KH Energa bez argumentów w piątym spotkaniu ćwierćfinału. Unia wygrywa do zera
KH Energa Toruń przegrała z Unią Oświęcim 0:4 w piątym meczu ćwierćfinału Tauron Hokej Ligi. Po tym spotkaniu Oświęcimianie prowadzą w rywalizacji do czterech zwycięstw 3:2. Kolejne starcia we wtorek na Tor-Torze.
Początek spotkania należał do gospodarzy, którzy od pierwszych minut starali się narzucić wysokie tempo. Hokeiści z Torunia dobrze jednak organizowali grę w defensywie i potrafili przetrwać trudne momenty, w tym podwójne osłabienie po karach Kamila Kalinowskiego. Mimo kilku sytuacji z obu stron pierwsza tercja zakończyła się bezbramkowym remisem, a Energa mogła mieć nadzieję, że konsekwentna gra w obronie pozwoli jej przetrwać napór gospodarzy.
Kluczowe dla przebiegu spotkania okazały się wydarzenia drugiej odsłony. Najpierw Ville Heikkinen precyzyjnym strzałem z przestrzeni między bulikami pokonał Antona Svenssona i wyprowadził Unię na prowadzenie. Chwilę później sytuacja Torunian skomplikowała się jeszcze bardziej. Strata krążka na niebieskiej linii zakończyła się kontrą gospodarzy i drugim trafieniem Heikkinena. Jeszcze przed przerwą Samuel Petráš podwyższył prowadzenie Unii, wykorzystując chaos w defensywie Energi.
W trzeciej tercji zawodnicy z grodu Kopernika próbowali jeszcze wrócić do gry, ale brakowało im argumentów w ofensywie. Zespół z Oświęcimia kontrolował tempo i nie pozwalał rywalom na stworzenie większego zagrożenia pod bramką Linusa Ludina. W końcówce wynik ustalił Daniel Olsson Trkulja, który wykorzystał grę w przewadze i przypieczętował wysokie zwycięstwo miejscowych.
KS Unia Oświęcim - KH Energa Toruń 4:0 (0:0, 3:0, 1:0)