Wojciech Gogolewski

2014-09-24
Fot. Magda Jasińska

Fot. Magda Jasińska

Pianista jazzowy, niedawno gościł w Bydgoszczy podczas cyklu koncertów "Rzeka Muzyki" towarzysząc Garemu Guthmanowi.

"Po latach przyszedł taki moment, że przestało mi zależeć na byciu frontmanem – to było po koncercie Sarah Vaughan. Dziś wolę akompaniować wokalistom – głos ludzki jest nie do zastąpienia. Bardzo to lubię..."

Środa, 24 września - godz.18.10
Jesteś pianistą ale i podobno saksofonistą?
- Tak, zdarzyło mi się grać na saksofonie. Nawet na Jazz Jamboree grałem na tym instrumencie z big-bandem PWSM Katowice. Saksofon był formą ucieczki od fortepianu. Kiedy zrobiłem dyplom z fortepianu w Liceum Muzycznym w Łodzi – pani profesor, która uczyła mnie grać na fortepianie, tak mi obrzydziła ten instrument, że znienawidziłem go. Ja się w ogóle bałem fortepianu. Po dwóch latach mi przeszło ale przez ten czas grałem na saksofonie.

Wybrałeś studia w Katowicach, wówczas jedyny w kraju wydział jazzu.
- Zawsze kochałem fortepian i miałem znakomitego dziekana Zbigniewa Kalembę, który też odradzał mi fortepian i zaproponował saksofon. Twierdził, że na tym instrumencie zawsze znajdę pracę, a pianistów jest pełno. Pamiętam swoje pierwsze nagranie na saksofonie barytonowym w orkiestrze Wicharego.

Ale jednak nie zakochałeś się w saksofonie.
- Kiedyś myślałem, że baryton jest za ciężki żeby go targać na koncerty, a tymczasem dziś mam instrument, który wożę ze sobą na koncerty, a który waży 140 kilogramów i też go targam.

A pamiętasz swoją kadrę na tym legendarnym wydziale?
- Oczywiście – Andrzej Zubek, Jerzy Jarosik. Kiedy zacząłem studia to wychodził pierwszy rocznik absolwentów. To były dziwne czasy – nie mieliśmy żadnych materiałów. Były dwie płyty jazzowe, jedną miał Sławek Kulpowicz, drugą Jarosik, po pewnym czasie płyty nie miały już żadnych rowków. Słuchaliśmy też z nabożeństwem "Trzech kwadransów jazzu" w Trójce. Nut – aranżacji nie mieliśmy chyba, że sami sobie je spisaliśmy. Dziś młody człowiek chce solówkę Chicka Corei wpisuje w internet i ma.
Fot. Magda Jasińska

Fot. Magda Jasińska

Twój tata uczył gry na skrzypcach. Dlaczego wybrałeś fortepian.
- Jak miałem 6 lat poszedłem na egzamin - sprawdzenie przydatności do szkoły muzycznej. W komisji siedział też tata, ale komisja zadała mi kilka pytań m.in. na jakim instrumencie chciałbym grać. Powiedziałem wbrew ustaleniom rodzinnym, że na fortepianie. I tak się zaczęło. Tata był szczęśliwy, że nie będzie musiał mnie uczyć.

Nigdy nie żałowałeś tego wyboru?
- Nie, nigdy. Jedynym instrumentem, na którym mógłbym jeszcze grać byłaby perkusja. Na mój dyplom do Akademii przyjechał Edward Spyrka z Opola. Zaproponował pięciu muzykom pracę w orkiestrze i mieszkanie. Dostałem wszystko w prezencie, a później rozpoczęła się przygoda ze Zbigniewem Namysłowskim.

To była świetna szkoła dla młodych muzyków?
- Genialna. Zbyszek wiedział wszystko jak mają grać jego muzycy. Zjechaliśmy nie tylko całą Europę, ale i Kanadę. Poznałem cały muzyczny świat. Wtedy do Polski nie przyjeżdżało tak wiele gwiazd, jedynym miejscem – oknem na światowy jazz był festiwal Jazz Jamboree. Graliśmy 200 koncertów w roku.

A jak się stało, że znalazłeś się w Niemczech?
- To dziwna historia. Miałem dużo koncertów w Polsce, ale mało pieniędzy. Chciałem sobie kupić instrument i pojechałem na 5-miesięczny kontrakt – do orkiestry ogródkowej. Wydawało mi się, że umiem czytać nuty a vista, a tam się trochę zdziwiłem. Dostałem wyciąg z partytury i musiałem łapać się wyciągając głosy, których nie grały inne instrumenty. Wyjeżdżając do Niemiec w ogóle nie mówiłem po niemiecku. Pewna niewiasta, którą tam poznałem kupiła mi książkę i postanowiła mnie nauczyć dobrze języka. Niemiecki jest dosyć logiczny, czego o polskim powiedzieć nie można.

W Niemczech jak długo byłeś?
- Długo. W pewnym momencie kiedy pokończyły się wszystkie zajęcia – praca w studiu nagraniowym, praca w Casio, zostały jedynie koncerty zacząłem mieć kłopoty finansowe. Z żoną i córkami postanowiliśmy przyjechać do Polski.

Twoje córki poszły w Twoje ślady?
- Miriam jest na drugim roku muzykologii w Monachium, a Rebeca jeszcze nie wiadomo. Po maturze zapakowała się i postanowiła zamieszkać poza Polską.
Fot. Magda Jasińska

Fot. Magda Jasińska

Napisałeś sporo piosenek śpiewanych przez znanych wykonawców
- Tak, współpracowałem i pracuję z Lorą Szafran, Mietkiem Szcześniakiem, Krystyną Prońko czy Krzysią Górniak...

Jak się czujesz w takich konstelacjach?
- Najlepiej się czuję. Po latach przyszedł taki moment, że przestało mi zależeć na byciu frontmanem – to było po koncercie Sarah Vaughan. Dziś wolę akompaniować wokalistom – głos ludzki jest nie do zastąpienia. Bardzo to lubię.

Zobacz także

Kacper Kuszewski

Kacper Kuszewski

Mieczysław Szcześniak

Mieczysław Szcześniak

Maciej Balcar

Maciej Balcar

Mariusz Lubomski

Mariusz Lubomski

Edyta Krzemień

Edyta Krzemień

Łukasz Drapała

Łukasz Drapała

Co tydzień jest okazja do spotkań z niecodzienną muzyką, z niecodziennymi gośćmi, niecodziennymi tematami...
Magda Jasińska. Fot Piotr Ulanowski

Magda Jasińska. Fot Piotr Ulanowski

„Zwierzenia przy muzyce”
zaprasza Magda Jasińska
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę