Anwil żegna się z pucharem w dobrym stylu. Wysoka wygrana na koniec
Anwil Włocławek pożegnał się z Pucharem Europy FIBA efektownym zwycięstwem. Włocławianie w szóstej kolejce pokonali przed własną publicznością Trepcę Mitrowica 96:78. Mimo zwycięstwa klub z naszego regionu odpadł z turnieju już na etapie fazy grupowej.
Choć losy Anwilu były przesądzone jeszcze przed pierwszym gwizdkiem, gospodarze zadbali o godne pożegnanie z międzynarodowymi rozgrywkami. Mecz nie niósł ze sobą presji, jednak podopieczni Grzegorza Kożana szybko narzucili kosowskiej drużynie własny rytm. Seria 9:0 na początku drugiej kwarty ustawiła spotkanie. W przerwie tablica wskazywała 53:36, a przewaga wynikała przede wszystkim z solidności w ataku – ponad 50 procent skuteczności i jedynie cztery straty.
Warto odnotować 28-minutowy występ Bartosza Łazarskiego, który pojawił się w pierwszej piątce i wykorzystał swoją szansę, dokładając cztery punkty oraz uczestnicząc w wielu składnych akcjach. Goście próbowali wrócić do starcia, zmniejszając dystans w trzeciej kwarcie do ośmiu punktów, lecz odpowiedź Anwilu była natychmiastowa. Elvar Fridriksson, a następnie „show” A.J. Slaughtera, który trafił serię rzutów z dystansu, ponownie oddaliło Trepcę od marzeń o końcowym triumfie na polskiej ziemi.
Anwil Włocławek – BC Trepca Mitrovica 96:78 (21:17, 32:19, 21:22, 22:20)