Już blisko 4 mln zł przekazali na konto Prawa i Sprawiedliwości wyborcy partii. Po tym, jak PKW zdecydowała o odrzuceniu sprawozdania finansowego PiS z kampanii wyborczej, co oznacza dla partii utratę dotacji i subwencji, politycy poprosili o wsparcie swoich sympatyków. Jak mówił w „Rozmowie Dnia" Polskiego Radia PiK poseł Łukasz Schreiber - odzew jest bardzo duży.
Agnieszka Marszał: Panie pośle, wpłacił już pan darowiznę na Prawo i Sprawiedliwość?
Łukasz Schreiber: Jako posłowie do tego się zobowiązaliśmy, wcześniej także wpłacaliśmy jakieś środki, teraz także wszyscy będziemy to robić. Sytuacja jest jednak nadzwyczajna. Mamy do czynienia z czymś poważniejszym, niż jednostkowa decyzja Państwowej Komisji Wyborczej. Mamy do czynienia z sytuacją, w której władza zaprzęgła do walki z opozycją już nie tylko służby specjalne i prokuraturę, tylko cały instrument i aparat władzy, na czele z kancelarią premiera. Widzimy, że władza sięgnęła po środki, by odebrać partii pieniądze na funkcjonowanie.
To samo mówili o rządach Prawo i Sprawiedliwość ludzie z Koalicji Obywatelskiej, jeszcze całkiem niedawno, kiedy to wy byliście u władzy.
Jest różnica między mówieniem, a podejmowanymi wówczas działaniami. Jestem gotowy tamtych naszych działań bronić i jestem gotowy do dyskusji. To jest skala zupełnie nieporównywalna.
A kiedy Prawo i Sprawiedliwość złoży od Sądu Najwyższego odwołanie od decyzji Państwowej Komisji Wyborczej?
Decyzja jest, będziemy składali odwołanie. To jest kwestia napisania przez prawników odpowiedniego pisma, więc nie chciałbym deklarować, czy to będzie dzisiaj, w środę, czy w czwartek. Na pewno w terminie (14 dni - przyp. red.) się zmieścimy (...).
Cała rozmowa do wysłuchania niżej, pozostałe zamieszczamy:
TUTAJ