Boniek: dialog z kibicami kluczowy dla bezpieczeństwa na stadionach

2014-10-09, 19:21  Polska Agencja Prasowa

Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Zbigniew Boniek podkreślił podczas konferencji ds. bezpieczeństwa na stadionach, że kluczowa jest współpraca nie tylko władz i służb porządkowych, lecz także kibiców. "Tworzenie nowych ustaw nie jest rozwiązaniem" - uważa.

"Ustawa o Bezpieczeństwie Imprez Masowych to w Polsce w zasadzie zbiór reguł dotyczących meczów piłki nożnej. Można tam dodawać kolejne sto tysięcy zakazów i ograniczeń, ale moim zdaniem nie tędy droga. +Polityka muru+ będzie miała bardzo złe skutki" - powiedział podczas oficjalnego otwarcia konferencji w Warszawie Boniek.

Prezes PZPN uważa, że w Polsce "prawdziwi" sympatycy futbolu nie mają się czego obawiać.

"Piłka w kraju jest absolutnie bezpieczna. Nie mamy problemów z kibicami. Problem mamy z bandytami, marginesem społeczeństwa, który jest zainteresowany futbolem i próbuje wkroczyć w jego świat" - zaznaczył.

Zagadnienie włączenia fanów w rozmowy o bezpieczeństwie było motywem przewodnim spotkania w warszawskim Novotelu. O kluczowym znaczeniu dialogu przekonany był także m.in. prezes spółki Ekstraklasa S.A. Marcin Animucki.

"Niebawem w Polsce 14 z 16 klubów ekstraklasy będzie miało nowoczesne stadiony, wybudowane w ostatnich latach. To ok. 370 tys. krzesełek, a naszym zadaniem jest je zapełnić. Można to osiągnąć poprzez zwiększenie dostępności do stadionów. W tej sprawie porozumieliśmy się już z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i jest szansa, że od 1 stycznia 2015 roku zniesiony zostanie obowiązek rejestrowania twarzy uczestników widowiska sportowego" - poinformował.

M.in. w celu poprawy komunikacji od kilku lat powstają w Polsce ośrodki "Kibice razem". Istnieje ich obecnie sześć.

"Pełnią one role katalizatora i filtra. Mamy pomagać sympatykom futbolu przy organizacji projektów, w miarę możliwości finansowych. Koszt utrzymania takiego ośrodka to 120-180 tysięcy zł rocznie, dofinansowują nas Ministerstwo Sportu i Turystyki oraz PZPN, ale to zaangażowanie jest wciąż za małe. Poza tym brakuje długofalowego programu współpracy" - poinformował koordynator projektu "Kibice razem" Dariusz Łapiński.

Rolę takiej inicjatywy zilustrował prozaicznym przykładem Michał Nowosad, koordynator ośrodka w Gdańsku.

"Namalowanie graffitti to dla przeciętnego kibica kwestia wzięcia kilku puszek i znalezienia kawałka muru. Tymczasem nawet najmniejsze malunki wymagają zezwoleń odpowiednich instytucji. My jesteśmy od tego, żeby kibic, który chce takie dzieło stworzyć, wiedział o tym, co musi zrobić, aby ten zamiar zrealizować. Możemy także go w tych działaniach wesprzeć" - opisał Nowosad.

"Z drugiej strony przekonujemy też samorządy, że kibic Lechii to nie jest samo zło, że warto z nim rozmawiać, a nawet współpracować" - dodał.

Ośrodek "Kibice razem" w Gdańsku zaczął rozwijać się przy okazji piłkarskich mistrzostw Europy 2012 w Polsce i na Ukrainie, a po ich zakończeniu pieczę nad nim przejęła od sportu rozwoju społecznego.

"Futbol to niezwykłe zjawisko społeczne, które może pomóc nam przy rozwoju młodzieży, a ta jest przecież najważniejsza. Samorządy nie mogą pozwolić sobie na niedostrzeganie go jako narzędzia w tych działaniach" - podkreśliła przedstawiciel Wydziału Rozwoju Społecznego Urzędu Miasta w Gdańsku Magdalena Skiba.

"Ważnym czynnikiem jest fakt, że realizatorem projektu jest Fundacja +Obudź Nadzieję+, która nie jest ściśle związana ze sportem. Futbol i inne dyscypliny są pobocznym elementem jej statutu. Główną jej misją jest praca z dziećmi i młodzieżą zagrożonymi wykluczeniem społecznym. Atutem fundacji jest fakt, że ma już duże doświadczenie związane z rozliczaniem grantów miejskich, a ponadto współpracuje z Lechią Gdańsk" - wyliczała Skiba.

Także samo środowisko kibicowskie w tym mieście chwali sobie współpracę z programem "Kibice razem".

"Ten projekt pozwala nam w rozwoju rozmaitych inicjatyw. Jedna z nich dotyczy legalnej pirotechniki, czyli korzystania z rac podczas meczów. Obecnie jest to zabronione, ale dzięki staraniom naszym i +Kibice razem+ udało nam się doprowadzić do dwóch edycji konferencji na ten temat. Wzięli w niej udział przedstawiciele MSiT i PZPN. Nie wiem, w którą stronę to pójdzie, ale przynajmniej podjęliśmy dialog" - relacjonował prezes stowarzyszenia kibiców Lechii Gdańsk "Lwy Północy" Piotr Zejer.

W Niemczech taka inicjatywa pojawiła się już na początku lat 90. minionego stulecia. Koordynator projektów w tym kraju Michael Gabriel podkreślił, że najważniejsze w takim działaniu jest zaufanie do kibiców oraz od nich.

"Wszystko musi się odbywać na zasadzie dobrowolności. Nikogo nie można zmuszać do włączenia się do takiego projektu. On ma być tylko narzędziem pomocy kibicom, którzy mają problemy z realizacją wartościowych pomysłów lub potrzebują rady prawnika czy innego specjalisty. Istotą takich projektów jest skomunikowanie wszystkich stron i wdrożenie przyświecającej fanom zasady +rozmawiajcie z nami, a nie o nas+" - wyjaśnił Gabriel.

Konferencja ma potrwać do godzin popołudniowych. Wezmą w niej jeszcze udział m.in. przedstawiciele władz miast, PZPN oraz koordynatorzy poszczególnych ośrodków "Kibice razem". (PAP)

Sport

Sensacyjna porażka Polek w eliminacjach sztafety na 4x400 metrów

Sensacyjna porażka Polek w eliminacjach sztafety na 4x400 metrów

2022-07-24, 09:04
Skrzyszowska w półfinale biegu na 100 metrów przez płotki

Skrzyszowska w półfinale biegu na 100 metrów przez płotki

2022-07-23, 22:30
Polska przegrała ze Stanami. Polakom pozostała walka o brąz

Polska przegrała ze Stanami. Polakom pozostała walka o brąz

2022-07-23, 21:17
Druga Polka w historii zdobyła szczyt K2

Druga Polka w historii zdobyła szczyt K2

2022-07-23, 18:30
Świątek zagrała z Radwańską na pomoc Ukrainie

Świątek zagrała z Radwańską na pomoc Ukrainie

2022-07-23, 16:30
Trener Zawiszy: Kadra powinna być mocniejsza, liczę na progres [WYWIAD]

Trener Zawiszy: Kadra powinna być mocniejsza, liczę na progres [WYWIAD]

2022-07-23, 14:45
Polonia po rewanż za sensacyjną porażkę. Co szykuje prezes Relacja w PR PiK

Polonia po rewanż za sensacyjną porażkę. Co szykuje prezes? Relacja w PR PiK

2022-07-23, 11:15
Kiełbasińska ósma w finale. Słaba sesja polskich lekkoatletów

Kiełbasińska ósma w finale. Słaba sesja polskich lekkoatletów

2022-07-23, 08:26
Sromotna klęska GKM-u. Grudziądzanie bez szans na play-offy

Sromotna klęska GKM-u. Grudziądzanie bez szans na play-offy

2022-07-22, 22:41
Apator wygrał z Arged Malesą, ale raczej nie przekonał kibiców

Apator wygrał z Arged Malesą, ale raczej nie przekonał kibiców

2022-07-22, 20:44
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę