Wiktor Przyjemski: Chcę zapisać się na kartach historii Polonii. Przede mną kolejna nauka
Wiktor Przyjemski był bohaterem jednego z najgłośniejszych żużlowych transferów w tym roku. Po dwóch latach jazdy dla Orlen Oil Motoru Lublin junior wrócił do Abramczyk Polonii Bydgoszcz. Wychowanek bydgoskiego klubu opowiedział o powodach przejścia do „Gryfów”.
Przyjemski ma za sobą sezon naznaczony nie tylko drużynowymi, ale i indywidualnymi sukcesami. Na polskim podwórku w końcu sięgnął po złoto MIMP-u oraz wygrał Srebrny Kask. W IMP zajął wysokie, piąte miejsce. W Ekstralidze potwierdził rosnącą formę, kończąc rozgrywki na ósmej pozycji w klasyfikacji zawodników, osiągając imponującą średnią 2,15 punktu na bieg. Do tego dołożył srebro Speedway Grand Prix 2, czyli indywidualnych mistrzostw świata juniorów. Być może gdyby nie kontuzja, wywalczyłby złoto.
– Chciałem obronić tytuł mistrza świata juniorów, co się nie udało. I tak jednak jestem zadowolony, bo każdy chciałby być na moim miejscu. Naprawdę cieszę się z tego sezonu – przyznał młodzieżowiec.
Wyniki potwierdzają, że 20-latek zrobił kolejny krok w karierze i wydaje się, że jego miejsce jest w PGE Ekstralidze. Co zatem skłoniło go do powrotu, oznaczającego zarazem zejście do Metalkas 2. Ekstraligi? – Chciałem wrócić, odkąd odszedłem. Długo podejmowałem decyzję, ale się z niej cieszę. Chcę zapisać się na kartach historii Polonii. Zawsze też miałem wsparcie od bydgoskich kibiców, dlatego chcę to zrobić dla nich – zaznaczył Przyjemski. – Przede mną kolejna nauka, którą mogę wyciągnąć z – dodał.
Cała rozmowa z Wiktorem Przyjemskim poniżej: