Do Włocławka zbliża się kulminacyjna fala wiosennego wezbrania na Wiśle.
Woda będzie niższa od przewidywanej, ale fala będzie przechodzić przez nasz region dłużej, niż w poprzednich latach.
Minionej nocy pozimom wody w Wiśle podniósł się o 14 centymetrów, ale i tak włocławski wodowskaz nie pokazuje nawet stanu ostrzegawczego, a do stanu alarmowego brakuje prawie metr.
Szef wydziału zarządzania kryzysowego włocławskiego Ratusza, Janusz Majerski, prognozuje, na podstawie meldunków z południa Polski, że poziom wody w Wiśle podniesie się jeszcze nieznacznie. Później ten wysoki poziom utrzyma się przez kilka dni i powoli zacznie opadać.
Zapora wodna we Włocławku zrzuca teraz w kierunku Torunia trzy tysiące siedemset metrów sześciennych wody na sekundę. To ponad cztery razy więcej niż średnio w ciągu roku.