Magdalena Fręch dobrze radzi sobie w Meridzie. Polka jest już w półfinale
Magdalena Fręch awansowała do półfinału turnieju WTA 500 na twardych kortach w Meridzie. Polska tenisistka wygrała w ćwierćfinale z rozstawioną z numerem czwartym Czeszką Marie Bouzkovą 6:3, 4:6, 6:3. Pojedynek trwał trzy godziny.
Fręch rozpoczęła od prowadzenia 2:0, ale rywalka szybko wyrównała. Wydarzenia na korcie udowodniły, że własne podanie nie będzie atutem zawodniczek. Po podwójnym błędzie serwisowym rywalki Polce brakowało już tylko jednego gema do wygrania seta. Łodzianka szansę wykorzystała.
W drugiej odsłonie zawodniczki początkowo zdecydowanie poprawiły serwis. Czeszka jako pierwsza zdobyła breaka (3:1). Podmuchy wiatru chwilowo zaczęły oddziaływać na tor lotu piłki. To utrudniało wykorzystywanie własnego podania. Upał także nie sprzyjał tenisistkom. Podopieczna Andrzeja Kobierskiego ryzykowała i doprowadziła do stanu 4:4. Końcówka partii należała jednak do Czeszki.
Ostatnia część spotkania to dalsza zacięta walka obfitująca w długie wymiany. Bouzkova, uskarżająca się na skurcze prawej pachwiny, przy stanie 4:3 dla Fręch, poprosiła o przerwę medyczną, a po wznowieniu gry miała duże problemy z poruszaniem się na korcie. Polka przy podaniu przeciwniczki wykorzystała drugą piłkę meczową.
Magdalena Fręch – Marie Bouzkova 2:1 (6:3, 4:6, 6:3)