USA walczy z przemytnikami narkotyków na Morzu Karaibskim. Od września przeprowadzono już 64 ataki
- Wojsko amerykańskie ponownie uderzyło w narkobiznes - zapewnia Biały Dom. Podczas morskiej interwencji zginęły trzy osoby.
- Ten statek – jak każdy inny – był znany naszemu wywiadowi z udziału w nielegalnym przemycie narkotyków, przepływał znanym szlakiem przemytu narkotyków i przewoził narkotyki – napisał sekretarz obrony USA Pete Hegseth w poście na X.
Prezydent Donald Trump uzasadnił ataki jako konieczną eskalację działań mających na celu powstrzymanie napływu narkotyków do USA. Twierdził, że Ameryka jest zaangażowana w konflikt zbrojny z kartelami narkotykowymi, powołując się na tę samą podstawę prawną, z której skorzystała administracja George W. Busha, wypowiadając wojnę terroryzmowi po atakach z 11 września 2001 roku na World Trade Center i Pentagon.
Pojawiły się jednak wątpliwości, czy każdy zaatakowany statek przewoził narkotyki przeznaczone dla USA i czy w niektórych przypadkach w ogóle zmierzały do Stanów Zjednoczonych.
– Mimo to administracja Trumpa kontynuowała agresywne podejście, a urzędnicy Pentagonu stwierdzili, że ataki są konieczne, aby powstrzymać handlarzy narkotyków. Legalność tych ataków pozostaje przedmiotem sporu, ponieważ prawnicy wojskowi byli nieobecni na ostatnich briefingach dla Kongresu – zwraca uwagę CNN.