Wtorek, 18 czerwca 2019 r.   Imieniny: Marka, Elżbiety
Polskie Radio PiK » Zwierzenia przy muzyce » Archiwum audycji
2019-01-11, 11:27 Magda Jasińska

Marta Zalewska

Marta Zalewska. Fot. Beata Bierońska-Lach
Marta Zalewska. Fot. Beata Bierońska-Lach
Polskie Radio PiK - Zwierzenia przy muzyce - Marta Zalewska
Reżyser Koncertów Sylwestrowo-Noworocznych w bydgoskiej Operze Nova.

"Nie mam jeszcze bardzo dużo lat, ale zdaję sobie sprawę, że życie jest jedno i jest krótkie, a muzyka to tylko jedna dziedzina tego życia. To wielki ocean możliwości i doznań, że w zasadzie nigdy nie chciałam się ograniczać. Mimo całego tego zaplecza: muzyki poważnej, jazzu, którego słuchałam latami, który do dzisiaj słucham, to jednak muzyka rockowa i te mocniejsze gitarowe brzmienia to jest to co najbardziej lubię. "

Piątek, 11 stycznia 2019 o godz. 21.07
Przede mną płyta zatytułowana po prostu - "Marta Zalewska". Nie ma żadnego dodatkowego tytułu.
- Jest to zabieg celowy, pomyślałam sobie, zresztą już dawno to planowałam, w zasadzie przy pierwszej myśli o debiutanckiej płycie czułam, że chciałabym aby ten pierwszy album nie miał żadnych dodatkowych tytułów. Chciałam aby płyta była taką bardzo konkretną wizytówką, czyli „dzień dobry - nazywam się tak i tak, a to moja muzyka” i to bez żadnych dodatkowych rozpraszających treści na okładce.

Jednak trzeba przyznać, że jest Pani przede wszystkim wokalistką, ale i kompozytorką, autorką tekstów, multiinstrumentalistą, przy czym na skrzypce chyba trzeba położyć główny nacisk.
- Ukończyłam studia na Uniwersytecie Muzycznym w Warszawie i bardzo się cieszę z tego, że cały czas na skrzypcach czynnie gram, koncertuję jako tak zwany muzyk sesyjny, ale też zagram na skrzypcach na mojej płycie. Chociaż w moim zespole i na albumie głównie gram na gitarze elektrycznej.
Mata Zalewska. Fot. Beata Bierońska-Lach
Mata Zalewska. Fot. Beata Bierońska-Lach
Pani Marto, muszę o to spytać - skąd się Pani wzięła? Ukończyła Pani Uniwersytet Muzyczny w Warszawie, właśnie w klasie skrzypiec, jednak wybrała Pani zupełnie inną drogę.
- Moja rodzina ma muzyczne tradycje już od pokoleń, więc jakoś naturalną dla mnie rzeczą było zajęcie się muzyką. Moje najwcześniejsze wspomnienia z dzieciństwa są związane z muzyką, widzę moich rodziców na scenie, rodzice oboje są muzykami, mama jest wokalistką, tata – basistą, kompozytorem, aranżerem i już od dziecka czułam, że to co oni robią na scenie to musi być coś naprawdę bardzo fajnego. Widziałam jaką radość im to przynosi, więc jak najszybciej chciałam się do tej zabawy, jaką dla mnie była muzyka, dołączyć. Jak tylko można było pójść do szkoły muzycznej to poprosiłam rodziców, że chciałabym właśnie do niej uczęszczać i zapisano mnie wówczas na skrzypce i na fortepian równolegle, żebym mogła sobie wybrać instrument, to też jestem za to rodzicom bardzo wdzięczna, że zawsze zostawiali mi wybór. Wybrałam skrzypce, natomiast po kilku latach edukacji okazało się, że skręciłam troszeczkę w stronę muzyki zupełnie nieklasycznej i to też za sprawą mojego taty, który gdy miałam 11 lat i przygotowywałam się do konkursu skrzypcowego pokazał mi album Jaco Pastoriusa - legendarnego basisty jazzowego. Pokazał mi go tak naprawdę tylko dlatego, że wśród repertuaru, który przygotowywałam na konkurs był utwór grany taką techniką flażoletową, a Jaco Pastorius właśnie tak grał. No i ja się tak zainspirowałam utworem, że zamiast na skrzypcach to postanowiłam ćwiczyć wyłącznie na gitarze basowej, nauczyć się tego utworu. Przyznam, że było duże zamieszanie, bo ostatecznie na ten konkurs udało się pojechać, ale od tamtej pory moja wizja przyszłej kariery muzycznej zupełnie się zmieniła i już wiedziałam, że na pewno nie tylko muzykę poważną i nie tylko na skrzypcach chciałabym grać. W zasadzie dość szybko zaczęłam też koncertować na gitarze basowej, postanowiłam zrobić fakultety z kontrabasu ponieważ są to instrumenty bardzo zbliżone. Można powiedzieć że gitara basowa jest po prostu elektryczną formą kontrabasu. Ostatecznie na studia poszłam na skrzypce, głównie ze względu na to, że repertuar skrzypcowy jest po prostu bogatszy, jeśli chodzi o muzykę poważną, ale też koncertowałam w tej szeroko pojmowanej muzyce rozrywkowej. Mam tą przyjemność mieć doświadczenia występów z naprawdę czołowymi naszymi artystami i strasznie sobie to cenię: z Kayah, Moniką Borzym, z Krystyną Prońko czy Grzechem Piotrowskim. Naprawdę wielu artystów spotkałam na swojej drodze i wszyscy mnie bardzo inspirują, wiele się od nich nauczyłam.

Pani z nimi grała czy śpiewała?
- Jedno i drugie, w zależności od artysty grałam na różnych instrumentach i przeważnie też udzielałam się wokalnie.

To Pani stała w kolejce po różnego rodzaju talenty!
- Nie wiem czy stałam w kolejce, ale ewidentnie odziedziczyłam po rodzicach chyba taką wszechstronność muzyczną, bo multiinstrumentalizm u mnie w rodzinie jest, że tak powiem „chlebem powszednim”. Moi bracia stryjeczni - Piotr i Paweł Zalewscy, Paweł gra w moim zespole i na płycie na gitarze elektrycznej, ale jest świetnym gambistą, zresztą podobnie jak Piotr, jego rodzony brat, który jest basistą ale też gambistą. Viola da Gamba jest to instrument dawny, taki powiedzmy prekursor wiolonczeli. To może nawiąże, żeby nasza rodzina jeszcze miała bardziej szalony wizerunek, to mamy rodzinny zespół muzyki dawnej, jego założycielem jest tata Piotra i Pawła czyli rodzony brat mojego ojca - Marcin Zalewski. Gramy razem - rodzinnie muzykę 300 letnią ale i starszą – renesansową czy średniowieczną, także tych wpływów muzycznych jest w moim życiu wiele.

Strasznie niespokojny duch z Pani.
- Chyba to jest kwestia tego, że może nie mam jeszcze bardzo dużo lat, ale zdaję sobie sprawę, że życie jest jedno i jest krótkie, a muzyka to tylko jedna dziedzina tego życia. To wielki ocean możliwości i doznań, że w zasadzie nigdy nie chciałam się ograniczać i chciałam jak najwięcej po prostu się dowiedzieć o muzyce. Z tego wynikały te różne wydarzenia i nagle obudziłam się w momencie, w którym faktycznie trzeba było wybrać jeden kierunek, dla tej mojej autorskiej twórczości. To też było ciekawe, bo ja naprawdę lubię bardzo wiele gatunków muzyki, a jednak okazało się, że mimo całego tego zaplecza: muzyki poważnej, jazzu, którego słuchałam latami, który do dzisiaj słucham, to jednak muzyka rockowa i te mocniejsze gitarowe brzmienia to jest to co najbardziej lubię.
Mata Zalewska. Fot. Beata Bierońska-Lach
Mata Zalewska. Fot. Beata Bierońska-Lach

Zobacz także

2019-06-07, godz. 13:12 Wojtek Mazolewski i John Porter Nowy – nienowy duet artystyczny „Dla nas w ogóle świat muzyki jest przestrzenią totalnej wolności, gdzie się wszystko może zdarzyć. Tym samym grając, nawet c ... » więcej 2019-06-01, godz. 00:00 Katarzyna Wodecka - Stubbs Młodsza córka Zbigniewa Wodeckiego, z którą spotykamy się w drugą rocznicę śmierci jej ojca - wyjątkowego artysty. "Zawsze uważałam, że tata był absolutnie ... » więcej 2019-05-25, godz. 14:25 Jan Kanty Pawluśkiewicz Kompozytor legendarnych piosenek, ale i muzyki filmowej czy utworów symfonicznych „Myśmy wtedy robili te piosenki, bo współczesne nam się nie podobały, a wię ... » więcej 2019-05-17, godz. 11:16 Magdalena Witkiewicz Pisarka, niedawno ukazała się jej kolejna książka „Jeszcze się kiedyś spotkamy” „Tak naprawdę chciałam napisać o tęsknocie, o wielkiej tęsknocie, która miała ... » więcej 2019-05-10, godz. 14:10 Bartosz Żurowski Dramatopisarz, scenarzysta, reżyser „Na początku swojej drogi naoglądałem się za dużo amerykańskich filmów, w których przystojni, młodzi mężczyźni, którymi n ... » więcej 2019-05-05, godz. 21:43 Olga Bończyk Aktorka, wokalistka, niedawno ukazał się jej nowy singiel „Więcej niż kochanek”. „Skoro już mam ponad 50 lat, to mogę sobie pozwolić na takie teksty – dojrza ... » więcej 2019-04-27, godz. 12:06 Piotr Wajrak Dyrygent, szef muzyczny „Strasznego dworu” Stanisława Moniuszki - najnowszej premiery w Operze Nova w Bydgoszczy. „Mam okazję przekonać się o prawdziwości sł ... » więcej 2019-04-19, godz. 18:57 Andrzej Grabowski Aktor, artysta kabaretowy. Opowiada o swojej najnowszej płycie „Pechy i Peszki”. „ To, co śpiewam to są po prostu piosenki wykonywane takim ochrypłym głosem ... » więcej 2019-04-12, godz. 20:42 Sławek Michorzewski Pisarz, autor komedii kryminalnych, sensacyjnych. Niedawno ukazała się jego najnowsza książka „Miliarder”. Jest niespokojną duszą – maluje obrazy i podróżuje ... » więcej 2019-04-05, godz. 18:54 Eryk Kulm Perkusista jazzowy, który opowiada o niedawno wydanej płycie „Private Things”. „Zawsze interesowała mnie muzyka pełna życia, energii - koniecznie swingująca, ... » więcej
12345