Oscar Pistorius skazany na sześć lat więzienia

2016-07-06, 19:09  Polska Agencja Prasowa

Sąd w Pretorii skazał w środę znanego niepełnosprawnego lekkoatletę i paraolimpijczyka z RPA Oscara Pistoriusa na sześć lat pozbawienia wolności za morderstwo swojej partnerki Reevy Steenkamp. Obrona zapowiedziała, że nie będzie odwoływać się od wyroku. Pistoris bezpośrednio po odczytaniu wyroku trafił do więzienia.

Prokuratura dążyła do tego, by Pistorius został skazany na 15 lat więzienia, a jednym z argumentów było, że jeden z najbardziej znanych niepełnosprawnych lekkoatletów na świecie nie wykazał żadnej skruchy.

Sędzią była Thokozile Masipa, która prowadziła także pierwszy proces paraolimpijczyka, nie uznała w całości argumentów prokuratury, ale podniosła karę z pięciu do sześciu lat pozbawienia wolności.

"Opinia publiczna może głośno wyrażać swoje zdanie, ale nie odgrywa roli w podejmowaniu decyzji o wyroku. Nie zawsze długa kara jest sprawiedliwa. Poza tym nasze sądy są sądami prawa, a nie opinii publicznej" - powiedziała Masipa.

Jak dodała, określenie właściwej kary było trudne tym bardziej, że Najwyższy Sąd Apelacyjny RPA uznał, iż Pistorius jest winny morderstwa z "pośrednim zamiarem", tzn. został uznany za winnego, bo wiedział, że strzelając może kogoś zabić, nawet potencjalnego włamywacza. Masipa zwróciła uwagę, że NSA nie uznał, iż sportowiec wiedział, że strzela do Steenkamp. Zaznaczyła, że trudno o wyrok, który usatysfakcjonuje obie strony w sprawie, która znalazła się w centrum zainteresowania całego świata i wywołała sprzeczne ze sobą i gwałtowne opinie na temat niepełnosprawnego lekkoatlety.

Sędzia zaznaczyła, że oddał on cztery, a nie tylko jeden strzał i podkreśliła, jak zgubne skutki dla rodziny Steenkamp miała ta zbrodnia.

"Rozumiem, że rodzina Reevy Steenkamp doznała wielkiej straty, ale życie i kariera Pistoriusa także zostały zrujnowane. Jego życie nigdy nie będzie takie samo, To upadły bohater, który stracił karierę i jest zrujnowany finansowo. Okoliczności łagodzące przeważają w porównaniu z tymi obciążającymi" - podsumowała.

Eksperci prawni z RPA ocenili, że wyrok jest łagodny. Większość domagała się wyższej kary. Niektórzy zwrócili uwagę, że kara jest niemal taka sama jak wtedy, gdy Pistoriusa sądzono za nieumyślne spowodowanie śmierci.

Ich zdaniem sportowiec będzie się mógł ubiegać się o zwolnienie warunkowe po trzech latach. Prokurator jeszcze nie wypowiedział się, czy złoży apelację i będzie domagał się wyższej kary.

Obrońca Pistoriusa zwrócił się z wnioskiem, by jego klient nie trafił do więzienia, a w ramach kary pracował charytatywnie z dziećmi.

Do tragedii doszło w nocy z 13 na 14 lutego 2013 roku. W niejasnych okolicznościach sportowiec, m.in. pięciokrotny mistrz paraolimpijski, zastrzelił Steenkamp w swym domu. Kobieta zginęła w toalecie, po tym jak Pistorius oddał cztery strzały przez zamknięte drzwi. Utrzymywał on, że to efekt nieszczęśliwego zbiegu okoliczności, gdyż wziął ją za włamywacza.

Pod koniec 2014 roku w pierwszej instancji Pistorius został skazany na pięć lat pozbawienia wolności. Sąd uznał wtedy, że doszło jedynie do "nieumyślnego zabójstwa". Więzienie opuścił już 20 października 2015, gdyż zgodnie z prawem w RPA osoby skazane na kary pozbawienia wolności nie większe niż pięć lat po odbyciu co najmniej 1/6 wyroku resztę mogą mieć zamienioną na areszt domowy. Sportowiec w więzieniu przebywał przez 10 miesięcy.

Z takim rozstrzygnięciem nie zgodził się prokurator, który apelował o zmianę kwalifikacji czynu na morderstwo, za które groziłoby Pistoriusowi 15 lat więzienia. Za powrotem sportowca do więzienia wielokrotnie opowiadali się także krewni Steenkamp.

3 grudnia 2015 roku Najwyższy Sąd Apelacyjny RPA przychylił się do wniosku prokuratora i uznał Pistoriusa winnym morderstwa, jednocześnie kierując sprawę do ponownego rozpatrzenia.

Ostatnio Pistorius przebywał w areszcie domowym w posiadłości swojego wuja. Był objęty nadzorem elektronicznym, odebrano mu paszport. (PAP)

lekkoatletyka

Sport

Dobry początek to za mało. GKM Grudziądz wyraźnie przegrał z Motorem Lublin

Dobry początek to za mało. GKM Grudziądz wyraźnie przegrał z Motorem Lublin

2023-05-26, 20:32
Magdalena Mazurek zakończyła sportową karierę Ewa Kowalkowska odchodzi z klubu [audio]

Magdalena Mazurek zakończyła sportową karierę! Ewa Kowalkowska odchodzi z klubu [audio]

2023-05-26, 18:14
Jan-Krzysztof Duda drugi w szachowym turnieju w Warszawie. Wygrał Carlsen, Wojtaszek ostatni

Jan-Krzysztof Duda drugi w szachowym turnieju w Warszawie. Wygrał Carlsen, Wojtaszek ostatni

2023-05-26, 10:32
Sportowy weekendowy rozkład jazdy  co czeka regionalne zespoły

Sportowy weekendowy rozkład jazdy – co czeka regionalne zespoły?

2023-05-26, 08:20
Rozlosowano drabinkę French Open. Świątek zmierzy się z Bucsą, a Hurkacz zagra z Goffinem

Rozlosowano drabinkę French Open. Świątek zmierzy się z Bucsą, a Hurkacz zagra z Goffinem

2023-05-25, 16:42
Adrian Miedziński wypożyczony z Polonii Bydgoszcz do Unii Leszno. 37-latek wraca do PGE Ekstraligi

Adrian Miedziński wypożyczony z Polonii Bydgoszcz do Unii Leszno. 37-latek wraca do PGE Ekstraligi

2023-05-25, 10:22
Zawisza pokonał Gedanię Unia Solec Kujawski przegrała i jej sytuacja robi się skomplikowana

Zawisza pokonał Gedanię! Unia Solec Kujawski przegrała i jej sytuacja robi się skomplikowana

2023-05-24, 21:30
Sportis KKP uratował remis. Bardzo trudna sytuacja bydgoszczanek przed ostatnią kolejką

Sportis KKP uratował remis. Bardzo trudna sytuacja bydgoszczanek przed ostatnią kolejką

2023-05-24, 20:25
Polki poznały rywalki w finałach tenisowych drużynowych mistrzostw świata. Przeciwniczki są w zasięgu

Polki poznały rywalki w finałach tenisowych drużynowych mistrzostw świata. Przeciwniczki są w zasięgu

2023-05-24, 17:35
Wybrano najlepszych zawodników siatkarskiego sezonu. Fornal i Fedusio zdobyli najważniejsze nagrody

Wybrano najlepszych zawodników siatkarskiego sezonu. Fornal i Fedusio zdobyli najważniejsze nagrody

2023-05-24, 15:20
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę