5 lat więzienia dla b. szefa Art-B ws. piramidy finansowej

2015-11-30, 18:59  Polska Agencja Prasowa

Karę pięciu lat więzienia wymierzył w poniedziałek warszawski sąd Bogusławowi B., skazanemu wcześniej w aferze Art-B, w sprawie wyłudzeń za pomocą tzw. piramidy finansowej. Sąd nałożył na B. i drugiego oskarżonego obowiązek naprawienia wielomilionowej szkody.

"Od strony pokrzywdzonych sprawa jest zupełnie jasna. Namawiano ich, wprowadzono w błąd, nie wypłacono im kapitałów (...). Doszło do zbudowania piramidy finansowej. Ludzie płacili, dostawali odsetki od swoich własnych wpłaconych pieniędzy. Obiecano ludziom inwestycje w instrumentach finansowych. Nie było tego. Obiecano im stuprocentowy zwrot kapitału i kolosalne odsetki. Nie było tego i nie mogło być. Nazywa się to oszustwem" - mówił w uzasadnieniu wyroku sędzia Mariusz Iwaszko.

Proces rozpoczął się przed Sądem Okręgowym w Warszawie pod koniec 2012 r. Oskarżeni Bogusław B. i Maciej G. - według prokuratury - w latach 2005-2007 oszukali ok. 170 osób, które zainwestowały łącznie ponad 33,5 mln zł. Groziło za to do 12 lat więzienia.

Wobec Macieja G. sąd wymierzył karę roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Oskarżonym wymierzono kary w wysokości, o jaką wnioskowała przed dwoma tygodniami w mowie końcowej prokuratura. Obrońcy i oskarżeni prosili wtedy o wyroki uniewinniające.

"Nie ma najmniejszej wątpliwości, że obaj oskarżeni dopuścili się oszustwa działając wspólnie i w porozumieniu. Oczywiście było to oszustwo zorganizowane na większą skalę" - zaznaczył sędzia Iwaszko.

Sąd wskazał jednocześnie, że dostrzega różnicę między działaniami obu oskarżonych. "B. jako organizator i główny decydent zasługuje na karę surowszą. Drugi oskarżony, wciągnięty do przedsięwzięcia i dokonujący czynności wykonawczych w o wiele mniejszym zakresie, zasługuje na karę łagodniejszą" - powiedział sędzia Iwaszko. Dodał, że złożone w sprawie wyjaśnienia G. w dużym stopniu wpłynęły na wyjaśnienie mechanizmu przestępstwa.

Obrona B. wskazywała wcześniej, że dowody nie wykazują, żeby jej klient uczestniczył w działalności spółek będących przedmiotem postępowania - nie zakładał tych spółek, nie był w ich władzach. Jak ocenił sąd w uzasadnieniu wyroku, takiej linii obrony przeczą ustalone fakty. "Nie ma wątpliwości, że to B. decydował, co i jak w ramach tego czynu przebiega i co się dzieje" - ocenił sąd.

Na oskarżonych sąd nałożył także solidarny obowiązek naprawienia wielomilionowej szkody poprzez zapłatę określonych kwot poszczególnym - wymienionym w sentencji orzeczenia - pokrzywdzonym. Wyrok nie jest prawomocny.

Akt oskarżenia w tej sprawie wpłynął do sądu w lutym 2012 r. Jak informowała wówczas policja, dochodzenie wszczęto w 2007 r. po zawiadomieniu Komisji Nadzoru Finansowego. Chodziło o podejrzenia przestępstwa polegającego na prowadzeniu działalności w zakresie obrotu maklerskimi instrumentami finansowymi bez wymaganego zezwolenia.

Ustalono, że Bogusław B. działał w imieniu spółki z siedzibą w Wielkiej Brytanii, a prezesem innej ze spółek był Maciej G. Oskarżono ich o to, że wprowadzali inwestorów w błąd, zawierając z nimi poprzez siatkę pośredników umowy. Ich przedmiotem było zarządzanie wpłacanym przez klientów kapitałem; w zamian mieli otrzymywać odsetki.

"W rzeczywistości tworzyli oni pozory profesjonalnej działalności inwestycyjnej. Zamiast gwarantowanego inwestorom jednoprocentowego zysku tygodniowo, czyli 52 proc. rocznie, oraz gwarancji zwrotu kapitału, stworzyli system służący jedynie do wyłudzania środków na zasadzie tzw. piramidy finansowej" - informowała policja.

Przez jakiś czas umowy były obsługiwane terminowo. Pieniądze pochodziły z wpłat nowych klientów lub z tych samych środków, które przekazał inwestor. Znaczna część zainwestowanych środków nigdy nie została zwrócona.

W stołecznym sądzie okręgowym na wyznaczenie terminu oczekuje jeszcze inna sprawa, w której oskarżony jest m.in. Bogusław B. Latem tego roku prokuratura sformułowała akt oskarżenia, w którym B. postawiono zarzut "prania brudnych pieniędzy". Jak informowano, chodzi o "wypranie" ponad 11 mln złotych. Według prokuratury pieniądze te, które wpłacono na rachunek bankowy w Polsce, pochodziły z oszustwa dokonanego na niekorzyść jednej ze spółek w Szwajcarii.

Z kolei sprawa Art-B, w której skazany został Bogusław B., była najgłośniejszą aferą początków III RP. B. ze wspólnikiem Andrzejem Gąsiorowskim mieli, omijając prawo za pomocą tzw. oscylatora, zarobić 4,2 bln ówczesnych zł (420 mln dzisiejszych zł). W 1991 r. wspólnicy uciekli z Polski i osiedli w Izraelu. Bogusław B. został w 1994 r. zatrzymany w Szwajcarii, wydany Polsce i skazany w 2000 r. na 9 lat więzienia.

W zeszłym roku warszawska prokuratura okręgowa badająca sprawę Gąsiorowskiego umorzyła z powodu przedawnienia wątek śledztwa dotyczący tzw. oscylatora. To śledztwo ostatecznie zakończono w końcu czerwca, gdy do sądu trafił akt oskarżenia wobec Gąsiorowskiego dotyczący zarzutu przywłaszczenia w latach 1990-91 mienia spółki Art-B. Zarzut mówił o blisko 71,8 mln zł - w przeliczeniu na obecne złotówki. Na początku lipca Sąd Okręgowy w Kaliszu umorzył sprawę Gąsiorowskiego ze względu na jej przedawnienie. Gąsiorowski - który zgodził się wtedy na podawanie swojego nazwiska - mówił, że żałuje, iż został pozbawiony możliwości stwierdzenia przez sąd jego niewinności.(PAP)

Kraj i świat

Stowarzyszenie Mateusza Morawieckiego zarejestrowało klub parlamentarny. Ważna funkcja dla Łukasza Schreibera

Stowarzyszenie Mateusza Morawieckiego zarejestrowało klub parlamentarny. Ważna funkcja dla Łukasza Schreibera

2026-07-30, 09:59
Najprawdopodobniej to rosyjski pocisk wleciał w polską przestrzeń powietrzną. Syreny zawyły w woj. lubelskim

Najprawdopodobniej to rosyjski pocisk wleciał w polską przestrzeń powietrzną. Syreny zawyły w woj. lubelskim

2026-07-30, 09:25
Co dalej z Trybunałem Konstytucyjnym Mamy wybranych już siedmiu, legalnie wybranych sędziów

Co dalej z Trybunałem Konstytucyjnym? „Mamy wybranych już siedmiu, legalnie wybranych sędziów"

2026-07-29, 17:20
Przełomu w PiS nie ma. Sprawą 44 parlamentarzystów zajmie się Rzecznik Dyscypliny Partyjnej

Przełomu w PiS nie ma. Sprawą 44 parlamentarzystów zajmie się Rzecznik Dyscypliny Partyjnej

2026-07-28, 20:00
Morawiecki złożył rezygnację z funkcji przewodniczącego w grupie EKR w Parlamencie Europejskim

„Morawiecki złożył rezygnację z funkcji przewodniczącego w grupie EKR w Parlamencie Europejskim”

2026-07-28, 19:13
MZ: do prawie 58 tys. zł brutto ma wynieść maksymalne wynagrodzenie medyków za etat

MZ: do prawie 58 tys. zł brutto ma wynieść maksymalne wynagrodzenie medyków za etat

2026-07-28, 17:35
Trybunał Konstytucyjny: Transkrypcja może dotyczyć tylko małżeństwa kobiety i mężczyzny

Trybunał Konstytucyjny: Transkrypcja może dotyczyć tylko małżeństwa kobiety i mężczyzny

2026-07-28, 14:54
Sprawcy brutalnego pobicia ukraińskiej pary we Wrocławiu zatrzymani. Władze Ukrainy dziękują

Sprawcy brutalnego pobicia ukraińskiej pary we Wrocławiu zatrzymani. Władze Ukrainy dziękują

2026-07-28, 08:45
Jest wniosek o ekstradycję i aresztowanie Zbigniewa Ziobry. W USA jego rozpatrzenie może długo potrwać

Jest wniosek o ekstradycję i aresztowanie Zbigniewa Ziobry. W USA jego rozpatrzenie może długo potrwać

2026-07-27, 20:00
Finansowanie agencji zabezpieczone. Sprawa zajęcia wierzytelności PAŻP wpłynęła także na bydgoskie lotnisko

„Finansowanie agencji zabezpieczone". Sprawa zajęcia wierzytelności PAŻP wpłynęła także na bydgoskie lotnisko

2026-07-27, 18:40
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę