PE przegłosował swoje stanowisko w sprawie reformy ETS

2017-02-15, 13:15  Polska Agencja Prasowa/Krzysztof Strzępka

Parlament Europejski przegłosował w środę stanowisko w sprawie kształtu reformy unijnego systemu pozwoleń na emisję CO2 (ETS). Polskim eurodeputowanym udało się złagodzić jego zapisy, by chronić przemysł i energetykę, ale nie wszystkie ich poprawki przeszły.

Zmiany w ETS mają służyć temu, by UE doszła do wyznaczonego na 2030 rok 40-procentowego celu redukcji emisji gazów cieplarnianych. Ogólne wytyczne w tej sprawie przyjęli jeszcze w 2014 roku przywódcy państw i rządów unijnych. Szczegółowe regulacje prawne są bardzo istotne, zwłaszcza z punktu widzenia interesów gospodarczych Polski.

Stanowisko PE zostało poparte przez 379 europosłów; 263 było przeciw, a 57 wstrzymało się od głosu.

Najważniejsza batalia dotyczyła liniowego współczynnika redukcji, który wyznacza tempo, w jakim z całej dostępnej puli będą wycofywane pozwolenia na emisję. Na szczycie w 2014 roku ustalono, że będzie to 2,2 proc. rocznie, jednak wiodąca w tej sprawie komisja środowiska PE zdecydowała się na jego podniesienie do 2,4 proc. rocznie. Ta z pozoru niewielka różnica ma kolosalne znaczenie dla przemysłu, gdyż szybsze znikanie uprawnień będzie sprzyjało windowaniu cen pozwoleń.

Ostatecznie w środę - dzięki staraniom polskich europosłów i postawieniu sprawy na ostrzu noża przez największą frakcję PE, Europejską Partię Ludową - przeszła poprawka, która zmniejsza liniowy współczynnik redukcji do 2,2 proc.

Polskie firmy energetyczne ostrzegały, że przyjęcie najbardziej restrykcyjnych rozwiązań, jakie proponowała komisja środowiska PE, może oznaczać podwyżki cen energii w naszym kraju nawet o 20 proc. Jednak restrykcyjne regulacje uderzyłyby też w inne państwa naszego regionu: Bułgarię, Estonię czy Rumunię.

Polscy europosłowie chcieli też zmian dotyczących rezerwy stabilności rynkowej (MSR). Komisja środowiska PE zaproponowała, by 800 mln uprawnień do emisji zostało z niej skasowane w 2021 roku, co również wpłynie na podniesienie ceny pozwoleń. Europosłowie PO złożyli poprawkę, by liczba uprawnień do skasowania została zmniejszona do 300 mln. Nie udało się jednak zdobyć dla niej większości.

Kolejnym punktem reformy ważnym dla naszego kraju jest zarządzanie funduszem modernizacyjnym. 10 najbiedniejszych państw członkowskich dostanie na unowocześnianie systemu energetycznego 310 mln pozwoleń na emisję. 43 proc. z tego przypadnie Polsce, co przełoży się na miliardy złotych na inwestycje w modernizację energetyki.

Komisja Europejska chciała, by zarządzanie funduszem było w rękach przedstawicieli państw członkowskich, KE oraz Europejskiego Banku Inwestycyjnego (EBI). Polska obawiała się, że zarządzanie funduszem przez KE i EBI sprawi, iż nie wszystkie projekty, jakie chciałaby realizować, będą mogły otrzymać wsparcie. Na czarnej liście mogłyby się znaleźć np. inwestycje, które byłyby w jakikolwiek sposób związane z wykorzystaniem węgla jako surowca energetycznego. Dlatego nasi europosłowie opowiadali się za zmianą w zarządzaniu, tak by za fundusz odpowiadały państwa beneficjenci. Ostatecznie nie udało się przeforsować poprawki w tej sprawie.

Dodatkowo PE postuluje wprowadzenie kryteriów dotyczących projektów, jakie miałyby być realizowane ze środków na modernizację. W propozycjach przepisów jest zapis wykluczający instalacje, które emitują ponad 450 gramów CO2 na jeden kilowat energii elektrycznej, co praktycznie wyklucza ze wsparcia elektrownie węglowe. Grupa EKR, do której należy PiS, chciała zmiany tego wymogu, tak by z funduszu mogły korzystać instalacje, których emisja po modernizacji byłaby co najmniej 20 proc. mniejsza niż przed. Również ta poprawka nie uzyskała większości.

Polakom w PE udało się za to zablokować wprowadzenie tzw. cła węglowego, czyli dodatkowych opłat na produkty importowane do UE, których wytworzenie wiąże się z wysoką emisją CO2. Komisja środowiska proponowała, by z darmowych uprawnień nie mogli korzystać producenci cementu, bo chronić miałoby ich właśnie cło węglowe. Przemysł był jednak sceptyczny, wskazując, że takie rozwiązania mogłyby doprowadzić do wojny handlowej z unijnymi partnerami, a także naruszać zobowiązania podjęte w ramach WTO. Ostatecznie przeszła poprawka, która oddala tę perspektywę.

Z punktu widzenia Polski pozytywny jest też zapis przewidujący przyznawanie 30 proc. darmowych uprawnień dla ciepłownictwa. Udało się też uzyskać dodatkowe 5 proc. darmowych uprawień dla przemysłu oraz ochronę dla producentów nawozów i stali.

Wysokoemisyjne firmy i energetyka z naszej części Europy sprzeciwiały się podniesieniu tempa wycofywania z rynku niewykorzystanych pozwoleń. KE zaproponowała, by do powołanej w tym celu rezerwy MSR trafiało 12 proc. wolnych certyfikatów. Europosłowie z komisji środowiska podwoili te tempo do 24 proc. Nasi europosłowie starali się przywrócić zapisy z propozycji KE, ale poprawka ta nie uzyskała większości.

System ETS pokrywa 11 tysięcy energochłonnych instalacji w państwach Wspólnoty. Obejmuje 45 proc. wszystkich emisji gazów cieplarnianych w UE.

Głosowanie europosłów oznacza, że Parlament Europejski przyjął swoją pozycję do dalszych rozmów z Radą UE. Nie kończy to procesu negocjacyjnego, ale jest bardzo ważne, bo w tych punktach, w których państwa członkowskie opowiedzą się za równie restrykcyjnymi wymogami co PE, zmiana zapisów jest już praktycznie niemożliwa. Po tym, gdy swój mandat do negocjacji przejmą państwa członkowskie, będą się mogły rozpocząć negocjacje między instytucjami UE w sprawie ostatecznego kształtu przepisów.

Krzysztof Strzępka (PAP)

Kraj i świat

Drugi stopień zagrożenia lawinowego w Tatrach. Na Kasprowym Wierchu 63 cm śniegu [wideo]

Drugi stopień zagrożenia lawinowego w Tatrach. Na Kasprowym Wierchu 63 cm śniegu [wideo]

2023-11-20, 11:53
Rzeczpospolita: Większość kandydatów na ministrów rządu Donalda Tuska nieoficjalnie znana

„Rzeczpospolita”: Większość kandydatów na ministrów rządu Donalda Tuska nieoficjalnie znana

2023-11-20, 09:34
Szef tureckiego MSZ: dyplomacja nie jest jedyną drogą do rozwiązania kryzysu w Gazie

Szef tureckiego MSZ: dyplomacja nie jest jedyną drogą do rozwiązania kryzysu w Gazie

2023-11-19, 20:59
Premier Morawiecki: Najsilniejsze państwa UE chcą przeforsować projekt centralizacji

Premier Morawiecki: Najsilniejsze państwa UE chcą przeforsować projekt centralizacji

2023-11-19, 19:36
Papież Franciszek zaprosił do Watykanu na obiad 1200 osób bezdomnych i ubogich

Papież Franciszek zaprosił do Watykanu na obiad 1200 osób bezdomnych i ubogich

2023-11-19, 15:47
VII Światowy Dzień Ubogich w Kościele katolickim. Hasło: Nie odwracaj twarzy od żadnego biedaka

VII Światowy Dzień Ubogich w Kościele katolickim. Hasło: „Nie odwracaj twarzy od żadnego biedaka"

2023-11-19, 08:00
Brytyjski historyk Norman Davies: Samo zabijanie nie oddaje istoty Wołynia

Brytyjski historyk Norman Davies: „Samo zabijanie nie oddaje istoty Wołynia"

2023-11-18, 21:00
Statek kosmiczny Starship firmy SpaceX eksplodował po ośmiu minutach od startu

Statek kosmiczny Starship firmy SpaceX eksplodował po ośmiu minutach od startu

2023-11-18, 18:45
Marsz rodzin zakładników uprowadzonych przez Hamas do Strefy Gazy dotarł do Jerozolimy

Marsz rodzin zakładników uprowadzonych przez Hamas do Strefy Gazy dotarł do Jerozolimy

2023-11-18, 17:25
Guz jajnika wielkości wiadra usunęli pacjentce lekarze z Kalisza. Uwaga na objaw krawcowej

Guz jajnika wielkości wiadra usunęli pacjentce lekarze z Kalisza. Uwaga na „objaw krawcowej"!

2023-11-18, 09:36
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę