Jakie pamiątki przetrwają po nas za 500 lat? Odpowiedź na nowej wystawie w Toruniu
Komputery, smartfony, podzespoły czy lampy i diody zasypane piaskiem na zdjęciach toruńskiego fotografa Marka Czarneckiego. Jego najnowszy projekt zatytułowany „Archeologia naszych czasów" jest pogłębioną artystyczną refleksją nad zawrotnym tempem postępu cywilizacyjnego .
Artysta bada fenomen szybkiego starzenia się urządzeń elektronicznych , które, mimo pełnej sprawności technicznej, w zastraszającym tempie stają się „stare” i trafiają na śmietnik cywilizacyjny. - Chcę w ten sposób poruszyć problem odpadów elektronicznych oraz kosztów społecznych i środowiskowych, jakie niesie ze sobą nieustanna pogoń za nowością - podkreśla autor.
- Stworzyliśmy technologie, które potrafią w krótkim czasie tworzyć miliardy urządzeń, natomiast nie wymyśliliśmy, co z urządzeniami, które są już nieprzydatne. Najwygodniej byłoby gdzieś je wyrzucić albo najlepiej wywieźć na inny kontynent. Pustynia, jako taka, daje komfort - mianowicie pustynia pochłania. Usuwam tę wierzchnią warstwę piasku poprzez silny strumień powietrza i nagle pod spodem znajdujemy coś, co kiedyś było potrzebne, wykorzystywane. To jest archeologia naszych czasów, czyli naszych następców, którzy starają się zrozumieć nasze poczynania, działania i poziom technologiczny - mówił Marek Czarnecki.
Wystawa „Archeologia naszych czasów" została otwarta w czwartek w galerii fotograficznej „Black Wall" przy ulicy Różanej w Toruniu. Ekspozycja będzie prezentowana do 31 stycznia przyszłego roku. Zwiedzać ją można od środy do soboty w godzinach od 13.00 do 18.00.