Anwil odwrócił losy meczu w Dąbrowie. Pewne zwycięstwo po znakomitej drugiej połowie
Anwil Włocławek pokonał na wyjeździe MKS Dąbrowa Górnicza 94:85 w meczu 19. kolejki ORLEN Basket Ligi. Rottweilery przerwały tym samym serię trzech zwycięstw gospodarzy.
Włocławianie rozpoczęli spotkanie agresywnie, szybko narzucając swój rytm. Trójka Tylera Wahla i trafienia Trevona Allena dały gościom prowadzenie, jednak po 10 minutach to Dąbrowianie byli na minimalnym plusie.
Druga kwarta była najlepszym fragmentem gospodarzy. Zespół Artura Gronka imponował intensywnością – w pewnym momencie przewaga MKS urosła nawet do 12 punktów. Anwil miał problemy z płynnością w ofensywie, ale nie pozwolił rywalowi „zamknąć” tego meczu przed przerwą.
Po przerwie zobaczyliśmy już zupełnie inny Anwil. Zespół Ronena Ginzburga wrócił na parkiet z zupełnie innym obliczem. Eric Lockett i A.J. Slaughter napędzali atak, a obrona gości zaczęła skutecznie ograniczać najgroźniejsze opcje MKS-u. Już po kilku minutach Włocławianie odrobili straty, a kolejne trafienia Mate Vučicia dały im prowadzenie 69:65.
Decydujące dziesięć minut to pokaz dojrzałości koszykarzy z naszego regionu. Tyler Wahl był wszędzie – zbierał, bronił, kreował i kończył akcje. Po jego kolejnych zagraniach przewaga wzrosła do 14 punktów (83:69). Hala w Dąbrowie wyraźnie ucichła… MKS próbował jeszcze wrócić do gry, ale wydaje się, że wszystko było pod kontrolą.
MKS Dąbrowa Górnicza - Anwil Włocławek 85:94 (28:24, 24:21, 13:24, 20:25)