ME siatkarzy - Polska - Słowenia 2:3 w ćwierćfinale [wideo]

2015-10-14, 21:03  Polska Agencja Prasowa
Polscy siatkarze niespodziewanie odpadli z Mistrzostw Europy. Fot. PAP/EPA

Polscy siatkarze niespodziewanie odpadli z Mistrzostw Europy. Fot. PAP/EPA

Polscy siatkarze przegrali w Sofii ze Słowenią 2:3 (17:25, 19:25, 25:23, 25:19, 14:16) w ćwierćfinale mistrzostw Europy i odpadli z turnieju. Biało-czerwoni w środę przegrywali już 0:2, by później zwyciężyć w kolejnych dwóch setach i ulec w tie-breaku.

Polska: Bartosz Kurek, Karol Kłos, Mateusz Bieniek, Fabian Drzyzga, Michał Kubiak, Mateusz Mika i Paweł Zatorski (libero) oraz Piotr Nowakowski, Dawid Konarski, Grzegorz Łomacz, Rafał Buszek.

Słowenia: Alen Pajenk, Mitja Gasparini, DejanVincic, Jan Kozamernik, Tine Urnaut, Uros Pavlovic i Jani Kovacic (libero) oraz Alen Sket, Jan Klobucar, Miha Plot (libero).

Polacy do gry wrócili po dwóch dniach wolnego. Z kolei Słoweńcy we wtorek w meczu barażowym pokonali Holendrów 3:0, a potem otwarcie mówili, że na mecz z biało-czerwonymi wyjdą nastawieni bojowo i ze świadomością, że wszystko może się wydarzyć.

Mistrzów świata postraszyli już w fazie grupowej turnieju. W Warnie Polacy wprawdzie wyszli z opresji i ostatecznie wygrali 3:1, ale było widać, że Słowenia nie będzie łatwym rywalem.

Także statystyk kadry ostrzegał przed spotkaniem: „Musimy wyjść na parkiet i od pierwszych minut pokazać, kto tu rządzi. Jak Słoweńcy są na fali, tworzą bardzo silny zespól i trudno będzie ich pokonać”.

I ten czarny scenariusz się sprawdzał. Znacznie niżej notowani przeciwnicy naładowani pozytywną energią, walczyli od pierwszej piłki. Nie odpuścili, byli skoncentrowani i... pewni siebie. Polakom nie udawało się nic. Fatalne przyjęcie (25 procent) i słaba obrona sprawiły, że rywale wyszli na prowadzenie 8:4.

Przy stanie 15:19 Bartosz Kurek krzyknął do kolegów: „Jeszcze to nadrobimy. Spokojnie”. Nie miał racji. Nawet zmiany – za Mateusza Bieńka wszedł Piotr Nowakowski, nie poprawiły sytuacji. Biało-czerwoni przegrali 17:25.

Słoweńcy zaimponowali przede wszystkim atakiem. Mieli 91-procentową skuteczność, z łatwością gubili polski blok. Ten praktycznie nie istniał. Wybrańcy Stephane’a Antigi popełnili aż 10 błędów własnych.

Miało się to zmienić w drugim secie. Siatkarze siebie nawzajem motywowali, dodawali otuchy i to poskutkowało. Kilka udanych zagrań, zwłaszcza w ataku i prowadzili 6:2. Kibice przedwcześnie zaczęli myśleć, że będzie dobrze. Słoweńcy się obudzili. Kolejne dobre zagrywki, przy słabej postawie w przyjęciu sprawiły, że szybko był remis 7:7.

Boisko opuścił Mateusz Mika, ale Rafał Buszek nie wniósł do zespołu niczego nowego. Także sobie nie radził. Rywale znowu zaczęli odskakiwać. Przy drugiej przerwie technicznej prowadzili już 16:12. Gdy gra się nie zmieniała, Antiga postanowił wprowadzić Grzegorza Łomacza i Dawida Konarskiego. Nie wystarczyło. Polacy przegrali 19:25.

Wówczas na Twitterze trener mentalny polskich siatkarzy Jakub Bączek napisał: „W takich momentach najlepiej działa koncentracja na pierwszej piłce. Srać na to, co było, nie analizować, co będzie. Zagrać jeden meczbol za drugim”.

Tego zawodnicy nie usłyszeli, ale sami wiedzieli, że mają nóż na gardle. Nie ułatwiło im to zadania, a nerwy udzielały się nawet spokojnemu zazwyczaj Antidze.

Polacy wzięli się w garść. Trzeci set nie był może nadal najlepszy w ich wykonaniu, ale zwycięski. Po prowadzeniu 18:13 i serii dobrych zagrywek Bieńka, w końcówce znowu zaczęło być nerwowo. Słoweńcy doprowadzili do remisu 22:22. Później sami się pomylili w serwisie, za to asem popisał się Kurek. W ostatniej akcji z ataku punktował Mika i było 25:23.

„Mamy to” – krzyknął z kwadratu rezerwowych libero Piotr Gacek. Tak łatwo w czwartym secie nie było, ale Kubiak robił co mógł. Kapitan drużyny wziął na siebie rozgrywanie, obronę, ataki i blok. Był wszędzie. Mistrzowie świata wygrali 25:19 i doprowadzili do tie-breaka.

A ten znowu był wyrównany. Walka trwała do ostatniej chwili. Ważnym momentem był challenge wzięty przez Polaków. Twierdzili oni, że rywal przekroczył trzeci metr w trakcie ataku. Wideoweryfikacja wskazała jednak, że tak nie było i Słoweńcy wyszli na prowadzenie 12:10.

Później Polacy mieli piłkę meczową, ale jej nie wykorzystali. Oddali znowu pole rywalom, którzy tej szansy już nie wypuścili z ręki i wygrali 16:14.


Sensacja w siatkarskich ME. Polacy odpadli po horrorze ze Słowenią. Źródło: Press Focus/x-news

Przed dwoma laty, kiedy ME odbywały się w Polsce i Danii, biało-czerwoni zajęli dziewiąte miejsce, a w konsekwencji pracę stracił włoski trener Andrea Anastasi. (PAP)

siatkówka

Sport

Sokół postraszył u siebie Chemika, ale punktów nie zdobył. Zabrakło zimnej krwi

Sokół postraszył u siebie Chemika, ale punktów nie zdobył. Zabrakło zimnej krwi

2026-01-06, 19:31
74. TCS: Polacy poza czołówką w Bischofshofen. Tschofenig najlepszy, Prevc z triumfem w Turnieju Czterech Skoczni

74. TCS: Polacy poza czołówką w Bischofshofen. Tschofenig najlepszy, Prevc z triumfem w Turnieju Czterech Skoczni

2026-01-06, 19:00
Siatkarka wróciła do Sokoła Mogilno. Rozbrat z klubem trwał zaledwie pół sezonu

Siatkarka wróciła do Sokoła Mogilno. Rozbrat z klubem trwał zaledwie pół sezonu

2026-01-05, 23:15
Polacy dobrze weszli w tenisowy sezon. Wygrana kadry w United Cup, singlowe awanse Fręch i Majchrzaka

Polacy dobrze weszli w tenisowy sezon. Wygrana kadry w United Cup, singlowe awanse Fręch i Majchrzaka

2026-01-05, 16:41
BKS ponownie lepszy od Sparty Mecz za sześć punktów pada łupem bydgoskich siatkarzy

BKS ponownie lepszy od Sparty! Mecz za sześć punktów pada łupem bydgoskich siatkarzy

2026-01-04, 22:56
Tychy znów nie do zdobycia. Energa bez argumentów w trzeciej tercji

Tychy znów nie do zdobycia. Energa bez argumentów w trzeciej tercji

2026-01-04, 20:12
74. TCS: Nikado poskromił Prevca. Kolejny solidny występ Tomasiaka

74. TCS: Nikado poskromił Prevca. Kolejny solidny występ Tomasiaka

2026-01-04, 16:23
Sokół postraszył faworyta, ale nie awansował do półfinału Pucharu Polski

Sokół postraszył faworyta, ale nie awansował do półfinału Pucharu Polski

2026-01-03, 23:09
Udany rewanż Aniołów. Torunianie wygrali w Siedlcach bez straty seta

Udany rewanż Aniołów. Torunianie wygrali w Siedlcach bez straty seta

2026-01-03, 22:30
Astoria odpaliła fajerwerki w pierwszym spotkaniu 2026 roku Noteć bez szans w starciu z Kotwicą

Astoria odpaliła fajerwerki w pierwszym spotkaniu 2026 roku! Noteć bez szans w starciu z Kotwicą

2026-01-03, 21:24
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę