Torunianie wygrywają derby w Bydgoszczy. O losach meczu zadecydował tie-break
BKS Bydgoszcz przegrał u siebie z CUK Aniołami Toruń w siatkarskich derbach województwa kujawsko-pomorskiego. W 22. kolejce PLS 1. Ligi Bydgoszczanie ulegli siatkarzom z grodu Kopernika 2:3.
W pierwszej partii żadna ze stron nie potrafiła odskoczyć na więcej niż dwa oczka. Kluczowy fragment nastąpił przy stanie 17:17, gdy Maciej Krysiak popisał się serią trudnych zagrywek. Trzy kolejne punkty zdobyte przez torunian ustawiły końcówkę.
Druga odsłona zaczęła się lepiej dla siatkarzy z grodu nad Brdą, ale ich przewaga szybko stopniała. Krysiak ponownie dał o sobie znać, dokładając asa i kolejne odrzucające zagrywki. W ślad za nim poszedł Luis Paolinetti, który w tej części meczu był jednym z liderów Aniołów. Bydgoszczanie natomiast seryjnie psuli serwis i całkowicie pogubili się w ataku.
Kto jednak skreślił miejscowych, ten srogo się pomylił. Gospodarze, przyparci do muru, postawili wszystko na jedną kartę. Ryzyko w polu serwisowym w końcu zaczęło popłacać – Błażej Bień nękał rywali kąśliwymi zagraniami, a bydgoska hala odzyskała wiarę.
Czwarta część to już prawdziwa wojna nerwów. W decydującym momencie to BKS zachował więcej zimnej krwi, a Bień efektownym blokiem (25:23) doprowadził do remisu. Łuczniczka eksplodowała, gdyż o wszystkim miał zdecydować tie-break.
W decydującym secie nadzieje Bydgoszczy na wielki powrót prysły jednak błyskawicznie. Torunianie weszli w piątego seta z furią, odjeżdżając na 3:0. Kiedy na zagrywce pojawił się Robert Brzóstowicz, dla gospodarzy zaczęła się „ściana płaczu”. Podopieczni Masnego nie potrafili kończyć ataków, a Anioły bezlitośnie wykorzystywały kontry. Po zmianie stron goście utrzymali pełną kontrolę i wygrali 15:8, a cały mecz 3:2.
BKS Bydgoszcz - CUK Anioły Toruń 2:3 (22:25, 18:25, 25:20, 25:23, 8:15)