Bydgoszcz. Teren po dawnym Zachemie zostanie przebadany. Są na to środki
Podczas sesji Rady Miasta uchwalono przeniesienie na 2026 rok planu bieżących wydatków na realizację projektu unijnego dotyczącego wykonania oceny stanu środowiska na terenie dawnego WTZ Zachem.
- To jest kwestia formalna związana z budżetem - mówi Stanisław Drzewiecki, prezes Miejskich Wodociągów i Kanalizacji w Bydgoszczy. - Projekt w części będzie realizowany w tym roku, a reszta w przyszłym roku. W związku z tym, w prognozie finansowej na przyszły rok muszą być ujęte te środki. To umożliwi podpisanie umowy z wykonawcą, który został już wybrany w przetargu.
Mowa o firmie „Remea", która ma zbadać stan środowiska na terenie po dawnym Zachemie. Pozwoli to uzyskać informacja o zanieczyszczeniach, które tam występują.
Radni głosowali jednogłośnie za.
- To jest bardzo ważny temat - mówi Grażyna Szabelska, radna Prawa i Sprawiedliwości. - Może wreszcie coś się zmieni w duchu remediacji, która spowodują zatrzymanie zanieczyszczeń.
Kto konkretnie miałby wyłożyć pieniądze na remediację, która przywróciłaby teren do stanu bezpiecznego dla ludzi i ekosystemów? Może ona kosztować miliardy złotych, co znacznie przekracza możliwości miejskiego budżetu.
- Wszystko zależy od środków, które będą dostępnie. Nie ograniczałbym się do żadnego źródła - odpowiada Jakub Mikołajczak, radny Platformy Obywatelskiej. - W tym momencie najwięcej środków udało nam się pozyskać z KPO.
Więcej w relacji Damiana Klicha.