Protestujący rezydenci: wspierają nas lekarze i pacjenci

2017-10-04, 20:20  Polska Agencja Prasowa/Marcin Chomiuk/Agata Szczepańska

Spotykamy się z niesamowitym wsparciem; udzielają go zarówno lekarze, jak i pacjenci; część protestujących, z powodu osłabienia, musiała przerwać głodówkę, ale zastępują ich nowe osoby - mówią lekarze rezydenci, którzy prowadzą protest głodowy w szpitalu pediatrycznym WUM.

Środa to trzeci dzień protestu głodowego lekarzy rezydentów, który prowadzony jest w hallu głównym Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Warszawie. Głoduje ok. 20-30 osób, leżą na karimatach, pod dużym transparentem z napisem "Protest głodowy medyków".

W środę wieczorem przedstawiciele protestujących pojechali do centrum Dialog na spotkanie z przedstawicielami rządu.

Jarosław Biliński, wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL, lekarz rezydent hematolog, powiedział PAP, że głodówka jest bezterminowa. "Terminem jej zakończenia jest albo taki stan zdrowia któregoś z naszych przedstawicieli, że będzie trzeba ją zakończyć, bo będzie niebezpiecznie, albo porozumienie" - podkreślił.

Jak poinformował Biliński, lekarz, który opiekuje się protestującymi, stwierdził, że kilka osób musiało już przerwać głodówkę. "Spadło im ciśnienie o ponad 20 proc., to już zagraża ich zdrowiu i życiu. Ale ciągle dopływają nowe osoby. W piątek dojadą do nas kolejni głodujący" - zapowiedział.

Jak podkreślił, protestujący spotykają się "niesamowitym wsparciem". "Lekarze specjaliści są niesamowici. Przychodzą do nas, pytają, czy czegoś potrzebujemy. Przyjeżdżają z całej Polski. Również pacjenci bardzo nas wspierają. Przychodzą z oddziałów, przychodzą z dziećmi, pytają, jak nam pomóc" - relacjonował.

Przypomniał, że głównym celem protestu jest zwiększenie finansowania ochrony zdrowia do 6,8 proc. PKB. "Obecnie nasz system jest zadłużony na 40 mld zł - to ok. 2,4 PKB. Dziś wydajemy 4,4 proc. PKB, dokładając te 40 mld zł, aby system wychodził na zero, nie zadłużał się. (...) Potrzebujemy tych 6,8 proc. Jak najszybciej. Bo dalsze finansowanie na tak niskim poziomie generuje jeszcze większe długi" - przekonywał Biliński.

Drugi cel protestujących - jak mówił - to odbiurokratyzowanie medycyny. "Sami państwo, jako pacjenci widzicie, że lekarz pięć minut poświęca pacjentowi, a 10 minut na wypełnianie papierów. Kluczem do tego wszystkiego jest informatyzacja ochrony zdrowia. W ciągu ostatnich lat poprzednia ekipa rządząca zmarnowała 500 mln zł. Ta informatyzacja jest na bardzo niskim poziomie. Kolejna rzecz to poprawa warunków pracy i płacy. Dzisiaj lekarz ledwo podnosi głowę znad dokumentów, bo pracuje często 48 godzin" - mówił przedstawiciel protestujących.

"Uda się na pewno, nie wiem, czy za tydzień, za miesiąc czy rok, ale się uda" - dodał.

Pytany o wtorkową wizytę u protestujących szefa MZ Konstantego Radziwiłła, Biliński ocenił, że minister "przyszedł trochę z takim gestem wsparcia". "Zaprosił nas dzisiaj na spotkanie. Wczoraj żadne konkrety nie były omawiane. Na tym spotkaniu (w środę - PAP) chcemy przekonać tych nieprzekonanych, że to jest inwestycja, bez której nie ruszymy do przodu. Mamy nadzieję, że zostały już wypracowane między resortami jakieś uzgodnienia, które zostaną nam przedstawione. Bez jakiejś konkretnej propozycji i pokazania nam, że rząd rzeczywiście nad tym pracuje i już wypracował nowe rozwiązania, które mają wyjść naprzeciw naszemu protestowi, to spotkanie będzie bezcelowe" - powiedział Biliński.

Od poniedziałku młodzi lekarze prowadzą protest głodowy. Domagają się wzrostu finansowania ochrony zdrowia do poziomu 6,8 proc. PKB w trzy lata, z drogą dojścia do 9 proc. przez najbliższe dziesięć lat. Chcą też zmniejszenia biurokracji, skrócenia kolejek, zwiększenia liczby pracowników medycznych, poprawy warunków pracy i podwyższenia wynagrodzeń.

Rezydenci zorganizowali też akcję oddawania krwi pod hasłem "Niech poleje się krew". Krwiodawcom przysługuje dzień wolny od pracy, z którego protestujący korzystali. Lekarzy wspierają przedstawiciele innych zawodów zrzeszonych w Porozumieniu Zawodów Medycznych, m.in. fizjoterapeuci, psychologowie i ratownicy.(PAP)

Kraj i świat

Będzie protest na kolei. PKP PLK rozważą wyciągnięcie konsekwencji wobec związkowców

Będzie protest na kolei. PKP PLK rozważą wyciągnięcie konsekwencji wobec związkowców

2026-09-10, 19:24
Dwa alerty RCB dla mieszkańców regionów Polski graniczących z Ukrainą

Dwa alerty RCB dla mieszkańców regionów Polski graniczących z Ukrainą

2026-09-10, 08:37
Gromda Fight Club pod lupą prokuratury. W całym kraju trwają przeszukania

Gromda Fight Club pod lupą prokuratury. W całym kraju trwają przeszukania

2026-09-09, 12:53
Problemy z penicyliną w Japonii przy rosnącej liczbie zakaźeń kiłą

Problemy z penicyliną w Japonii przy rosnącej liczbie zakaźeń kiłą

2026-09-09, 09:55
MSWiA chce przedłużenia do 30 marca 2027 r. kontroli na granicach z Niemcami i Litwą

MSWiA chce przedłużenia do 30 marca 2027 r. kontroli na granicach z Niemcami i Litwą

2026-09-08, 17:20
Liderka niemieckiej partii AfD podważa granice Rzeczypospolitej. To musi budzić niepokój

„Liderka niemieckiej partii AfD podważa granice Rzeczypospolitej. To musi budzić niepokój”

2026-09-08, 16:51
PISA 2025: Polscy piętnastolatkowie powyżej średniej OECD i UE

PISA 2025: Polscy piętnastolatkowie powyżej średniej OECD i UE

2026-09-08, 10:41
Bloomberg: Bez przełomu po wizycie amerykańskich wysłanników w Moskwie i Kijowie

Bloomberg: Bez przełomu po wizycie amerykańskich wysłanników w Moskwie i Kijowie

2026-09-07, 18:27
Wygrana AfD w wyborach lokalnych w Niemczech. Partia prawdopodobnie bez samodzielnej większości

Wygrana AfD w wyborach lokalnych w Niemczech. Partia prawdopodobnie bez samodzielnej większości

2026-09-07, 10:00
Chiny. Już 43 ofiary śmiertelne powodzi w Tybecie przy granicy z Nepalem

Chiny. Już 43 ofiary śmiertelne powodzi w Tybecie przy granicy z Nepalem

2026-09-06, 15:14
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę