Słynne skrzypce Stradivariusa na estradzie Filharmonii Pomorskiej! Ich historia jest niezwykła

2024-10-11, 16:12  Magdalena Jasińska/Redakcja
Maestro Mariusz Smolij/fot. Magdalena Jasińska

Maestro Mariusz Smolij/fot. Magdalena Jasińska

„Purpurowe skrzypce" to film nagrodzony Oscarem za najlepszą muzykę. Opowiada fascynującą historię instrumentu wykonanego przez Antonio Stradivariego. Obraz ten stał się kanwą piątkowego (11 października) koncertu w Filharmonii Pomorskiej.

Wielu ludzi na świecie starało się zdobyć ten wyjątkowy instrument. Ostatecznie trafił on w ręce wówczas szesnastoletniej skrzypaczki – Elizabeth Pitcairn, która w bydgoskiej Filharmonii wystąpi wraz z Capellą Bydgostiensis.

Koncert poprowadzi zaprzyjaźniony z bydgoską filharmonią Mariusz Smolij, dyrygent, który od kilkudziesięciu lat mieszka i pracuje w Stanach Zjednoczonych. Maestro opowiedział nam historię purpurowych skrzypiec.

- Centralną kompozycją naszego programu jest „Suita na skrzypce solo i orkiestrę kameralną" z filmu pod tytułem „The Red Violin" czyli „Czerwone skrzypce". To historia słynnego Stradivariusa, który należy do najlepiej brzmiących Stradivariusów wśród obecnie słuchanych na salach koncertowych świata - mówi Mariusz Smolij.

- Część z państwa może o tym nie wie, że Stradivarius zrobił prawie 200 skrzypiec. Do dzisiaj przetrwało około 100 naprawdę świetnie grających, a tych, które mogą błyszczeć na tle dużej orkiestry symfonicznej jest mniej niż 20 (...).

- Wracając do naszego instrumentu: jest instrument o bardzo ciekawej historii. W czasach, kiedy Stradivarius kończył już swój żywot jako lutnik, było wiadomo, że robi instrumenty niezwykłe. Ludzie śledzili, kto, na jakimś gra, jakie koncerty wykonuje. Wszystkie te instrumenty mają swoje, jak gdyby przydomki, jakieś niezależne imiona - za wyjątkiem tego instrumentu, który mamy w tym tygodniu w Bydgoszczy.

Jak wyjaśnia Mariusz Smolij, ślad po nim zaginął około 1840 lub 1850 roku. Przez ponad 100 lat nie wiadomo było, co się z nim dzieje, i w zasadzie już spisano te sprzypce na straty.
- Założono, że skoro ich już nie słychać, to najwyraźniej instrumentowi musiało przydarzyć jakieś nieszczęście. I nagle, gdzieś mniej więcej 25 lat temu, czyli po 1990 roku, dom aukcyjny w Londynie, na liście specjalnych przedmiotów obrazów, dzieł sztuki, które były do sprzedaży w danym dniu wpisał te właśnie skrzypce, instrument Stradivariusa. Oczywiście wszyscy byli niezwykle zaciekawieni, czy to naprawdę ten, tak zwany „czerwony Stradivarius", o którym nie było słychać przez ponad 100 lat.
Bardzo szybko do akcji wkroczyły służby policyjno- wywiadowcze, by sprawdzić, czy nie jest to kradziony instrument. Okazało się, że nie. Po prostu od szeregu pokoleń był w rękach pewnej rodziny, która nie życzyła sobie informować nikogo na temat swoich zbiorów. Instrument trafił jednak na sprzedaż i tak się złożyło, że dziadek Elizabeth Pitcairn, która będzie z nami grała koncert, kupił Elizabeth ten instrument na 16. urodziny.

Jak podaje maestro Smolij, Pitcainrowie to rodzina przemysłowców, bardzo znanych w Ameryce. - To jest skala przemysłu na miarę prywatnych linii lotniczych, linii kolejowych. Oni nie są drobnymi przedsiębiorcami, tylko ludźmi, którzy kładli fundamenty pod amerykańską gospodarkę razem z Rockefellerami, czy z rodziną Carnegie. Kupienie skrzypiec, nawet bardzo drogich, nie było dla niech wielkim wydatkiem. Miałem szczęście poznać tę rodzinę. Od nich usłyszałem tę historię. Wiem, że skrzypce trafiły w bardzo dobre ręce (...).

Dalszy ciąg rozmowy w relacji Magdy Jasińskiej.

Relacja Magdy Jasińskiej

Relacja Magdy Jasińskiej (Śniadanie z Muzami)

Kultura

Ukrainka napisała o matce rosyjskiego żołnierza. Szkic sceniczny na Festiwalu Prapremier

Ukrainka napisała o matce rosyjskiego żołnierza. Szkic sceniczny na Festiwalu Prapremier

2023-10-24, 17:48
Wielka aktorka, szefowa Fundacji Mimo wszystko. Spotkanie z Anną Dymną w Bydgoszczy

Wielka aktorka, szefowa Fundacji „Mimo wszystko”. Spotkanie z Anną Dymną w Bydgoszczy

2023-10-24, 13:21
Rzeźbiarz Michał Kubiak: Dyrektor Szwalbe był szczęśliwy, że nie zrobiłem z niego bohatera

Rzeźbiarz Michał Kubiak: Dyrektor Szwalbe był szczęśliwy, że nie zrobiłem z niego bohatera

2023-10-24, 11:13
Historia fajansu na przestrzeni lat. Wystawiono 200 eksponatów na włocławskiej wystawie

Historia fajansu na przestrzeni lat. Wystawiono 200 eksponatów na włocławskiej wystawie

2023-10-24, 08:29
Rezydencja z widokiem na Wisłę. Wystawa Znikając Nad Wisłą w wykonaniu Fundacji W788

Rezydencja z widokiem na Wisłę. Wystawa „Znikając Nad Wisłą” w wykonaniu Fundacji W788

2023-10-23, 20:03
Bajkowe przedstawienie trudnego tematu. Czas na Rigor mortis w ramach bydgoskich Prapremier

Bajkowe przedstawienie trudnego tematu. Czas na „Rigor mortis” w ramach bydgoskich Prapremier

2023-10-23, 17:21
Startuje 21. Bydgoszcz Jazz Festival. Na początek wieczór z Krzysztofem Komedą [PROGRAM]

Startuje 21. Bydgoszcz Jazz Festival. Na początek wieczór z Krzysztofem Komedą [PROGRAM]

2023-10-22, 19:30
Promocja albumu z kolekcją rzeźb Filharmonii, zainicjowaną przez Andrzeja Szwalbego [zdjęcia]

Promocja albumu z kolekcją rzeźb Filharmonii, zainicjowaną przez Andrzeja Szwalbego [zdjęcia]

2023-10-22, 12:16
Muzykowanie daje im radość. Zespoły ludowe na festiwalu w Złejwsi Małej [wideo]

Muzykowanie daje im radość. Zespoły ludowe na festiwalu w Złejwsi Małej [wideo]

2023-10-22, 09:37
Księżna Czartoryska bohaterką powieści z akcją w Toruniu. Jest już audiobook

Księżna Czartoryska bohaterką powieści z akcją w Toruniu. Jest już audiobook

2023-10-21, 16:46
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę