Uwaga, płazy! Jedzą owady, czyszczą wodę, a ich jad może pomóc w stworzeniu leku [zdjęcia]
Trwa wiosenna wędrówka płazów. Aby ropuchy, traszki czy żaby mogły bezpiecznie dotrzeć do zbiornika wodnego na gody, w regionie stanęły specjalne ogrodzenia. Płotki chronią je przed wchodzeniem na ruchliwe drogi, gdzie zginęłyby pod kołami samochodów czy rowerów.
Niewysokie konstrukcje z czarnej folii pojawiły się m.in. na ul. Konnej i Hippicznej w bydgoskim Myślęcinku. Miejsca te codziennie odwiedza herpetolog Barbara Szulc. Jeśli w wiadrach ustawionych przy ogrodzeniu znajdzie żaby czy ropuchy, przenosi je do pobliskiego stawu.
- W Myślenicinku i w większości miejsc w Bydgoszczy najwięcej spośród migrujących płazów to ropuchy szare - mówi Barbara Szulc. - Mamy na drugim miejscu żabę trawną, dalej kolejno: żabę moczarową, traszkę zwyczajną oraz traszkę grzebieniastą, czyli naszą największą traszkę, grzebiuszkę i rzekotkę drzewną - dodaje.
Są bardzo pożytecznymi stworzeniami, z uwagi na to, że żywią się owadami. Poza tym same są ważnym ogniwem łańcucha pokarmowego wielu zwierząt.
- Już od etapu jajeczka, czyli skrzeku - zaznacza Barbara Szulc. - Larwy płazów są pożywieniem dla wielu zwierząt, ale to nie wszystko - żywiąc się martwą materią organiczną w zbiorniku, oczyszczają go. Niektóre płazy pomagają w rozwoju medycyny. Jad ropuchy szarej ma być pomocny w stworzeniu leku na nadciśnienie - dodaje.
- W Bydgoszczy ogrodzenia chroniące płazy stanęły także wzdłuż ul. Łęgnowskiej.
- Podobne akcje prowadzone są także m.in. w Ślesinie czy na toruńskiej Barbarce.
- Główna fala migracji płazów przypada na połowę marca i trwa do końca kwietnia.