Chcieli zamknąć rozkradany Fort VII w Toruniu, zostali obrzuceni petardami hukowymi

2025-10-17, 18:46  PAP/Redakcja
Fort VII w Toruniu jest niszczony i rozkradany/fot.: Wikipedia, Margoz - Praca własna, CC BY-SA 4.0

Fort VII w Toruniu jest niszczony i rozkradany/fot.: Wikipedia, Margoz - Praca własna, CC BY-SA 4.0

W stronę osób próbujących zabezpieczyć Fort VII w Toruniu poleciały petardy hukowe – dowiedziała się w piątek Polska Agencja Prasowa od policji. W czwartek PAP podała, że zabytkowy obiekt, w którym w latach 1939-1940 było hitlerowskie więzienie, jest rozkradany i niszczony.

– Wczoraj o godzinie 18:40 na numer alarmowy zadzwoniła osoba, która według zgłoszenia miała zamiar na prośbę administratora Fortu VII założyć nową kłódkę zabezpieczającą ten obiekt przed dostępem osób postronnych. Według niej ktoś miał rzucić w kierunku jej i jej towarzyszy petardy hukowe, a także okradać to miejsce – powiedziała asp. Dominika Bocian, rzeczniczka prasowa toruńskiej policji.

Reporter PAP potwierdził u osób próbujących zabezpieczyć fort, że w istocie w ich stronę i w stronę ich samochodu poleciały petardy hukowe. Było ciemno, więc nie sposób było zidentyfikować sprawców.

Patrol policji nie namierzył już na miejscu osób podejrzanych o ten czyn. Funkcjonariusze powiedzieli zgłaszającym, jakie mają możliwości prawne. Kłódka została założona, ale w piątek dziennikarz PAP był ponownie na miejscu i znów zabezpieczenie zostało zniszczone.

Obiekt jest systematycznie rozkradany i niszczony
Reporter PAP – po sygnale od mieszkańców i przewodniczącego Rady Okręgu Wrzosy i JAR Marcina Łowickiego – był na miejscu w środę po południu. Wszedł przez nikogo niepokojony przez niezabezpieczoną bramę. Na miejscu dwaj panowie proponowali mu oprowadzenie i wybranie sobie, czego tylko potrzebuje.

– Tam są takie butle gazowe. My tego nie bierzemy, bierz śmiało. Tego się nabić nie da. Tam dalej są fajne metalowe rzeczy, ale trudno je wymontować, może tobie się uda – mówili mężczyźni. Spożywali alkohol i proponowali przyłączenie się.

Łowicki zgłosił reporterowi PAP, że obiekt jest systematycznie rozkradany i niszczony. Poinformował też służby konserwatorskie i straż miejską. Dziennikarz PAP na miejscu potwierdził zniszczenia i brak oryginalnych elementów zabytku.

Temat Fortu VII pojawił się na sesji Rady Miasta
O sprawę PAP zapytała w trakcie czwartkowej sesji Rady Miasta Torunia jej przewodniczącego Łukasza Walkusza.

– Na skutek wcześniejszych decyzji samorządu część fortów została zbyta. Nie chcę oceniać tych decyzji, bo ja ich nie podejmowałem. Nasze władztwo, jeżeli chodzi o część fortów, jest dziś mocno ograniczone. To jest skandaliczna sytuacja, że w Forcie VII dzieje się to, co się dzieje. To przecież miejsce martyrologii wielu torunian – powiedział Walkusz.

Wskazał, że już u poprzedniego prezydenta miasta jako radny interweniował m.in. w sprawie śmieci, które tam masowo się walały.

– Zwrócę jednak uwagę prezydentowi i miejskiemu konserwatorowi zabytków, aby zastosowali te narzędzia, które mogą zastosować. Sytuacja jest oburzająca, dziękuję za ten sygnał i będę interweniował – podkreślił Walkusz.

Prezydent Gulewski powiedział, że fort jest w rękach prywatnych, a prywatny zasób jest „zawsze problematyczny”.

„Nie mamy prawa ogrodzić terenu”
– Nad tym problemem będzie intensywnie myślała nasza rada dziedzictwa i zespół forteczny, który w ramach niej działa. Osobiście zobowiążę służby konserwatorskie, aby nadzór nad tym miejscem sprawowały – powiedział.

Zwrócił uwagę, że miasto ma w swoim zasobie m.in. Fort św. Jakuba, który „niestety także jest systematycznie rozkradany i szabrowany”. Zapewnił, że miasto w nieodległym czasie przedstawi swój plan na dalszą przyszłość Fortu św. Jakuba.

– Wracając do Fortu VII, to możemy apelować do prywatnych właścicieli, aby takie miejsca były zabezpieczone, aby zabezpieczona była zabytkowa substancja. Poleciłem biuru miejskiego konserwatora zabytków kontakt z prywatnym właścicielem, ale nie dam panu redaktorowi gwarancji, że on zareaguje, a my nie mamy prawa np. ogrodzić tego terenu czy zamontować tam monitoringu – wyjaśnił Gulewski.

PAP udało się skontaktować z reprezentantem właściciela obiektu, ale ten odmówił oficjalnego komentarza.

Historia Fortu VII
W październiku 1939 r. Selbstschutz przy pomocy gestapo i żołnierzy Wehrmachtu dokonał w Toruniu wielkiej obławy na Polaków, nazwanej „akcją oczyszczającą”. Niemcy aresztowali 1200 osób, m.in. nauczycieli, urzędników, lekarzy, księży i harcerzy. W Forcie VII utworzyli prowizoryczny obóz dla internowanych.

Fort to element pruskiego systemu fortyfikacji z II połowy XIX w. Pierścień fortów do dziś znajduje się na obrzeżach miasta. W 1939 r. do Fortu VII trafili też więźniowie polityczni.

Do obozu internowania trafiali w kolejnych miesiącach kolejni internowani, m.in. z Torunia czy z pobliskiej Chełmży, ale też z Lipna, Rypina czy Brodnicy. Warunki przetrzymywania ludzi były fatalne.

– Władzę nad aresztowanymi w Forcie VII sprawował początkowo Wehrmacht przy współudziale policji i Selbstschutzu. Równocześnie obok nadzoru wojskowego działała w obozie specjalna komisja składająca się z oficerów Einsatzkommando 16 (toruńską filią komanda kierował komisarz kryminalny Hans-Joachim Leyer), a później toruńskiego gestapo i przedstawicieli Selbstschutzu. Komisja przesłuchiwała wszystkich więźniów i orzekała o dalszym losie internowanych, decydując o ich zwolnieniu, wysłaniu do obozu koncentracyjnego lub likwidacji – czytamy na portalu Torunskiecmentarze.pl.

Późniejszych rozstrzeliwań dokonywano w lesie k. Przysieku, a także na terenie leśnictwa Olek. Fort nie był miejscem egzekucji, a tzw. ściana śmierci była najprawdopodobniej strzelnicą.

– W styczniu 1940 r. większość ocalałych więźniów Fortu VII, m.in. ks. Stefana Wincentego Frelichowskiego, wywieziono do obozów koncentracyjnych – przede wszystkim do Sachsenhausen, do gdańskiego Nowego Portu, a później bezpośrednio do Stutthofu. Obóz (teraz podległy gestapo) został przeniesiony do sąsiedniego Fortu VIII, a w lipcu 1940 r. ostatecznie zlikwidowany – podaje portal Torunskiecmentarze.pl.

Znajdujący się niedaleko Szosy Okrężnej Fort VII jest na szlaku „Martyrologii narodu polskiego” i na czarnym szlaku „Fortecznym”.

Toruń

Region

Bezpieczeństwo to najważniejsza sprawa dla każdego narodu, a politycy nim żonglują [Rozmowa Dnia]

„Bezpieczeństwo to najważniejsza sprawa dla każdego narodu, a politycy nim żonglują” [Rozmowa Dnia]

2026-02-23, 08:55
Wypadek w powiecie świeckim. Na zalanej drodze auto uderzyło w drzewo [zdjęcia, wideo]

Wypadek w powiecie świeckim. Na zalanej drodze auto uderzyło w drzewo [zdjęcia, wideo]

2026-02-23, 08:13
Roztopy i deszcze w regionie. Strażacy interweniowali już ponad 200 razy [zdjęcia]

Roztopy i deszcze w regionie. Strażacy interweniowali już ponad 200 razy [zdjęcia]

2026-02-23, 07:58
Więźniowie pomogli bezdomnym zwierzętom. Sprzątali boksy i poszli z psami na spacer [zdjęcia]

Więźniowie pomogli bezdomnym zwierzętom. Sprzątali boksy i poszli z psami na spacer [zdjęcia]

2026-02-23, 06:55
Bitwa na szczotki i kamienie w szczytnym celu. Dziennikarze PR PiK stawili się z innymi na lodowisku [zdjęcia]

Bitwa na szczotki i kamienie w szczytnym celu. Dziennikarze PR PiK stawili się z innymi na lodowisku [zdjęcia]

2026-02-22, 20:00
Zakończenie sezonu na stoku w bydgoskim Myślęcinku. Nie przeszkadza nawet deszcz

Zakończenie sezonu na stoku w bydgoskim Myślęcinku. Nie przeszkadza nawet deszcz

2026-02-22, 17:00
Poważny wypadek niedaleko Tucholi. Wśród rannych jest dziecko

Poważny wypadek niedaleko Tucholi. Wśród rannych jest dziecko

2026-02-22, 15:58
Służbowe konsekwencje dla dróżnika. Popełnił błąd na przejeździe pod Bydgoszczą

Służbowe konsekwencje dla dróżnika. Popełnił błąd na przejeździe pod Bydgoszczą

2026-02-22, 14:40
Trwają poszukiwania 71-latka z Łabiszyna. Przewodnicy z psami przeczesują okolice rzeki

Trwają poszukiwania 71-latka z Łabiszyna. Przewodnicy z psami przeczesują okolice rzeki

2026-02-22, 13:15
Akcja służb w centrum Bydgoszczy. Grupa młodych ludzi zaatakowała policjanta

Akcja służb w centrum Bydgoszczy. Grupa młodych ludzi zaatakowała policjanta

2026-02-22, 11:50
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę