Właściciele małych sklepów spożywczych w Nowym Jorku pozwali burmistrza miasta
Handlarze zarzucają burmistrzowi Zohranowi Mamdaniemu nieuczciwą konkurencję. Sklepikarze chcą zablokować jego plan otwarcia pięciu supermarketów należących do władz miejskich.
Miasto chce otworzyć po jednym supermarkecie w każdej z pięciu dzielnic, zwolnić je z czynszu i z podatku od nieruchomości. Dzięki temu podstawowe produkty - warzywa, owoce, pieczywo, nabiał, mięso i ryby - mają kosztować 30 procent mniej niż w zwykłych sklepach. Ceny będą ustalane raz w miesiącu, a pozostałe towary sprzedawane po cenach rynkowych. Pierwszy sklep ma ruszyć w Bronksie pod koniec przyszłego roku. To sztandarowa obietnica wyborcza burmistrza Zohrana Mamdaniego.
Teraz plan trafił do sądu. Pozew złożyła organizacja zrzeszająca setki właścicieli osiedlowych sklepów i delikatesów. Zarzuca burmistrzowi, że jego plan łamie prawa obywatelskie drobnych kupców, bo nie są oni w stanie konkurować z takimi cenami.
Mamdani odpowiada, że jest pewien legalności swojego planu. Przypomina, że chodzi o pięć sklepów w mieście liczącym osiem i pół miliona mieszkańców, w którym działa ponad tysiąc sklepów spożywczych.