Ziobro pisze do TK; część opozycji żąda wyjaśnień

2016-04-06, 16:16  Polska Agencja Prasowa

Część opozycji jest oburzona pismem Zbigniewa Ziobry do Trybunału Konstytucyjnego i żąda od niego wyjaśnień. PG replikuje, że pismo nie zawierało żadnych argumentów, jakich nie było wcześniej. Według PiS list jest apelem o działanie TK zgodnie z prawem i należy go traktować jako informację.

Pismo to pokłosie orzeczenia z 9 marca, kiedy TK uznał, że kilkanaście zapisów grudniowej noweli ustawy o Trybunale, autorstwa PiS, jest niezgodnych z konstytucją, w tym zapisy dotyczące składów TK i terminów rozpatrywania spraw. Według rządu nie był to wyrok i dlatego nie będzie publikowany.

"Jakiekolwiek próby działania Trybunału Konstytucyjnego poza konstytucyjnym i ustawowym reżimem nie zyskają legitymizacji w postaci uczestnictwa w nich Prokuratora Generalnego; mogą jedynie stać się przedmiotem podjętej przez niego kontroli przestrzegania prawa" - napisał minister sprawiedliwości-prokurator generalny do TK, który w środę badał - w składzie 11 sędziów - Kodeks wyborczy. Była to pierwsza od listopada 2015 r. rozprawa w innej sprawie niż kwestie dotyczące TK. W Trybunale nie stawili się przedstawiciele Sejmu i prokuratora generalnego.

Prezes TK Andrzej Rzepliński na początku rozprawy poinformował o piśmie prokuratora generalnego. "Generalnie stanowi to pismo instrukcję obsługi spraw przez TK i niepodporządkowanie się postanowieniom tej instrukcji grozi konsekwencjami prawnymi dla sędziów TK" - powiedział prezes TK.

Ziobro pisał, że w związku z nadsyłanymi zawiadomieniami o rozpoznawaniu spraw przez TK "w składach nieznanych ustawie (nowelizacji ustawy o TK z 22 grudnia 2015 r. - PAP) i z pominięciem ustawowych regulacji dotyczących wyznaczania terminów rozpraw i posiedzeń", zmuszony jest poinformować, że Prokurator Generalny nie może uczestniczyć w tego rodzaju działaniach. Dodał, że w związku z wejściem w życie 28 grudnia 2015 r. noweli ustawy o TK we wszystkich sprawach zawisłych obecnie w TK - bez względu na datę ich wpływu - należy zastosować zasady w niej sformułowane.

"Wobec powyższego, ponieważ ustawa z 25 czerwca 2015 r. o TK w brzmieniu nadanym ustawą nowelizująca z 22 grudnia 2015 r. nie została dotychczas zmieniona przez Sejm RP innym aktem rangi ustawy, stanowi ciągle część obowiązującego porządku prawnego RP. Nie istnieje również orzeczenie TK, które dokonałoby skutecznej eliminacji tych norm z porządku prawnego. W tej sytuacji TK ma prawny obowiązek procedowania w trybie określonym tym aktem" - głosi pismo Ziobry.

List jest apelem o działanie zgodnie z prawem i należy go traktować jako informację - ocenili politycy PiS. Ich zdaniem niezgodna z prawem była środowa rozprawa Trybunału. "TK stoi na straży konstytucji, ale stoi też na straży prawa. Bardzo dobrze, że politycy, że pan Ziobro i ja, zwracamy się do Trybunału, by działał w oparciu o obowiązujące prawo" - mówił marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

Klub PO zapowiedział złożenie wniosku do marszałka Sejmu o pilne zwołanie komisji sprawiedliwości z udziałem Ziobry. "Jesteśmy głęboko zaniepokojeni treścią tego listu, a tak naprawdę instrukcji - mówił poseł Krzysztof Brejza. - Instrukcji, w której Prokurator Generalny, który jest politykiem, wysuwa argument siły (...) - sankcje karne. To już jest groźba kierowana nie tylko wobec prezesa Trybunału Konstytucyjnego, ale wobec wszystkich sędziów sądu konstytucyjnego demokratycznego państwa prawa, jakim jest Polska" - dodał.

"Dzisiejszy list Zbigniewa Ziobry pokazuje, że przejawia on zapędy autorytarne. I mam pytanie: kto rządzi w Polsce - minister Ziobro czy Jarosław Kaczyński, czy pies macha ogonem, czy ogon macha psem?" - pytał Ryszard Petru (N).

Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz ocenił, że list to "dwa kroki do tyłu", jeśli chodzi o kwestię rozwiązania sporu wokół TK. "Po wyjeździe przedstawicieli Unii Europejskiej, opada (ze strony PiS) chęć do dialogu, a jest zaostrzanie stanowiska" - podkreślił.

"Z jednej strony TK zbiera się i orzeka niezgodnie z działającą ustawą, uchwaloną przez większość rządową, ale z drugiej strony rząd nie ma możliwości zabraniania Trybunałowi zbierania się i orzekania, czy te zebrania są legalne, czy nie, nie ma możliwości odmawiania publikacji orzeczeń TK" - powiedział rzecznik klubu Kukiz'15 Jakub Kulesza.

Nie wiem, co takiego się wydarzyło, że moje pismo i znane już argumenty stały się podstawą do larum i stawiania sprawy na ostrzu noża. Widocznie było takie zapotrzebowanie polityczne - komentował sam Ziobro. Dodał, że pismo nie zawiera żadnych argumentów, jakich nie używałby już wcześniej. Jak mówił, "być może wszystko bierze się z braku precyzji prezesa Rzeplińskiego, który nie pierwszy raz dał wyraz tego, że jest bardziej politykiem niż sędzią, który powinien tonować nastroje, opisując sytuację". Dodał, że w całej sprawie prokuratura nie podjęła "żadnych działań z urzędu, jeśli chodzi o postępowanie przygotowawcze" w sprawie działania Trybunału.

W Europie usłyszą o tym piśmie ministra do TK - komentował z kolei rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa. "To fatalna, bezprecedensowa sytuacja, trudna do zrozumienia. Przecież z jednej strony rząd wysyła w świat informację, że szuka kompromisu wokół Trybunału, a z drugiej minister sprawiedliwości, prokurator generalny czyni wobec sędziów jakieś zakamuflowane ostrzeżenia, że będzie kontrolował przestrzeganie prawa przez Trybunał" - powiedział sędzia Waldemar Żurek.

"W państwie prawa szanującym zasadę trójpodziału władzy taka rzecz nie powinna się zdarzyć" - skomentował prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia" Krystian Markiewicz. Wyraził przekonanie, że pismo to "nie wpłynie na bezstronność sędziów Trybunału, którzy na pewno będą orzekali zgodnie z wymogami prawa". Dodał, że "taka rzecz w państwie szanującym trójpodział władzy nie powinna się zdarzyć".

KE nie podjęła w środę nowych kroków wobec Polski w ramach procedury ochrony praworządności, ale jej wiceszef Frans Timmermans podkreślał, że procedura ta nie jest zamrożona. KE uznała, że punktem wyjścia do rozwiązania kryzysu jest publikowanie orzeczeń TK.

Trybunał orzekł w środę, że przepis Kodeksu wyborczego, który nie przewiduje odwołania do sądu od orzeczenia PKW ws. podziału gminy na okręgi wyborcze, jest niekonstytucyjny. Zdanie odrębne do wyroku złożył sędzia Piotr Pszczółkowski.(PAP)

Kraj i świat

Raport Ministerstwa Zdrowia: prawie 27 tys. zakażeń koronawirusem i 470 zgonów

Raport Ministerstwa Zdrowia: prawie 27 tys. zakażeń koronawirusem i 470 zgonów

2021-12-03, 11:50
Rodzinny kapitał opiekuńczy - nowe świadczenie dla rodziców małych dzieci

Rodzinny kapitał opiekuńczy - nowe świadczenie dla rodziców małych dzieci

2021-12-03, 07:20
Rada UE zatwierdziła reformę wspólnej polityki rolnej

Rada UE zatwierdziła reformę wspólnej polityki rolnej

2021-12-02, 20:15
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski przed podkomisją Kongresu USA

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski przed podkomisją Kongresu USA

2021-12-02, 19:46
Poseł Tomasz Latos o złożeniu projektu o Funduszu Kompensacyjnym Szczepień Ochronnych

Poseł Tomasz Latos o złożeniu projektu o Funduszu Kompensacyjnym Szczepień Ochronnych

2021-12-02, 18:15
Całkowity zakaz aborcji Nie Sejm odrzucił projekt ustawy w tej sprawie

Całkowity zakaz aborcji? Nie! Sejm odrzucił projekt ustawy w tej sprawie

2021-12-02, 15:15
Sejm za dalszymi pracami nad prezydenckimi projektami ws. sądów pokoju

Sejm za dalszymi pracami nad prezydenckimi projektami ws. sądów pokoju

2021-12-02, 14:39
Dla rodziców: jest nowa aplikacja do ochrony dzieci w sieci. Zło do śmietnika

Dla rodziców: jest nowa aplikacja do ochrony dzieci w sieci. Zło do śmietnika!

2021-12-02, 12:24
Raport epidemiczny: ponad 27 tysięcy zakażeń koronawirusem i 502 zgony

Raport epidemiczny: ponad 27 tysięcy zakażeń koronawirusem i 502 zgony

2021-12-02, 11:04
Dziennikarka TVP Bydgoszcz z nagrodą w konkursie dla dziennikarzy ekonomicznych

Dziennikarka TVP Bydgoszcz z nagrodą w konkursie dla dziennikarzy ekonomicznych

2021-12-02, 10:50
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę