WGP siatkarek – Wołosz: wreszcie udało się coś wygrać

2017-07-31, 16:50  Polska Agencja Prasowa

Polskie siatkarki przez trzy sezony bezskutecznie dobijały się do elity World Grand Prix, aż w końcu, za czwartym razem wygrały drugą dywizję rozgrywek. "To dla nas duży sukces, wreszcie udało się coś wygrać" – powiedziała PAP kapitan reprezentacji Joanna Wołosz.

W niedzielę podopieczne Jacka Nawrockiego pokonały w finale w Ostrawie Koreę Południową 3:0 i zajęły pierwsze miejsce w drugiej dywizji WGP. Zapewniły sobie też awans do elity tych rozgrywek, które od przyszłego roku mają być rozgrywane w nowej formule i pod innym szyldem.

Polska Agencja Prasowa: Co pani zdaniem zadecydowało o sukcesie w turnieju finałowym? Wcześniej przegrałyście ważne spotkanie w Warszawie w turnieju kwalifikacyjnym do mistrzostw świata, a Korea dwukrotnie wygrała z Polską w turniejach eliminacyjnych WGP.

Joanna Wołosz: Przed turniejem finałowym byłyśmy zmobilizowane. W półfinale trafiłyśmy na Czeszki, z którymi przegrałyśmy w Warszawie, dlatego z naszej strony była podwójna motywacja. Zakładałyśmy, że w przypadku awansu do finału, być może przyjdzie nam spotkać się z Koreą. W Polsce przegrałyśmy z nimi na własne życzenie i wiedziałyśmy, że jeśli zagramy swoją siatkówkę i przyciśniemy je, to będzie szansa na zwycięstwo.

PAP: Kiedy uwierzyłyście, że możecie w tym sezonie osiągnąć coś więcej, niż tylko udział w Final Four?

J.W.: To było jeszcze przed pierwszym turniejem w Argentynie, podczas pobytu na zgrupowaniu w Brazylii. Zagrałyśmy dwa sparingi z Brazylijkami i choć oba przegrałyśmy po 0:3, to nawiązywałyśmy z nimi walkę i zdawałyśmy sobie sprawę, że jesteśmy gdzieś blisko tego zespołu. Musiałyśmy uporządkować przede wszystkim swoją grę. To nam dodało pewności siebie. A w Argentynie zagrałyśmy chyba najrówniej ze wszystkich turniejów i tak rosła ta nasza wiara w siebie.

PAP: Długo świętowałyście wygraną w turnieju finałowym?

J.W.: Nie było kiedy i chyba każda z nas była na tyle zmęczona, że nikt nie miał już na to siły. Krótko po meczu w Ostrawie, w nocy autokarem pojechałyśmy do Warszawy i chciałyśmy wrócić jak najszybciej do najbliższych. Nie było nas w domu przez dwa miesiące.

PAP: Po takiej dawce spotkań - 11 w trakcie 24 dni musi pani czuć zmęczenie. Do tego tysiące kilometrów w podróżach, a trener Jacek Nawrocki często konsekwentnie grał jednym składem. Kilka meczów rozegrała pani od pierwszej do ostatniej akcji.


J.W.: Czuję się wyczerpana, ale szczęśliwa, bo zwycięstwo tej drugiej dywizji to dla nas ogromny sukces. Na 11 spotkań przegrałyśmy tylko dwa mecze z Koreą, ale w tym najważniejszym wygrałyśmy z nimi. Ta druga dywizja nie jest wcale taka słaba, a wiele reprezentacji jest sklasyfikowanych wyżej niż my. Cieszę się, że wreszcie udało nam się coś wygrać, bo od drugiego miejsca w igrzyskach europejskich w Baku, brakowało dobrych wyników. Na razie jest euforia po zwycięstwie i fakt, że w końcu spotkam się z rodziną. Zmęczenie dotrze pewnie trochę później, ale na szczęście mamy nieco ponad tydzień wolnego.

PAP: Wracając do meczu z Czeszkami – porażka w Warszawie kosztowała nas utratę szansy w turnieju barażowym do przyszłorocznych mistrzostw świata. W obecnej formie prawdopodobnie dałybyście radę Czeszkom. Nie żal straconej szansy?

J.W.: Nie ma chyba co do tego wracać. Była szansa na zakwalifikowanie się chociaż do barażu, bo na tamten czas mało która drużyna byłaby w stanie powalczyć z Serbią. One grają cały czas znakomicie. Szkoda, że nie wystąpimy na mistrzostwach świata, bo byłaby to kolejna szansa gry ze światową czołówką. Ta porażka w Warszawie dała nam jednak takiego pozytywnego kopa. To pokazało, że musimy coś zmienić, że trzeba jeszcze mocniej trenować, bo nic łatwo nie przyjdzie.

PAP: Wszystko wskazuje na to, że była to ostatnia edycja World Grand Prix w obecnej formule. Jest daleko zaawansowany projekt stworzenia kobiecej Ligi Światowej, do której polska reprezentacja ma otrzymać zaproszenie. Wyniki turnieju finałowego World Grand Prix w tym przypadku nie miały znaczenia. Jak wy do tego podchodziłyście?

J.W.: W ogóle o tym nie myślałyśmy. Prawo udziału w tej elicie chciałyśmy sobie wywalczyć drogą sportową, żeby nikt później nie mówił, że to dzięki znajomościom i dobrym kontaktom federacji.

PAP: Kolejną i zarazem ostatnią imprezą w tym sezonie będą mistrzostwa Europy, które pod koniec września odbędą się w Gruzji i Azerbejdżanie. Po takim sukcesie chyba będzie przyjemniej się pracowało?


J.W.: Łatwiej zaczyna się pracę na zgrupowaniach po zwycięstwach niż porażkach. Znając jednak trenera, czeka nas pięć ciężkich tygodni przygotowań, po osiem godzin siedzenia na sali. Z drugiej strony jak widać, to przynosi efekt. Na pewno będziemy chciały osiągnąć więcej na mistrzostwach Europy niż w ostatnich latach. Mamy w grupie Niemki, które skończyły drugą dywizję World Grand Prix za nami. Wprawdzie nie było dane nam z nimi zagrać, ale to zawsze dodaje pewności siebie.

Rozmawiał Marcin Pawlicki (PAP)

Sport

Do medalu zabrakło niewiele. Polska sztafeta czwarta w finale kobiet na HMŚ w Toruniu

Do medalu zabrakło niewiele. Polska sztafeta czwarta w finale kobiet na HMŚ w Toruniu

2026-03-22, 20:57
Czwarty medal HMŚ w Toruniu dla Polski Pia Skrzyszowska z rekordem kraju

Czwarty medal HMŚ w Toruniu dla Polski! Pia Skrzyszowska z rekordem kraju

2026-03-22, 20:21
Adrianna Sułek-Schubert (Brda Bydgoszcz) czwarta w pięcioboju na HMŚ w Toruniu. Paulina Ligarska szósta

Adrianna Sułek-Schubert (Brda Bydgoszcz) czwarta w pięcioboju na HMŚ w Toruniu. Paulina Ligarska szósta

2026-03-22, 20:13
Katarzynki przyjęły drugi, jeszcze bardziej bolesny cios. Półfinał play-offów oddala się

Katarzynki przyjęły drugi, jeszcze bardziej bolesny cios. Półfinał play-offów oddala się

2026-03-22, 19:55
Klaudia Kazimierska (Vectra Włocławek) zajęła 6. miejsce w biegu na 1500 m kobiet na HMŚ w Toruniu

Klaudia Kazimierska (Vectra Włocławek) zajęła 6. miejsce w biegu na 1500 m kobiet na HMŚ w Toruniu

2026-03-22, 19:28
Jakub Szymański, złoty medalista HMŚ w Toruniu: W hali jestem hegemonem [wypowiedzi medalistów]

Jakub Szymański, złoty medalista HMŚ w Toruniu: W hali jestem hegemonem [wypowiedzi medalistów]

2026-03-22, 16:00
Derby regionu dla Twardych Pierników Toruń. Gracze Anwilu mogą czuć się zagrożeni

Derby regionu dla Twardych Pierników Toruń. Gracze Anwilu mogą czuć się zagrożeni

2026-03-22, 14:40
Adrianna Sułek-Schubert (Brda Bydgoszcz) czwarta po trzech konkurencjach pięcioboju na HMŚ w Toruniu

Adrianna Sułek-Schubert (Brda Bydgoszcz) czwarta po trzech konkurencjach pięcioboju na HMŚ w Toruniu

2026-03-22, 14:06
Olimpia Grudziądz dowiozła remis do ostatniego gwizdka po czerwonej kartce w 73. minucie

Olimpia Grudziądz dowiozła remis do ostatniego gwizdka po czerwonej kartce w 73. minucie

2026-03-22, 14:01
Sztafeta kobiet z Mariką Popowicz-Drapałą (Zawisza Bydgoszcz) awansowała do finału HMŚ

Sztafeta kobiet z Mariką Popowicz-Drapałą (Zawisza Bydgoszcz) awansowała do finału HMŚ

2026-03-22, 12:17
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę