Ekstraliga żużlowa – Nicki Pedersen: wciąż marzę o mistrzowie Polski

2013-11-29, 11:48  Polska Agencja Prasowa

Jeden z najbardziej utytułowanych żużlowców świata Nicki Pedersen wciąż nie ma w swoim dorobku złotego medalu drużynowych mistrzostw Polski. Duńczyk przyznał, że zdobycie tego trofeum wciąż pozostaje jednym z jego głównych celów u schyłku kariery.

36-letni żużlowiec przed dwoma dniami związał się dwuletnią umową z Fogo Unią Leszno. W wielkopolskim klubie bardzo liczą na Pedersena w roli lidera drużyny i na walkę o złoty medal.

"Kiedyś, w sumie dość niedawno, w Szwecji spytano mnie, dlaczego nie zdobyłem nigdy złotego medalu w lidze. I nagle z Lejonen Gislaved wywalczyliśmy dwa tytuły z rzędu, a potem dołożyliśmy jeszcze srebrny medal. Dlatego... nigdy nie mów nigdy. Byłem swego czasu królem pierwszej ligi, w każdym klubie, w którym startowałem, zdobywałem awans do ekstraligi. Tytuł drużynowego mistrza Polski jest wciąż jednym z moich głównych celów" – powiedział PAP trzykrotny indywidualny mistrz świata.

Przyjście znanego z ostrej jazdy Duńczyka do Fogo Unii dla wielu sympatyków speedwaya może wydać się zaskoczeniem. Pedersen w czerwcu tego roku wraz z ówczesnym swoim zespołem PGE Marmą Rzeszów odmówili startu w Lesznie, uważając, że tor został źle przygotowany. Leszczynianie sami ze sobą rywalizowali na torze i wygrali 75:0, a za całą sytuacje zostały ukarane oba kluby.

Były już prezes leszczyńskiego klubu Józef Dworakowski oskarżył wówczas Pedersena o to, że to on namawiał swoich kolegów do rezygnacji z udziału w meczu. Jak się okazało, ta przykra dla obu stron historia nie przeszkodziła przy negocjacjach kontraktu.

"Tak naprawdę, kibice nie do końca wiedzą, jak było naprawdę. W tym meczu, bez względu na to co by się działo, ja bym i tak nie pojechał. Miałem złamaną rękę i nie mogłem wystartować. Byłem razem z drużyną, ale nie ja podejmowałem tę decyzję, choć wiem, że mnie obwiniano za to, co się wydarzyło" – Pederesen tłumaczył kulisy wydarzenia sprzed pół roku.

Abstrahując już od tego feralnego spotkania, Pedersen przyznał, że zawsze bardzo lubił ścigać się na leszczyńskim torze. W pamięci szczególnie mu utkwiły pojedynki z były żużlowcem Unii Australijczykiem Leigh Adamsem.

"Nie było zbyt wielu żużlowców, którzy go tutaj pokonali, ale ja mogę się pochwalić, że byłem jednym z nich. Z Leigh potrafiliśmy zrobić prawdziwy show, bez żadnych niebezpiecznych sytuacji. W Lesznie jest prawdziwy tor do ścigania. Jeśli zostałeś w tyle, ale jesteś naprawdę szybki, to masz cztery okrążenia, żeby wygrać. A o to właśnie chodzi w speedwayu i to chcą oglądać kibice" – mówił Pedersen.

Żużlowca z Danii kusiły również inne kluby. Jak sam zdradził, miał sporo ofert. "W tym wszystkim naprawdę nie chodzi o pieniądze. Czasami trzeba podążać za głosem serca, ważne jest, aby dobrze czuć się w teamie" – podkreślił.

Pedersen będzie najstarszym zawodnikiem w leszczyńskim zespole. O rok młodszy jest tylko Damian Baliński. "Zdarzało już się, że w niektórych klubach, w parkingu, mówiono na mnie +dziadek+” – śmiał się Duńczyk.

"A tak poważnie. Jest tutaj grupa młodych, ale przede wszystkim bardzo utalentowanych zawodników. Ja ze swojej strony będę starał się im pomagać, bo nie jestem takim indywidualistą, jak o mnie mówią i nie widzę tylko czubek własnego nosa. Najważniejsze to koncentrować się nad każdym kolejnym meczem i nie wybiegać za bardzo w przyszłość. Myślę, że najpierw musimy skupić się, by awansować do play off, a tam już wszystko może się zdarzyć" – zaznaczył.

Duńczyk ma też ambitne plany co do przyszłorocznej edycji Grand Prix. Ten sezon zakończył na piątej pozycji, w następnym liczy co najmniej na podium.

"Już teraz pracuję nad przyszłorocznymi startami. Testuję nowe silniki, niedawno podpisałem kilkuletnie kontrakty ze swoimi głównymi sponsorami. Czuję, że jeszcze w najbliższych latach jestem w stanie powalczyć na wysokim poziomie. Zdrowie dopisuje, dawno się tak dobrze nie czułem. Ale najważniejsze w tym wszystkim jest motywacja, a tej mi wciąż nie brakuje" – zapewnił duński żużlowiec. (PAP)

żużel

Sport

Jan Zieliński i Su-Wei Hsieh wygrali turniej miksta Australian Open

Jan Zieliński i Su-Wei Hsieh wygrali turniej miksta Australian Open!

2024-01-26, 08:11
Wylosowano pary 18 okręgowego Pucharu Polski. Hit rundy i zamieszanie w tle [wideo]

Wylosowano pary 1/8 okręgowego Pucharu Polski. Hit rundy i zamieszanie w tle [wideo]

2024-01-25, 19:28
Hurkacz po batalii z Miedwiediewem odpadł z Australian Open. Zieliński w finale miksta

Hurkacz po batalii z Miedwiediewem odpadł z Australian Open. Zieliński w finale miksta

2024-01-24, 09:21
Gwiazdy lekkoatletyki przejmą Arenę Toruń Czas na 10. ORLEN Copernicus Cup

Gwiazdy lekkoatletyki przejmą Arenę Toruń! Czas na 10. ORLEN Copernicus Cup

2024-01-23, 10:00
Australian Open: Jan Zieliński awansował do półfinału miksta. Pewna wygrana w dwóch setach

Australian Open: Jan Zieliński awansował do półfinału miksta. Pewna wygrana w dwóch setach

2024-01-23, 07:15
Pałac Bydgoszcz z kolejną porażką na wyjeździe. Pałacanki przegrały do zera

Pałac Bydgoszcz z kolejną porażką na wyjeździe. „Pałacanki” przegrały do zera

2024-01-22, 20:01
Zmarł Andrzej Szajna, trzykrotny olimpijczyk, były zawodnik bydgoskiego Zawiszy

Zmarł Andrzej Szajna, trzykrotny olimpijczyk, były zawodnik bydgoskiego Zawiszy

2024-01-22, 18:22
Australian Open: Życiowy sukces Huberta Hurkacza. Zagra w ćwierćfinale i awansuje w rankingu

Australian Open: Życiowy sukces Huberta Hurkacza. Zagra w ćwierćfinale i awansuje w rankingu

2024-01-22, 10:01
Włocławski klub judo obchodzi jubileusz. To w nim trenowała medalistka olimpijska

Włocławski klub judo obchodzi jubileusz. To w nim trenowała medalistka olimpijska

2024-01-22, 10:00
Porażka Energi Toruń u siebie, Sokół Mogilno też bez punktów [wyniki niedzielnych meczów]

Porażka Energi Toruń u siebie, Sokół Mogilno też bez punktów [wyniki niedzielnych meczów]

2024-01-22, 01:00
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę