Stragany w Ciechocinku w centrum uwagi. Czy psują krajobraz miasta?
Czy stragany przy ulicy Zdrojowej w Ciechocinku szpecą pejzaż uzdrowiskowego miasta? Tak twierdzą mieszkańcy, którzy pojawili się na wrześniowym spotkaniu z burmistrzem. Włodarz zapowiedział utworzenie parku kulturowego.
Takie rozwiązanie ma pomóc w walce z nieestetycznymi stoiskami handlowymi, szyldami i reklamami. Nasz reporter pytał, czy stragany przeszkadzają kuracjuszom.
- Mi to nie przeszkadza, ale wygląda to strasznie. Mogą być, nie przeszkadzają. My turyści korzystamy z tego. Ważne, żeby zakupy były zrobione. Za dużo tego - słyszymy od nich.
- Mamy takie miejsca, które nie świecą przykładem, ale gmina nie może ingerować w prywatną własność. Poprzednie rozwiązanie, jak występowanie z wnioskiem do sądu, ono nie pomagają, bo się nie kończą mandatem dla osoby, która udostępnia teren, a dla tego, co sprzedaje i to nie są kwoty duże. Staramy się wprowadzić własne przepisy, żeby samemu robić porządek we własnym mieście - mówi Jarosław Jucewicz, burmistrz Ciechocinka.
Prace nad utworzeniem parku już trwają. Planowane są również konsultacje z mieszkańcami. Pierwsze zasady mogą pojawić się najwcześniej za 1,5 roku. Za złamanie zasad obowiązujących na terenie parku kulturowego ustawa przewiduje sankcje - między innymi grzywnę, ale też areszt i ograniczenie wolności.
Więcej w relacji Radosława Jagieły - poniżej.