AO 2026: Kapitalny dzień „biało-czerwonych” w Melbourne. Komplet zwycięstw na otwarcie turnieju
Pięcioro reprezentantów Polski wystąpiło w poniedziałek w singlowych meczach pierwszej rundy Australian Open i wszyscy zameldowali się w kolejnej fazie turnieju. Awans wywalczyli Iga Świątek, Magda Linette, Magdalena Fręch, Linda Klimovicova oraz Kamil Majchrzak.
Mecz Lindy Klimovicovej z Franceską Jones w pierwszej rundzie Australian Open ułożył się po myśli młodej reprezentantki Polski od pierwszych piłek. Choć był to jej debiut w turnieju wielkoszlemowym, 21‑latka zagrała dojrzale, pewnie i bez widocznej tremy. Pierwszy set to pełna kontrola Lindy Klimovicovej. Po wyrównanym początku Polka wygrała cztery kolejne gemy, grając pewnie i niemal bez błędów.
W drugim secie Jones wróciła na kort po przerwie medycznej, ale kontuzja biodra wyraźnie ograniczała jej ruch. Utrzymywała wynik tylko dzięki serwisowi. Przy stanie 3:2 dla Klimovicovej, po przełamaniu w piątym gemie, Brytyjka poddała mecz.
Linda Klimovicova – Francesca Jones 2:0 (6:2, 3:2)
Pierwszy set układał się wyraźnie po myśli Emmy Navarro. Amerykanka szybko objęła prowadzenie 4:1, dominowała w wymianach i pewnie zamknęła partię 6:3. Linette miała problemy z rytmem gry, a po zakończeniu seta poprosiła o przerwę medyczną z powodu bólu lewego uda.
W drugim obraz gry zmienił się diametralnie. Zabiegi fizjoterapeutki wyraźnie pomogły, bo Polka zaczęła serwować pewniej i grać agresywniej. Przełamanie w czwartym gemie okazało się kluczowe – Linette utrzymała przewagę do końca i wygrała 6:3, doprowadzając do wyrównania.
Decydujące rozdanie początkowo było bardzo zacięte, ale z czasem to Linette zaczęła przejmować inicjatywę. Choć w piątym gemie nie wykorzystała dwóch break pointów, chwilę później całkowicie zdominowała rywalkę. Od stanu 2:3 wygrała cztery kolejne gemy, ponownie 6:3, i awansowała do drugiej rundy po dwugodzinnym pojedynku.
Magda Linette – Emma Navarro 2:1 (3:6, 6:3, 6:3)
Pierwszy set zaczął się od jedynego momentu niepewności w grze Magdaleny Fręch. W gemie otwarcia musiała bronić trzech break pointów, ale wyszła z opresji, a od stanu 1:1 całkowicie przejęła kontrolę. Wygrała pięć kolejnych gemów, dominując rywalkę i zamykając partię 6:1.
Drugi wyglądał identycznie. Po krótkim wyrównaniu do 1:1 Fręch ponownie wygrała pięć gemów z rzędu. Grała pewnie, skutecznie i bez śladu problemów zdrowotnych, które skłoniły ją do wycofania się z turnieju w Hobart.
Magdalena Fręch – Veronika Erjavec 2:0 (6:1, 6:1)Pierwszy set był bardzo wyrównany i rozstrzygnął się dopiero w tie-breaku. Majchrzak, który od stanu 1:2 zdobył sześć kolejnych punktów, wygrał go pewnie 7–2 i objął prowadzenie w meczu.
W drugim Polak znów zachował więcej spokoju w kluczowych momentach. Obaj pilnowali własnego serwisu, ale w 12. gemie Majchrzak przełamał rywala i zamknął partię 7:5.
Trzecia część była najsłabszym w wykonaniu Polaka. Obniżył poziom, a Fearnley zaczął grać odważniej i skuteczniej. Brytyjczyk wykorzystał okazję, wygrał 6:3 i wrócił do meczu.
Czwarta partia zaczęła się dla Majchrzaka fatalnie – przegrywał już 0:3. Z czasem jednak odbudował się, odrobił straty i doprowadził do kolejnego tie-breaka. Tam znów pokazał klasę: mimo startu 0–2 wygrał pięć kolejnych punktów i ostatecznie triumfował 7–3, kończąc mecz po 3 godzinach i 26 minutach.
Majchrzak był solidniejszy i popełniał mniej błędów (36 wobec 71 rywala), podczas gdy Fearnley grał na dużym ryzyku – miał więcej winnerów, ale też znacznie więcej pomyłek. Polak po raz drugi w karierze awansował do drugiej rundy Australian Open, a jego kolejnym rywalem będzie 47. na świecie Fabian Marozsan.
Kamil Majchrzak – Jacob Fearnley 3:1 (7:6, 7:5, 3:6, 7:6)