Anwil Włocławek w końcu pokonał rywala. Obie drużyny nie popisały się w ataku
Anwil Włocławek z przełamaniem. W 24. kolejce Orlen Basket Ligi Włocławianie pokonali na wyjeździe Energa Czarnych Słupsk 68:57.
„Rottweilery” ostatnio wpadły w duży dołek, po powrocie do ligowej rywalizacji przegrywając trzy mecze z rzędu. To negatywnie odbiło się na pozycji w tabeli. Anwil w sobotę musiał szukać punktów potrzebnych w walce o fazę play-in. Pozytywna informacja przed meczem była taka, iż Słupszczanie prezentują się w przekroju sezonu jeszcze gorzej.
Po słabszym otwarciu (6:10), włocławska ekipa zaczęła grać lepiej (17:10). Goście nie mogli jednak poczuć się zbyt pewnie. Po drugiej kwarcie wynik pozostawał sprawą otwartą (32:30). Na początku trzeciej odsłony Czarni potrafili wrócić na prowadzenie (42:38), ale w końcówce ekipa z naszego regionu odskoczyła (54:44). Okazało się, że to kluczowy moment, gdyż w czwartej kwarcie podopieczni Roberta Ginzburga nie pozwolili rywalom odwrócić losów pojedynku.
Energa Czarni Słupsk – Anwil Włocławek 57:68 (16:19, 14:13, 14:22, 13:14)