Długa walka, gorzki finał. BKS przegrywa czwarty raz z rzędu
BKS Bydgoszcz uległ po pięciosetowym meczu Karton-Pak Astrze Nowa Sól 2:3. Mimo odrobienia strat ze stanu 0:2, bydgoszczanie nie zdołali przechylić szali zwycięstwa w tie-breaku.
Początek meczu należał do gości, którzy wyraźnie dominowali w pierwszej akcji i pewnie wygrali premierowego seta. W drugiej partii BKS miał realną szansę na wyrównanie – prowadził 23:21, lecz błędy własne i brak skuteczności w grze na przewagi pozwoliły Astrze powiększyć prowadzenie do 2:0.
Postawieni pod ścianą zawodnicy BKS-u zademonstrowali jednak charakter, którego brakowało w poprzednich kolejkach. Od trzeciego seta obraz gry uległ diametralnej zmianie. Poprawa korelacji na linii blok-obrona pozwoliła podopiecznym Michala Masnego na wyprowadzenie skutecznych kontrataków. Bydgoszczanie całkowicie zneutralizowali ofensywne atuty rywali. Wygrana do 16, a następnie konsekwentna gra w czwartej partii, doprowadziły do tie-breaka, przywracając wiarę w końcowy triumf nad wyżej notowanym rywalem.
W loteryjnej rozgrywce piątego seta zabrakło jednak „paliwa” i stabilizacji w przyjęciu. Astra Nowa Sól, prowadzona przez doświadczonego Piotra Lipińskiego, błyskawicznie narzuciła swoje warunki, budując przewagę już przy pierwszej zmianie stron (8:6). Bydgoszczanie, mimo prób szukania punktów serwisem, nie zdołali zmniejszyć dystansu.
BKS Bydgoszcz - Astra Nowa Sól 2:3 (17:25, 24:26, 25:16, 25:20, 10:15)