20 i 15 lat więzienia za napady na starsze kobiety

2015-12-07, 17:59  Polska Agencja Prasowa

Na 20 oraz na 15 lat więzienia skazano małżonków Cezarego i Jolantę K. za 12 brutalnych napadów rabunkowych w stolicy na starsze kobiety. Trzy z nich zmarły po ciężkim pobiciu.

Taki nieprawomocny wyrok wydał w poniedziałek Sąd Okręgowy w Warszawie. Mimo ofiar śmiertelnych, Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ochota oskarżyła K. tylko o rozboje. Sąd nie przychylił się do wniosków pełnomocników bliskich dwóch zmarłych kobiet, którzy chcieli zmiany kwalifikacji prawnej trzech rozbojów na zabójstwa i oddzielnego procesu w tym wątku. Jeden z adwokatów już zapowiedział apelację - zarówno co do kwalifikacji prawnej, jak i wymiaru kary.

Sposób działania małżonków był zawsze taki sam: w hali targowej wypatrywali starsze kobiety noszące biżuterię. Śledzili je i w ustronnym miejscu Cezary K. (180 cm wzrostu) atakował, brutalnie bijąc ofiary pięściami po głowie i przewracając, po czym Jolanta K. ściągała z nich biżuterię. Zrabowane precjoza sprzedawano. Trzy starsze kobiety (w wieku 82, 85 i 89 lat) zmarły wskutek ciężkich obrażeń, głównie głowy. Jednej z ofiar śmiertelnych K. zrabowali obrączkę z tombaku, innej - łańcuszek, który nie był ze złota (jak sądzili).

Prokuratura zakwalifikowała wszystkie czyny jako pobicia i rozboje popełnione w sposób zagrażający życiu - za co grożą co najmniej 3 lata więzienia. Argumentowała to tym, że K. wyjaśniał, iż jego celem był rabunek i że nie był świadom efektów swych ciosów, gdyż nie wiedział, że ofiary zmarły. "Odniosłem wrażenie, iż przemawiał obrońca" - mówił o takim wystąpieniu prokuratora pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych mec. Marcin Zaborski. Według niego K. jest sprawcą trzech zabójstw z zamiarem ewentualnym (gdy sprawca godzi się na taki skutek swych działań) - za co grozi dożywocie.

W mowie końcowej prok. Adam Pruszyński wniósł o kary 20 lat więzienia dla Cezarego K. oraz aby przez 18 lat nie mógł ubiegać się o przedterminowe warunkowe zwolnienie. Zażądał też 25 tys. zł grzywny i 5 lat pozbawienia praw publicznych. Wobec Jolanty K. prokurator wniósł o 15 lat więzienia oraz by przez 13 lat nie mogła ubiegać się o przedterminowe zwolnienie. Chciał też dla niej 25 tys. zł grzywny i 5 lat pozbawienia praw publicznych.

Obrona nie wniosła o uniewinnienie Cezarego K., bo przyznał się do winy i chciał "sprawiedliwej kary". Obrona Jolanty K. podnosiła, że jest ona ofiarą działań swego męża i chciała jej uniewinnienia. "Ona wystąpiła o rozwód, a dla oskarżonego nie było obojętne, jak potoczą się jej losy" - argumentowała obrona. Według niej Cezary K. mógł ukrywać swe przestępstwa przed małżonką - dlatego padł wniosek obrony o jej uniewinnienie.

Sąd wydał dokładnie taki wyrok, o jaki wnosił prokurator, choć dodał też nakaz umieszczenia prawomocnego wyroku na stronach stołecznej policji w internecie.

Uzasadniając utrzymanie kwalifikacji prawnej co do rozbojów, sędzia Arletta Mierzwiak powiedziała w uzasadnieniu wyroku, że żaden dowód nie wskazywał na kwalifikację zabójstwa. "Obrażenia były zadane w celu ogłuszenia ofiar, spowodowania, by nie wzywały pomocy i aby sprawcy mogli się oddalić, nie zaś w celu pozbawienia życia" - mówiła. Przywołała opinię biegłego, że u starszych osób takie ciosy mogą wywołać poważniejsze obrażenia, ale - jak dodała - samo to nie świadczy, że K. chciał zabić.

Zarazem sędzia podkreśliła, że K. w śledztwie sam ujawnił część swych przestępstw, także te, których ofiary zmarły. "Gdyby on się godził na taki skutek, nie ujawniłby tych czynów, bo grozi za nie surowsza kara; przyznał się, bo nie wiedział, że te kobiety poniosły śmierć" - dodała. Zaznaczyła, że niektóre ofiary K. miały tylko lżejsze obrażenia.

Sędzia powiedziała, że niewielka wartość niektórych zrabowanych przedmiotów stanowi okoliczność obciążającą. "Spowodowanie tak ciężkich obrażeń w takim celu musi rodzić surową karę" - oświadczyła.

Mec. Zaborski zapowiedział apelację co do wątku, w którym występuje. "Jeśli Cezary K. nie wiedział, co się dzieje z kobietami, którym zmiażdżył głowy, to świadczy to przeciw niemu" - mówił. Według niego świadczy to o tym, że "ich los go w ogóle nie interesował, czyli że godził się na ich śmierć".

Cezary K. był 1999 r. skazany za pięć rozbojów, w tym jeden - ze skutkiem śmiertelnym; spędził 9 lat w więzieniu. "On wtedy nabył makabryczne doświadczenie systemowego masakrowania" - przekonywał mec. Zaborski. "Czy on już wtedy zabił +niechcący+? I ile razy można zabić +niechcący+?" - dopytywał.

Apelację zapowiedział obrońca Jolanty K. Obrońcy Cezarego K. ani jego samego nie było na ogłoszeniu wyroku. W śledztwie K. twierdził, że żona nie uczestniczyła w rozbojach, których miał dokonywać sam. Na rozprawie oświadczył, że nie podtrzymuje tych wyjaśnień, bo wtedy chronił poprzez nie żonę, a obecnie już tego nie chce. Za kratami doszło do konfliktu między małżonkami, czego skutkiem był wniosek do sądu Cezarego K., by izolować go od żony, nawet w policyjnym konwoju.

Proces ruszył w lipcu 2014 r. Oskarżeni odpowiadali z aresztu, w którym są od początku 2013 r.(PAP)

Kraj i świat

Biskupi zapraszają papieża do Polski. Leon XIV mówił, że nasz kraj leży mu głęboko na sercu

Biskupi zapraszają papieża do Polski. „Leon XIV mówił, że nasz kraj leży mu głęboko na sercu"

2025-12-11, 13:12
Moskwa grozi Polsce konsekwencjami za zatrzymanie rosyjskiego archeologa

Moskwa grozi Polsce konsekwencjami za zatrzymanie rosyjskiego archeologa

2025-12-11, 11:38
Zwiastun śmierci samobójczej na TikToku. KidsAlert ostrzega rodziców dzieci korzystających z platformy

„Zwiastun śmierci samobójczej” na TikToku. KidsAlert ostrzega rodziców dzieci korzystających z platformy

2025-12-10, 10:45
Jest zgoda Komisji Europejskiej na pomoc publiczną dla polskiej elektrowni jądrowej

Jest zgoda Komisji Europejskiej na pomoc publiczną dla polskiej elektrowni jądrowej

2025-12-09, 21:05
Przed weekendem cudów Szlachetna Paczka wciąż szuka w całej Polsce darczyńców

Przed weekendem cudów Szlachetna Paczka wciąż szuka w całej Polsce darczyńców

2025-12-09, 18:24
Litwa wprowadziła stan wyjątkowy. To efekt naruszeń przestrzeni powietrznej przez Białoruś

Litwa wprowadziła stan wyjątkowy. To efekt naruszeń przestrzeni powietrznej przez Białoruś

2025-12-09, 12:09
Polacy coraz chętniej wyjeżdżają z domu na sylwestra i początek nowego roku. Wiemy, które miejsca wybierają

Polacy coraz chętniej wyjeżdżają z domu na sylwestra i początek nowego roku. Wiemy, które miejsca wybierają

2025-12-08, 11:55
Był cenionym reżyserem teatralnym, wykładowcą warszawskiej AT. Piotr Cieplak nie żyje

Był cenionym reżyserem teatralnym, wykładowcą warszawskiej AT. Piotr Cieplak nie żyje

2025-12-07, 20:08
Betlejemskie Światło Pokoju dotarło do Polski. Harcerze odebrali je od słowackich skautów

Betlejemskie Światło Pokoju dotarło do Polski. Harcerze odebrali je od słowackich skautów

2025-12-07, 15:57
Dziecko przyszło na świat na stacji benzynowej. Rodzice nie zdążyli dojechać do szpitala

Dziecko przyszło na świat na stacji benzynowej. Rodzice nie zdążyli dojechać do szpitala

2025-12-07, 12:52
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę