LK: Zmienny los polskich drużyn. Zwycięstwo Legii, bezcenny punkt Jagiellonii, remis Rakowa i wpadka Lecha
Druga kolejka fazy zasadniczej Ligi Konferencji przyniosła pełną paletę wyników polskich zespołów: wygraną Legii w Krakowie z Szachtarem, cenny remis Jagiellonii w Strasburgu, podział punktów Rakowa w Ołomuńcu oraz porażkę Lecha na Gibraltarze.
Lech, który tydzień wcześniej rozbił Rapid Wiedeń 4:1, tym razem całkowicie zawiódł. Na stadionie w Gibraltarze mistrz Polski długo nie potrafił narzucić własnego rytmu. Gospodarze wykorzystali bierność poznaniaków – w 33. minucie Kike Gomez po błędzie w ustawieniu defensywy otworzył wynik. Dopiero w drugiej połowie podopieczni trenera Nielsa Frederiksena ruszyli odważniej. Wyrównał Mikael Ishak, pewnie egzekwując rzut karny. Końcówka należała jednak do miejscowych. W 88. minucie precyzyjny strzał głową Christiana Rutjensa zapewnił Lincolnowi sensacyjne zwycięstwo. Dla „Kolejorza” to bolesny cios i pierwsza przegrana w tej edycji rozgrywek.
Lincoln Red Imps – Lech Poznań 2:1 (1:0)
Bramka dla Lecha: Mikael Ishak (77)
Wicemistrzowie Polski z Częstochowy długo i cierpliwie czekali na swoją okazję, jednak to gospodarze przełamali impas jako pierwsi – w 83. minucie Jan Kral wykorzystał rzut rożny i precyzyjnym uderzeniem pokonał Vladana Kovacevicia. Wydawało się, że Raków wróci do domu z pustymi rękami, lecz w doliczonym czasie gry po dośrodkowaniu z prawej strony Tomasza Pieńki w polu karnym zdecydowanie najlepiej zachował się Stratos Svarnas, który potężnym wolejem wpakował piłkę do siatki z kilku metrów. Drużyna Marka Papszuna uratowała remis i zachowała pozycję w górnej części tabeli.
Sigma Ołomuniec – Raków Częstochowa 1:1 (0:0)
Bramka dla Rakowa: Stratos Svarnas (90)
Na Stade de la Meinau faworytem był trzeci zespół Ligue 1, ale Jagiellonia nie zamierzała oddawać pola. Od początku skupiona w obronie, cierpliwie czekała na moment, by zaskoczyć rywala. W 53. minucie po rzucie wolnym Bartłomieja Wdowika i zamieszaniu w polu karnym piłkę do siatki wpakował Dusan Stojinovic, dając gościom prowadzenie. Strasbourg rzucił się do odrabiania strat, a w 79. minucie Joaquin Panichelli efektowną przewrotką doprowadził do wyrównania. W końcówce gospodarze przycisnęli, jednak 19-letni bramkarz Miłosz Piekutowski bronił z niezwykłym spokojem. Podopieczni Adriana Siemieńca utrzymali remis, przedłużając serię spotkań bez porażki do osiemnastu.
RC Strasbourg – Jagiellonia Białystok 1:1 (0:0)
Bramka dla Jagielloni: Dusan Stojinovic (53)
Na stadionie im. Henryka Reymana w Krakowie Legia rozegrała jeden z najlepszych meczów w europejskich pucharach w ostatnich latach. Już w 16. minucie Rafał Augustyniak popisał się potężnym strzałem z dystansu, po którym piłka wpadła w samo „okno” bramki. Ukraiński zespół długo nie potrafił znaleźć rytmu, ale po przerwie przycisnął. W 61. minucie Luca Meirelles wykorzystał dośrodkowanie i głową pokonał Kacpra Tobiasza. Gdy wydawało się, że spotkanie zakończy się remisem, w doliczonym czasie gry Legia otrzymała rzut wolny. Do piłki ponownie podszedł Augustyniak i po raz drugi trafił niemal identycznie – w górny róg bramki. Warszawianie zwyciężyli 2:1, a bohaterem wieczoru został ich środkowy pomocnik.
Szachtar Donieck – Legia Warszawa 1:2 (0:1)
Bramki dla Legii: Rafał Augustyniak (16, 90+4)