Młody człowiek szuka miejsca w rozpadającym się świecie. „Kandyd, czyli optymizm” w toruńskim Teatrze Horzycy
Na dużej scenie toruńskiego Teatru im. Wilama Horzycy w niedzielę (26 kwietnia) wystawiony zostanie spektakl „Kandyd, czyli optymizm”. To wielowątkowa opowieść o rozpadającym się świecie i poszukiwaniu innego, lepszego miejsca przez młodego człowieka.
Kim jest tytułowy Kandyd? - Reżyser Sławomir Narloch ma bardzo ciekawe i przewrotne myślenie o samym Kandydzie Voltaire'a - mówi Igor Tajchman, odtwórca głównej roli. - Na początku było to dla mnie duże zaskoczenie, jak on to czyta, jak on to widzi. Z tego powodu mocno została zweryfikowała moja wizja samego wolterowskiego Kandyda, bo został on, w moim odczuciu, odarty z naiwności i stał się człowiekiem, nie figurą teoretyczną, tylko takim z krwi i kości. Po prostu zmaga się z rzeczywistością - dodaje.
- Kandyd reprezentuje dwie postawy życiowe - pierwsza to osoba, która zawsze widzi szklankę do połowy pełną, a w drugim akcie jest odwrotnie - widzi szklankę do połowy pustą - mówi Anna Magalska, która gra rolę Kobiety Ukrzesłowionej, Markizy de Parolignac.
Więcej TUTAJ.
Cały materiał Iwony Muszytowskiej-Rzeszotek jest do wysłuchania poniżej.
Próby do spektaklu „Kandyd, czyli optymizm” w toruńskim Teatrze Horzycy/wideo Iwona Muszytowska-Rzeszotek
Próby do spektaklu „Kandyd, czyli optymizm” w toruńskim Teatrze Horzycy/wideo Iwona Muszytowska-Rzeszotek