Wojewoda mazowiecki/To organizatorzy marszu ponoszą odpowiedzialność za poniedziałkowe incydenty w stolicy

2013-11-12, 16:37  Polska Agencja Prasowa

Wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski liczy, że zebrany materiał, dotyczący poniedziałkowych incydentów w Warszawie podczas Marszu Niepodległości pozwoli ukarać sprawców burd, ale też organizatorów manifestacji.

Według Kozłowskiego to organizatorzy marszu, w tym Artur Zawisza i Robert Winnicki, ponoszą główną odpowiedzialność za incydenty, do których doszło w Warszawie w poniedziałek.

Podczas wtorkowej konferencji prasowej w Płocku wojewoda mazowiecki ocenił, że policja w prawidłowy sposób reagowała na incydenty w trakcie Marszu Niepodległości, które określił jako lokalne.

"Liczę na to, że jest odpowiedni materiał dowodowy, że duża część z tych, którzy zostali zatrzymani, zostanie przykładnie ukarana, że to odstraszy tych, którzy chcieliby w przyszłym roku to powtórzyć" - powiedział Kozłowski.

"Liczę też na to, że przebieg wczorajszych zdarzeń pozwoli sformułować zarzuty, i to jest chyba najważniejsze, wobec organizatorów tej demonstracji i pozwoli ich ukarać, bo to liderzy tej demonstracji, pan Artur Zawisza, Winnicki, oni przede wszystkim ponoszą odpowiedzialność za te wszystkie wydarzenia, które wydarzyły się w Warszawie" - dodał wojewoda mazowiecki.

Kozłowski przyznał, że poniedziałkowe popołudnie spędził w siedzibie stołecznej komendy policji, obserwując sposób kierowania podejmowanymi przez funkcjonariuszy działaniami. "Wydaje mi się, choć nie jestem fachowcem, że zastosowana taktyka była właściwa. (...) W przyszłym roku, jeżeli dojdzie do podobnej demonstracji, mamy wiele materiału do przemyślenia" - ocenił.

Wojewoda dodał, iż "patrząc z perspektywy trzeciej już tego typu demonstracji", jak poniedziałkowy Marsz Niepodległości "udało się uniknąć pewnych zdarzeń z poprzednich lat". "Te zdarzenia miały charakter punktowy, lokalny, dość szybko były przez policję opanowywane. Przykre jest, że te zdarzenia dotknęły placówkę dyplomatyczną obcego państwa. W przyszłym roku na pewno policja podejmie działania, żeby do tego nie dopuścić" - podkreślił Kozłowski.

Zaznaczył jednocześnie, iż nie wyobraża sobie, by w trakcie przyszłorocznego Marszu Niepodległości powtórzyły się incydenty, jak te z poniedziałkowej manifestacji w stolicy. "Mam nadzieję, że znajdziemy zgodne z ustawą o zgromadzeniach publicznych podstawy prawne, by ograniczyć możliwość takiego manifestowania, które stwarza zagrożenia dla mieszkańców miasta, placówek dyplomatycznych" - dodał.

Pytany o możliwość wcześniejszych prewencyjnych działań policji, w tym zabezpieczenia newralgicznych miejsc na trasie marszu, Kozłowski odpowiedział: "W demokratycznym kraju interwencja policji musi być uzasadniona konkretnym zdarzeniem. Nie sposób aresztować wszystkich zanim do zdarzenia dojdzie. Tak bywało w poprzednim systemie, sam byłem zatrzymywany prewencyjnie. Dzisiaj na szczęście policja nie działa tak, jak milicja w systemie komunistycznym".

Kozłowski zauważył, iż rację ma prezydent Bronisław Komorowski "przypominając, że niesłusznie odrzucono jego inicjatywę o zakazie zasłaniania twarzy podczas zgromadzeń publicznych".

"Gdzieś pomiędzy jedną wolnością chronioną, wolnością do manifestowania swoich poglądów podczas zgromadzeń, a innymi wolnościami - do życia w spokoju, poczucia bezpieczeństwa w miejscu zamieszkania, ta równowaga, ten kompromis, zostały zachwiane na korzyść tych, którzy chcą tę wolność zgromadzeń wykorzystywać w celach przestępczych. Smutne to" - dodał wojewoda.

Kozłowski spotkał się z dziennikarzami w Płocku przed konsultacjami społecznymi z udziałem m.in. komendanta mazowieckiego policji Cezarego Popławskiego na temat bezpieczeństwa w tym mieście.
Podczas organizowanego we wtorek przez narodowców Marszu Niepodległości doszło - podobnie jak w poprzednich latach - do burd. Poszkodowanych zostało 19 osób, 14 przewieziono do szpitali. Rannych zostało 12 policjantów. Zniszczono m.in. kilka samochodów. Policjanci użyli pałek, gazu pieprzowego oraz broni gładkolufowej z gumowymi kulami. Marsz został rozwiązany przez ratusz na żądanie policji, mimo to demonstranci przeszli całą zaplanowaną trasę.

Podczas marszu zatrzymano 72 osoby w związku z napaścią na funkcjonariuszy, chuligaństwem i niszczeniem mienia. Wśród zatrzymanych jest jedna osoba podejrzewana o podpalenie instalacji "Tęcza" na pl. Zbawiciela oraz trzy w związku z podpaleniem kabiny wartowniczej przy ambasadzie, próbami wejścia na jej ogrodzenie oraz obrzucania terenu ambasady racami. (PAP)

Kraj i świat

Behawiorystka: Zwierzęta trzeba przygotować na noc pełną huku i błysku

Behawiorystka: Zwierzęta trzeba przygotować na noc pełną huku i błysku

2022-12-29, 21:00
Pele, legendarny brazylijski piłkarz zmarł w wieku 82 lat. Sportowy świat w żałobie

Pele, legendarny brazylijski piłkarz zmarł w wieku 82 lat. Sportowy świat w żałobie

2022-12-29, 20:19
MSWiA: Ukraina potwierdziła wcześniejsze ustalenia dotyczące eksplozji w KGP

MSWiA: Ukraina potwierdziła wcześniejsze ustalenia dotyczące eksplozji w KGP

2022-12-29, 09:17
Od 1 stycznia 2023 roku ma wzrosnąć minimalne wynagrodzenie profesora

Od 1 stycznia 2023 roku ma wzrosnąć minimalne wynagrodzenie profesora

2022-12-29, 06:47
Morawiecki o kupnie PKP Energetyka przez PGE: ekonomicznie dobra decyzja

Morawiecki o kupnie PKP Energetyka przez PGE: ekonomicznie dobra decyzja

2022-12-28, 19:32
Rzecznik PO: Donald Tusk otrzymał ochronę Służby Ochrony Państwa

Rzecznik PO: Donald Tusk otrzymał ochronę Służby Ochrony Państwa

2022-12-28, 17:04
Papież Benedykt XVI w ciężkim stanie zdrowia. Watykan prosi o modlitwę

Papież Benedykt XVI w ciężkim stanie zdrowia. Watykan prosi o modlitwę

2022-12-28, 12:48
Minister Buda: Mamy siedem rozwiązań przeciwko tzw. patodeweloperce

Minister Buda: Mamy siedem rozwiązań przeciwko tzw. patodeweloperce

2022-12-28, 11:36
Policja: fajerwerki należy kupować tylko u sprawdzonych dostawców

Policja: fajerwerki należy kupować tylko u sprawdzonych dostawców

2022-12-28, 06:45
MSZ Ukrainy do Orbana. Jeśli chce pokoju, powinien skłonić Moskwę do zakończenia agresji

MSZ Ukrainy do Orbana. „Jeśli chce pokoju, powinien skłonić Moskwę do zakończenia agresji”

2022-12-27, 21:45
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę