Piłkarska Liga Europy – awans Lecha po dogrywce

2018-08-03, 07:15  Polska Agencja Prasowa/Marcin Pawlicki
Zdjęcie z rewanżowego meczu w 2. kolejce eliminacji Ligi Europy 2018/2019 pomiędzy Lechem Poznań i Szachtarem Soligorsk. Fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

Zdjęcie z rewanżowego meczu w 2. kolejce eliminacji Ligi Europy 2018/2019 pomiędzy Lechem Poznań i Szachtarem Soligorsk. Fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

Piłkarze Lecha Poznań pokonali po dogrywce białoruski Szachtior Soligorsk 3:1 (po 90 minutach było 1:1) w rewanżowym meczu 2. rundy eliminacyjnej Ligi Europejskiej i awansowali do następnej fazy rozgrywek. Pierwsze spotkanie zakończyło się remisem 1:1.

Rywalem lechitów w 3. rundzie będzie belgijski KRC Genk. Pierwszy mecz rozegrany zostanie w Belgii 9 sierpnia, rewanż odbędzie się tydzień później w Poznaniu.

Dobre, ale przede wszystkim emocjonujące spotkanie obejrzeli kibice w Poznaniu. Lech prowadzony od nowego sezonu przez Ivana Djurdjevica z meczu na mecz spisuje się coraz lepiej. Pokazał sporo efektownej gry, ale też brakowało skuteczności. Dopiero w dogrywce "Kolejorz" wykazał swoją wyższość, a bohaterem dnia był Duńczyk Christian Gytkjaer, który zaliczył hat-tricka.

Ponad 16 tysięcy widzów miało powody do radości, ale jeszcze tydzień temu wydawało się, że Lech znów zagra przy pustych trybunach. To konsekwencja kary, jaką nałożył wojewoda wielkopolski za ekscesy kibiców podczas meczu ostatniej kolejki poprzedniego sezonu z Legią Warszawa. Wojewoda w sobotę ograniczył karę i kibice mogli pojawić się na trybunach.

Trudno ocenić, czy to wsparcie fanów tak podziałało na lechitów, bowiem do przerwy dominowali na boisku, a po akcjach duetu Wołodymyr Kostewycz – Gytkjaer ręce same składały się do oklasków. Gospodarze po pierwszej połowie powinni prowadzić różnicą kilku bramek, ale tylko raz Gytkjaer był w stanie pokonać Andrieja Klimowicza. Duńczyk trafił później w poprzeczkę, a z kilku metrów główkował prosto w ręce bramkarza. Momentami brakowało mu precyzji albo cierpliwości.

Piłkarze Szachtiora po stracie gola na krótko przejęli inicjatywę, ale też w ostry sposób próbowali powstrzymywać kolejne ataki Lecha. Niemiecki arbiter w ciągu kilkudziesięciu sekund dwukrotnie ukarał zawodników gości Maxa Ebonga i Igora Burko żółtymi kartkami. Jak się później okazało, był to dopiero początek kartkowego festiwalu.

Białorusini do przerwy też mieli swoje okazje, bowiem poznańska defensywa popełniała błędy. W 26. minucie Norweg Thomas Rogne nie przeciął podania Burki do Elisa Bakaja, ale albański napastnik uderzył tuż obok słupka.

Po zmianie stron pojedynek nie był już prowadzony w tak szybkim tempie. Poznaniacy dążyli do podwyższenia wyniku, ale też musieli się pilnować, bo bramka dla rywali rozpoczynała praktycznie rywalizację od początku.

W 68. minucie drużyna z Soligorska mogła wyrównać, ale strzał Burko otarł się o jednego z lechitów i piłka minęła światło bramki. Chwilę później po rzucie rożnym Buric złapał piłkę i kilkudziesięciometrowym wykopem uruchomił Joao Amarala. Nowy napastnik "Kolejorza" był bliski pokonania Klimowicza, ale golkiper gości szczęśliwie nogami odbił strzał.

Wydawało się, że gospodarze mają spotkanie pod kontrolą, gdyż rywalom trudno było konstruować akcje, które mogłyby ich zaskoczyć. Tymczasem wyrównujący gol padł w dość szczęśliwych okolicznościach. W polu bramkowym Lecha doszło do ogromnego zamieszania, piłkę próbowało wybić trzech zawodników gospodarzy, w pewnym momencie Buric miał już ją w rękach, ale ostatecznie Denis Łaptiew piętą posłał futbolówkę do siatki.

W końcówce podopieczni Djurdjevica grali dość nerwowo i łatwo tracili piłkę. Goście sprawiali z kolei wrażenie już nieco zmęczonych i najwyraźniej czekali na dogrywkę.

W niej było widać lepsze przygotowanie fizycznego poznaniaków, którzy już po czterech minutach znów wyszli na prowadzenie. Znakomitą akcję przeprowadził Amaral, a Gytkjaerowi nie wypadało już nie trafić. Portugalczyk chwilę później popisał się efektownym dryblingiem, lecz Klimowicz nie dał się zaskoczyć.

Szachtior z każdą minutą tracił siły, zawodnicy trenera Siergieja Taszujewa nie nadążali za lechitami, którzy w kilku sytuacjach mogli się lepiej zachować. W drugiej części dogrywki znów nieprzeciętne umiejętności pokazał Amaral, ale po raz kolejny bramkarz gości wykazał się refleksem.

Ostatnie minuty przyniosły sporo emocji, ale już nie do końca sportowych. W 118. minucie kolejna akcja Amarala zakończyła się trzecim trafieniem Gytkjaera. Chwilę wcześniej czerwoną kartkę za niesportowe zachowanie otrzymał Sergiej Bałanowicz. Białorusini kończyli spotkanie jednak nie w dziesiątkę, a w ósemkę, bowiem tuż przed ostatnim gwizdkiem doszło do przepychanek między piłkarzami obu zespołów i arbiter odesłał do szatni Łaptiewa i Pawła Rybaka.

piłka nożna

Sport

Mecz grudziądzkich żużlowców z ROW-em Rybnik przełożony na wtorek

Mecz grudziądzkich żużlowców z ROW-em Rybnik przełożony na wtorek

2020-06-18, 16:40
Przegrana grudziądzkich piłkarzy na swoim boisku

Przegrana grudziądzkich piłkarzy na swoim boisku

2020-06-17, 23:03
Remis piłkarzy Elany z rezerwami Lecha

Remis piłkarzy Elany z rezerwami Lecha

2020-06-17, 19:02
Znamy nowy terminarz żużlowej pierwszej ligi

Znamy nowy terminarz żużlowej pierwszej ligi

2020-06-17, 13:19
Porażka grudziądzkich żużlowców w Częstochowie

Porażka grudziądzkich żużlowców w Częstochowie

2020-06-16, 02:12
Była koszykarka Artego ma ciekawe pomysły na to, co robić po sportowej karierze

Była koszykarka Artego ma ciekawe pomysły na to, co robić po sportowej karierze

2020-06-15, 10:51
Inauguracja sezonu żużlowców z Grudziądza przełożona na poniedziałek

Inauguracja sezonu żużlowców z Grudziądza przełożona na poniedziałek

2020-06-13, 05:23
Patryk Rolnicki gościem w Abramczyk Polonii Bydgoszcz

Patryk Rolnicki gościem w Abramczyk Polonii Bydgoszcz

2020-06-12, 18:03
Remis grudziądzkich piłkarzy w Niecieczy

Remis grudziądzkich piłkarzy w Niecieczy

2020-06-12, 17:54
Bydgoskiej piłkarkce trudno pogodzić się ze spadkiem z elity, ale czeka na półfinały Pucharu Polski

Bydgoskiej piłkarkce trudno pogodzić się ze spadkiem z elity, ale czeka na półfinały Pucharu Polski

2020-06-11, 11:26
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę