagę, że do dziś Polska nie odzyskała wraku samolotu, mimo licznych prób. –Mamy zdjęcia, ale zdjęcia to nie wrak. Niezależnie od efektów, uważam, że należy wnioski o zwrot wraku cały czas pisać – podkreślił. Jak dodał, ostatni wniosek został wysłany w październiku 2024 r. i wpłynął do strony rosyjskiej w styczniu 2025 roku. – Rosjanie piszą, że zwrócą wrak, jak zakończą swoje postępowanie. Ale skoro twierdzą, że wszystko już wyjaśnili, to co oni jeszcze robią? – mówił.

Żadna hipoteza, w tym zamachu, nie została wykluczona
Szef zespołu śledczego nr 1 dodał też, że prokuratorzy – od samego początku śledztwa w 2010 r. – przyjęli kilka możliwych wersji przyczyn katastrofy, w tym również hipotezę dotyczącą zamachu. Żadna wersja nie została wykluczona i badana jest także ciągle hipoteza zamachu.

– Prokuratura wojskowa przyjęła tzw. plan tymczasowy śledztwa, w którym uwzględniono kilka możliwych przyczyn katastrofy – od przyczyn technicznych związanych z samolotem, poprzez błędy mechaników, błędy pilotów, także warunki pogodowe aż po tzw. sabotaż. Od samego początku zakładano, że mogło dojść do działania osób trzecich wobec samolotu – i tę wersję należało weryfikować. Ale powtarzam: to ciało ludzkie – jakkolwiek brutalnie by to nie zabrzmiało – może stanowić istotny dowód w tej sprawie – podkreślił.

Prokurator wyjaśnił, że w kontekście ewentualnego zamachu ciało ludzkie jest kluczowym nośnikiem śladów, ale na pewno nie jedynym. – Mogą na nim być widoczne efekty działania fali uderzeniowej, materiałów wybuchowych, różne charakterystyczne obrażenia. Tymczasem, przejmując to śledztwo w samej dokumentacji dotyczącej sekcji zwłok, stwierdziliśmy szereg nieprawidłowości, a także przypadki zamiany ciał i błędnej identyfikacji ofiar. Jedna z rodzin ofiar do dziś kwestionuje, że w jej grobie pochowana jest właściwa osoba, mimo że zamiana została stwierdzona w wyniku ekshumacji. Inne rodziny także zgłaszały zastrzeżenia do poprawności identyfikacji – przypomniał.

Kluczowy błąd – nieprzeprowadzenie sekcji zwłok przez stronę polska

Schwartz skrytykował też decyzję o nieprzeprowadzeniu sekcji zwłok po przywiezieniu ciał do Polski. – Uważam, że to był jeden z kluczowych błędów, który pozwolił na rozwój teorii spiskowych. Jeżeli w materiale dowodowym jest jakaś luka i ona nie została wypełniona dowodami, to bardzo łatwo ją zapełnić różnego rodzaju spekulacjami – ocenił.

Przypomniał też, że dokumentacja rosyjska zawierała nieprawdziwe informacje: opisywano obrażenia, których nie było, pomijano rzeczywiste rany, a także wpisywano fikcyjne czynności medyczne, jak rzekoma preparacja organów, której faktycznie nie przeprowadzono. – Nie wykonano też profesjonalnych podstawowych badań toksykologicznych, histopatologicznych i fizykochemicznych – a te ostatnie są kluczowe w badaniu hipotezy o użyciu materiałów wybuchowych – zaznaczył.

Prokurator podkreślił też znaczenie umiędzynarodowienia śledztwa i wykorzystania nowoczesnych metod badawczych. – Zmieniliśmy sposób myślenia. Zamiast polegać tylko wyłącznie na tym, co przekazano nam wcześniej, sięgnęliśmy między innymi po narzędzia inżynierii kryminalistycznej. Nowoczesne metody pozwalają uzupełnić istotne luki dowodowe – ocenił.

Na pytanie, czy śledztwo może zakończyć się bez odzyskania wraku samolotu Tu-154M, Schwartz odpowiedział, że biegli – po trwającej niemal trzy lata analizie dokumentacji i danych (w tym 3 TB zdjęć i nagrań) – uznali, że będą w stanie wydać opinię. – To może zabrzmi zaskakująco, ale zadaliśmy biegłym pytanie: czy możecie wydać opinię bez wraku? Oni po przeanalizowaniu akt odpowiedzieli: tak, jesteśmy w stanie to zrobić – powiedział prokurator.

Przypomniał też, że Rosjanie nie dopuścili międzynarodowych ekspertów do miejsca katastrofy. – To wybitni eksperci, którzy badali setki katastrof, w tym także na terenie Rosji. Panowie Robert Benzon, Floyd A. James czy James T. Turman – to nazwiska znane na całym świecie. A Rosjanie powiedzieli: nie, nie wpuścimy tych ludzi – podkreślił Schwartz.

10 kwietnia br. przypada 15. rocznica katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem, w której zginęli wszyscy pasażerowie i członkowie załogi – 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka. Polska delegacja zmierzała na uroczystości z okazji 70. rocznicy zbrodni katyńskiej.

Region

Przybywa pacjentów z niewydolnością serca. Lekarze rozmawiali w Bydgoszczy o tym, jak najlepiej ich leczyć

Przybywa pacjentów z niewydolnością serca. Lekarze rozmawiali w Bydgoszczy o tym, jak najlepiej ich leczyć

2026-06-20, 10:00
Tropikalny upał i burze z ulewami przez dwa dni. Wydano ostrzeżenia dla całej Polski

Tropikalny upał i burze z ulewami przez dwa dni. Wydano ostrzeżenia dla całej Polski

2026-06-20, 09:07
Mundur, praca i płaca sekretarz stanu w MSWiA mówił w Bydgoszczy o pilnych sprawach resortu

Mundur, praca i płaca; sekretarz stanu w MSWiA mówił w Bydgoszczy o pilnych sprawach resortu

2026-06-20, 08:30
Polskie Radio PiK w Brodnicy Wystartowaliśmy tam z akcją Lato w rytmie PiK-a 2026 [zdjęcia, relacje]

Polskie Radio PiK w Brodnicy! Wystartowaliśmy tam z akcją „Lato w rytmie PiK-a" 2026! [zdjęcia, relacje]

2026-06-20, 08:00
Pół tysiąca nowych mieszkań do końca kadencji obiecuje oddać prezydent Włocławka

Pół tysiąca nowych mieszkań do końca kadencji obiecuje oddać prezydent Włocławka

2026-06-19, 20:53
Noc Kupały w Borach Tucholskich. Rozpalanie świętego ognia, plecenie wianków, stare tańce i śpiewy [zdjęcia i wideo]

Noc Kupały w Borach Tucholskich. Rozpalanie świętego ognia, plecenie wianków, stare tańce i śpiewy [zdjęcia i wideo]

2026-06-19, 20:12
Żołnierz z Grudziądza z prestiżową nagrodą. Przekaże ją na pomoc bohaterskiemu policjantowi

Żołnierz z Grudziądza z prestiżową nagrodą. Przekaże ją na pomoc bohaterskiemu policjantowi

2026-06-19, 19:33
Budowa obwodnicy Mogilna nabrała tempa. Kiedy zostanie oddana do użytku

Budowa obwodnicy Mogilna nabrała tempa. Kiedy zostanie oddana do użytku?

2026-06-19, 18:58
Policja ustaliła, kim są osoby na hulajnogach, które jechały Rondem Jagiellonów. Najmłodszy z nich ma 12 lat

Policja ustaliła, kim są osoby na hulajnogach, które jechały Rondem Jagiellonów. Najmłodszy z nich ma 12 lat

2026-06-19, 18:22
Kcynia wraca na kolejową mapę Polski po ponad dwóch dekadach. Pociągi pojadą jeszcze tej zimy

Kcynia wraca na kolejową mapę Polski po ponad dwóch dekadach. Pociągi pojadą jeszcze tej zimy

2026-06-19, 17:44
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę