Zakończyło się referendum ws. odwołania prezydent Warszawy

2013-10-13, 21:19  Polska Agencja Prasowa

Zakończyło się referendum ws. odwołania przed końcem kadencji prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz. Mieszkańcy stolicy głosowali od godziny 7 do 21. Referendum będzie ważne, jeśli do urn poszło ponad 389 tys. uprawnionych do głosowania warszawiaków.

Według sondażu TNS Polska dla TVN24 i TVP z godz. 20.30 frekwencja w referendum ws. odwołania prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz wyniosła 27,2 proc., co znaczyłoby, że referendum jest nieważne.

Warszawiacy głosowali w 863 obwodowych komisjach, w tym w kilkudziesięciu obwodach odrębnych - w szpitalach, zakładach pomocy społecznej, zakładach karnych i aresztach śledczych.

Zastępca rzecznika stołecznego ratusza Agnieszka Kłąb powiedziała PAP, że prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz, zgodnie z własnym wezwaniem do mieszkańców stolicy, nie wzięła udziału w referendum. Prezydent w liście do warszawiaków apelowała, by jeśli w ich opinii w Warszawie nie dzieje się nic nadzwyczajnego, nie brali udziału w referendum.

"Poczekajcie. Za rok są wybory. Wtedy będziecie mieli możliwość ocenić pełne dwie kadencje mojego urzędowania i skonfrontować to z dokonaniami i pomysłami innych kandydatów. Taki wybór będzie wyborem pozytywnym" - napisała Gronkiewicz-Waltz.

Inicjator referendum, burmistrz Ursynowa i lider Warszawskiej Wspólnoty Samorządowej Piotr Guział zagłosował w Szkole Podstawowej nr 81 na Ursynowie. Powiedział, że jeśli dojdzie do przedterminowych wyborów na prezydenta Warszawy, będzie w nich kandydował.

Według Guziała źle się stało, że partyjni politycy bronili Hanny Gronkiewicz-Waltz "zniechęcając obywateli do korzystania ze swoich demokratycznych praw". "Uważam, że polityk powinien obronić się przy urnie, tak jak aktor broni się przed widownią, a nie przed pustą salą - widownia albo klaszcze oczekując bisów, albo gwiżdże wychodząc w połowie przedstawienia" - zaznaczył.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński oddał swój głos w referendum przed południem na warszawskim Żoliborzu; nie chciał rozmawiać z dziennikarzami.

Piotr Gliński, wymieniany jako kandydat PiS na prezydenta Warszawy, na pytanie, czy frekwencja będzie wystarczająca, odpowiedział: „Tego nigdy nie wiadomo. Podejrzewam, że będzie jednak na granicy.

"Referenda to nie odbywające się co cztery lata wybory, więc mobilizacja obywateli jest mniejsza, poza tym była bardzo silna propaganda, moim zdaniem na granicy prawa, zniechęcająca do udziału w referendum. Szkoda, ale zobaczymy, czy będziemy mieli święto demokracji, czy raczej święto tych, którzy interes partyjny przedkładają nad wartości demokratyczne” - mówił Gliński.

Poseł Ryszard Kalisz (niezrz.), który w południe głosował na Żoliborzu, wyraził nadzieję, że frekwencja będzie wystarczająca. „Ludzie przychodzą, spotkałem kilkunastu sąsiadów. Potrzeba 29 procent uprawnionych do głosowania, i tyle pewnie będzie, natomiast to bardzo specyficzna rzecz, bo najwyższe władze państwowe namawiały do nieuczestniczenia” – powiedział Kalisz po głosowaniu dziennikarzom.

Z obserwacji dziennikarza PAP wynika, że niewiele osób odwiedzało po południu lokale wyborcze. Żadna z osób, z którymi rozmawiali reporterzy PAP nie deklarowała, że głosowała przeciw odwołaniu prezydent miasta.

Po południu w ciągu 20 min. do dwóch komisji wyborczych w liceum Bolesława Prusa na Saskiej Kępie przyszło zaledwie troje głosujących.

W centrum Warszawy w szkole nieopodal Placu Trzech Krzyży przewodnicząca powiedziała, że protokół będzie mogła wywiesić już o 22. "Nie jest to informacja tym, ze tak mało osób głosowało, tylko z praktyki wiem, że liczenie nie zajmie nam wiele czasu. To mała kartka z odpowiedziami TAK-NIE" - powiedziała.

W szkole głosowała mama uczącej się tam dziewczynki. "Głosowałem za odwołaniem prezydent, bo chcą zlikwidować szkołę mojej córki. Nie zgadzam się na to i liczę, że nowy prezydent nie będzie likwidować szkół" - mówiła.

Jedna z mieszkanek Saskiej Kępy przyznała, że poszła głosować w tajemnicy przed rodziną. "Żeby nie denerwować rodziny nie powiedziałam, że idę głosować, bo mąż i dzieci mają inne zdanie. Ja jestem przeciw obecnej prezydent. Wzięłam psa na spacer i oddałam głos" - mówiła PAP.

Taksówkarz jednej z korporacji podkreślał, że jest za odwołaniem prezydent, bo jeżdżąc po mieście dokładnie widzi, jaka jest sytuacja. "Wiem dziesięć razy więcej od przeciętnego warszawiaka, co się tu wyprawia. Dlatego jestem przeciw obecnej prezydent. Uważam też, że obowiązkiem było głosować, może będzie to mała lekcja demokracji na przyszłość" - mówił.

Członkowie żadnej z komisji nie chcieli udzielać informacji o liczbie głosujących. W żadnej z odwiedzonych komisji nie doszło do incydentów, czy nietypowych zdarzeń, głosowanie przebiegało spokojnie.

Każdy mieszkaniec uprawniony do wzięcia udziału w referendum może w ciągu 7 dni od publikacji wyników wnieść protest, jeżeli uzna, że dopuszczono się naruszenia przepisów, a naruszenie to mogło wywrzeć istotny wpływ na wynik. Sąd okręgowy rozpatruje protest w ciągu 14 dni od dnia jego zgłoszenia. (PAP)

Kraj i świat

Są wstępne wyniki egzaminu ósmoklasisty. Uczniowie przegrywali z przysłówkami

Są wstępne wyniki egzaminu ósmoklasisty. Uczniowie przegrywali z przysłówkami

2023-07-03, 10:58
W stulecie urodzin wspominamy Sue Ryder, działaczkę charytatywną i przyjaciółkę Polski

W stulecie urodzin wspominamy Sue Ryder, działaczkę charytatywną i przyjaciółkę Polski

2023-07-03, 10:25
Program bezpieczny kredyt na zakup mieszkania: wnioski od 3 lipca

Program „bezpieczny kredyt” na zakup mieszkania: wnioski od 3 lipca

2023-07-03, 08:29
Zmiana kwalifikacji czynu po tragedii na promie. Zmarła kobieta pochodziła z Grudziądza

Zmiana kwalifikacji czynu po tragedii na promie. Zmarła kobieta pochodziła z Grudziądza

2023-07-02, 15:00
Folklor, rzemiosło, muzyka. Kujawsko-Pomorskie prezentuje się w Warszawie

Folklor, rzemiosło, muzyka. Kujawsko-Pomorskie prezentuje się w Warszawie

2023-07-02, 13:31
500 policjantów z prewencji i kontrterroryści wesprą SG na granicy z Białorusią

500 policjantów z prewencji i kontrterroryści wesprą SG na granicy z Białorusią

2023-07-02, 12:05
Nie ma zgody na przymus. Tylko referendum i głos narodu. Politycy PiS o kryzysie migracyjnym

„Nie ma zgody na przymus. Tylko referendum i głos narodu”. Politycy PiS o kryzysie migracyjnym

2023-07-01, 21:55
Premier: nie odpuścimy tematu reparacji i doprowadzimy do tego, że Niemcy będą musieli płacić

Premier: nie odpuścimy tematu reparacji i doprowadzimy do tego, że Niemcy będą musieli płacić

2023-07-01, 19:01
Szynkowski vel Sęk: zarządziliśmy kryzysem uchodźczym bez konieczności budowania obozów

Szynkowski vel Sęk: zarządziliśmy kryzysem uchodźczym bez konieczności budowania obozów

2023-07-01, 14:31
Co stało się na pokładzie promu z Gdyni Śledztwo w sprawie zabójstwa dziecka

Co stało się na pokładzie promu z Gdyni? Śledztwo w sprawie zabójstwa dziecka

2023-07-01, 11:30
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę