Maciej Jastrzębski: „Pozycja Zełenskiego i jego obozu jest dzisiaj krucha" [„Wieści ze Wschodu]
W każdy czwartek, po godz. 15:30 na antenie Polskiego Radia PiK, Maciej Jastrzębski, znawca tematyki wschodniej, korespondent Polskiego Radia komentuje dla Słuchaczy wydarzenia, które mają wpływ na losy całego świata. Rozmowy z Maciejem prowadzi Michał Słobodzian.
Michał Słobodzian: Bardzo wiele się wydarzyło w ostatnim tygodniu. Spróbujmy to odrobinę uporządkować. Według ostatnich doniesień, amerykański plan pokojowy dotyczący wojny na Ukrainie zmniejszono z 28 do 19 punktów, a Ukraina i Stany Zjednoczone miały się wstępnie porozumieć, co do tego planu. Wszystkie szczegóły nie są znane, ale czy z tych przecieków widać, że ten plan jest teraz korzystniejszy dla Ukrainy?
Maciej Jastrzębski: Z projektu usunięto zapisy dotyczące redukcji ukraińskiej armii i amnestii za zbrodnie wojenne. Nie wiadomo, co z terytoriami okupowanymi przez Rosję, i to jest kwestia kluczowa dla Ukrainy. Uzgodniono wszystkie inne warunki, a ten dotyczący terytoriów, zostawiony został dopiero na koniec, żeby nie storpedować całego procesu negocjacyjnego.
Ukraina nie chce oddać Rosji Donbasu. Tam też są ukraińskie umocnienia, prawda?
To raz, ale jak ktoś przyjdzie do twojego domu, zabierze ci mieszkanie - jest to przykład, który wszyscy eksperci podają - i jeszcze skrzywdzi twoją rodzinę, no to trudno, żebyś mu oddawał jeden pokój i mówił: weź sobie ten pokój, usiądź tutaj, mieszkaj razem ze mną, i będziemy wspólnie korzystali z tego mieszkania. Najlepiej żebyśmy jeszcze parzyli sobie kawę w tej samej kuchni. To jest mniej więcej taka sytuacja. Tego domaga się Rosja, która najpierw się wprowadzi, a potem wygoni Ukraińców ze wszystkich ziem, które obecnie kontroluje. I jeszcze powie, że to nigdy nie było twoje mieszkanie - to jest moje mieszkanie, ono było moje od zawsze, i ono na zawsze moim mieszkaniem pozostanie. Ukraińcy na to nie chcą się zgodzić, zresztą w takim bardzo emocjonalnym wystąpieniu w ubiegłym tygodniu Wołodymyr Zełenski podkreślał, że Ukraińcy zgodzą się na wszystko, tylko nie na utratę godności.
Szczególnie groźny był punkt dotyczący konieczności zorganizowania wyborów prezydenckich na Ukrainie, w ciągu 100 dni od przyjęcia planu pokojowego. Wszyscy byli zgodni, ze że Rosja przeforsowałaby rosyjskiego kandydata.
Rosja nie tyle przeforsowałaby takiego kandydata, tylko warunki sprzyjają temu, by przy nasileniu propagandy przeciwko prezydentowi Zełenskiemu i obecnie rządzącym politykom, tak sprowokować kampanię wyborczą na Ukrainie, aby to kandydaci, którzy mogą być przychylni z różnych powodów Federacji Rosyjskiej - jedni dlatego, że zostaną zaszantażowani, inni dlatego, że takie mają przekonania - wygrali te wybory.
A tak może być, szczególnie jeśli mówimy o kandydacie na prezydenta. Prezydent ma tak wielkie prerogatywy na Ukrainie, jak mniej więcej prezydent Stanów Zjednoczonych. Jest ponad rządem, zgłasza inicjatywy w parlamencie i podejmuje szereg decyzji, które są kluczowe dla państwa.
Dzisiaj pozycja Zełenskiego i jego obozu jest dość krucha, wziąwszy pod uwagę, że od dawna społeczeństwo ukraińskie krytykuje go za panoszącą się na Ukrainie korupcję. Dodatkowo w ubiegłym tygodniu wybuchł olbrzymi skandal korupcyjny, gdy okazało się, że osoby, które znają Zełenskiego i w niektórych historycznych momentach z nim współpracowały, są zaangażowane w trwonienie pieniędzy przeznaczonych przez państwa zachodnie na pomoc dla Ukrainy (...).
Wcześniejsze rozmowy są: TUTAJ
Maciej Jastrzębski. Pochodzi z Włocławka i od 37 lat związany jest z Polskim Radiem. Podróżując z mikrofonem po Europie i Azji pracował w kilkudziesięciu stolicach, między innymi w: Brukseli, Rzymie, Paryżu, Madrycie, Londynie, Wiedniu, Tbilisi, Baku, Erewaniu, Bagdadzie i Kabulu. Przez trzy lata był korespondentem w Mińsku na Białorusi, pełniąc jednocześnie obowiązki specjalnego wysłannika Polskiego Radia na Kaukazie. Potem - do czasu wybuchu wojny na Ukrainie - mieszkał też w Moskwie, pracując jako korespondent w Federacji Rosyjskiej. Jest znawcą wschodniej części naszego kontynentu, zwłaszcza Rosji, Ukrainy, Białorusi i Gruzji.