Teatr jednej aktorki w Bydgoszczy. Pierwsze derby w tym sezonie dla „Katarzynek”
Energa Toruń zdecydowanie wygrała derby Kujaw i Pomorza, pokonując na wyjeździe Artego Bydgoszcz 90:71 w meczu 11. kolejki Orlen Basket Liga Kobiet.
Mecz rozpoczął się obiecująco dla bydgoszczanek, które po celnej trójce Mailis Pokk objęły prowadzenie 5:0. Był to jednak tylko chwilowy przebłysk. Zespół z Torunia błyskawicznie uszczelnił obronę, wymuszał kolejne straty i bezlitośnie wykorzystywał szybkie kontry. Seria 12:0 całkowicie zmieniła obraz gry, a ciężar zdobywania punktów przejęły Asianae Johnson oraz La Mama Kapinga Maweja. Już po pierwszej kwarcie inicjatywa była wyraźnie po stronie przyjezdnych.
W kolejnych fragmentach Energa kontrolowała wydarzenia na parkiecie, skutecznie rozgrywając atak pozycyjny i karcąc każde potknięcie podopiecznych Piotra Kulpekszy. Bydgoszczanki miały spore problemy ze skutecznością, również z linii rzutów wolnych, co przy rozsądnej selekcji rzutowej torunianek przełożyło się na komfortowe, 13‑punktowe prowadzenie do przerwy.
Po zmianie stron gospodynie próbowały jeszcze odwrócić losy rywalizacji, jednak brakowało im powtarzalności. Każdy zryw Artego był szybko neutralizowany przez trafienia z dystansu i dojrzałą grę „Katarzynek”. Przewaga wzrosła momentami nawet do 20 punktów. Najlepszy fragment bydgoszczanki zanotowały w czwartej kwarcie, gdy zmniejszyły stratę do siedmiu oczek, lecz zabrakło im wyraźnej liderki, która pociągnęłaby zespół w kluczowych akcjach.
A skoro o liderkach mowa — Asianae Johnson była bezsprzecznie najjaśniejszą postacią derbów. Zdobyła 34 punkty, imponowała skutecznością i trafiała w momentach, gdy Artego próbowało wrócić do gry. Jej występ w dużej mierze przesądził o triumfie drużyny trenera Omanicia.
Artego Bydgoszcz – Energa Toruń 71:90 (9:14, 19:27, 19:24, 24:25)