El. MŚ: Polska znów zremisowała z Holandią. Dobry mecz „biało-czerwonych”
Reprezentacja Polski zremisowała na PGE Narodowym z Holandią 1:1 w swoim przedostatnim meczu eliminacyjnej grupy G do mistrzostw świata 2026. Wynik praktycznie przesądził o losach pierwszej pozycji w tabeli.
Już przed spotkaniem było wiadomo, że Polacy na pewno zakończą rywalizację na co najmniej drugim miejscu w grupie, gdyż trzecia Finlandia niespodziewanie przegrała z Maltą 0:1. „Biało-czerwoni” nie mieli zatem nic do stracenia i mogli powalczyć o trzy punkty, by postraszyć prowadzących Holendrów przed ostatnią kolejką, zrównując się nimi.
Jan Urban ze względu na kontuzje i absencje musiał kombinować. W wyjściowej „jedenastce” znaleźli się m.in. Kamil Grabara, Tomasz Kędziora i Jan Ziółkowski. Selekcjoner zaskoczył też siłą rażenia. Na boisko wyszło aż czterech skrzydłowych: Nicola Zalewski, Michał Skóraś, Matty Cash i Jakub Kamiński.
Gospodarze prawie świetnie otworzyli starcie, lecz dogodnej sytuacji nie wykorzystał Zalewski. Później goście stopniowo przejmowali inicjatywę, lecz polski zespół od czasu do czasu straszył kontrami. Bardzo szybko kontuzji nabawił się Sebastian Szymański, którego zmienił Bartosz Kapustka.
Z czasem mecz zwolnił. Gdy wydawało się, że zmierzamy do przerwy, kontrę Polski zaczął Kamiński, zagrywając do Roberta Lewandowskiego, a ten oddał futbolówkę pomocnikowi na czystą pozycję. Skrzydłowy nie zmarnował okazji.
Bramka prawie do szatni dawała nadzieję na dobrą drugą połowę, tymczasem… już w drugiej minucie po wznowieniu gry zrobiło się 1:1. W zamieszaniu w polu karnym odnalazł się Memphis Depay. Kilkadziesiąt sekund później Polacy spróbowali odpowiedzieć, ale strzał Lewandowskiego z bliskiej odległości obronił bramkarz. Kolejne kilka minut należało do „biało-czerwonych”, lecz zabrakło finalizacji wyprowadzonych ataków.
Na następne lepsze okazje trzeba było poczekać do końcówki. Zarówno jednak „Pomarańczowi”, jak i Polacy nie zdołali ich wykorzystać.
Polska – Holandia 1:1 (1:1)
Bramki: Kamiński (43) – Depay (47)
Polska: Grabara – Cash (Wszołek 81), Ziółkowski, Kędziora, Kiwior, Zalewski (Grosicki 81) – Kamiński (Rózga 90+2), Zieliński, Szymański (Kapustka 13), Skóraś – Lewandowski (Buksa 90+2)