Borusewicz przeciwko wspólnemu oświadczeniu Polski i Rosji ws. Ukrainy

2015-04-01, 08:24  Polska Agencja Prasowa

Wobec okupacji przez Rosję części terytorium Ukrainy, oświadczenia Polski i Rosji dot. ukraińskiej pamięci historycznej wpisywałyby się w ton rosyjskiej propagandy - napisał marszałek Senatu Bogdan Borusewicz do szefowej rosyjskiej Rady Federacji.

List marszałka Senatu, który zostanie dostarczony szefowej rosyjskiej Rady Federacji Walentinie Matwijenko w środę, jest reakcją na jej pismo z propozycją poparcia przez Senat oświadczenia Rady.

W liście, do którego dotarła PAP, Borusewicz podkreślił, że "wobec okupacji przez Rosję części terytorium Ukrainy" oraz szerzenia się w części obwodu donieckiego i ługańskiego - pozostających poza kontrolą rządu ukraińskiego - "etnicznej ideologii nienawiści, wspólne oświadczenia Polski i Rosji w sprawach ukraińskiej pamięci historycznej wpisywałoby się tylko w ton rosyjskiej propagandy".

Polityk zaznaczył, że ze względu na pamięć narodu polskiego i całkowicie odmienną ocenę sytuacji na Ukrainie, nie wyobraża sobie, by Senat mógł poprzeć oświadczenie Rady Federacji. "Kierując się dobrą wolą i w trosce o konstruktywny charakter polsko-rosyjskiej debaty o wspólnej historii, aby uniknąć rozbudzania dodatkowych negatywnych emocji, zdecydowałem nie inicjować debaty nad Oświadczeniem Rady Federacji Zgromadzenia Federalnego Federacji Rosyjskiej" - poinformował w liście marszałek Senatu.

W oświadczeniu Rady Federacji dot. 70-lecia wyzwolenia obozu koncentracyjnego Auschwitz podkreślono m.in., że "podejmowane są próby sfałszowania naszej wspólnej historii, obarczenia równą winą za rozpętanie II wojny światowej nazistowskich Niemiec i Związku Radzieckiego, traktowania ofiar nazizmu na równi z oprawcami". Według oświadczenia "do tego destrukcyjnego procesu próbuje się wciągnąć ludność Ukrainy", której premier (Arsenij Jaceniuk) "pozwolił sobie na publiczne oskarżenie Związku Radzieckiego o najazd na Niemcy i na Ukrainę".

Borusewicz nawiązał do listu szefowej rosyjskiej Rady Federacji na wtorkowym spotkaniu z grupą ukraińskich deputowanych. Według polityka znalazła się w nim teza, że na Ukrainie rządzą banderowcy i skrajni nacjonaliści, a także wezwanie zrozumienia „wyzwoleńczej misji armii radzieckiej”.

Polityk wyjaśnił, że odpisał na list skierowany do różnych instytucji parlamentarnych zaznaczając, że do 22 czerwca 1941 roku (ataku III Rzeszy na Związek Radziecki) jednak „coś się działo”. Dodał, że odpowiedź będzie dostarczona w środę drogą dyplomatyczną.

„17 września (1939 r.) armia radziecka uderzyła na Polskę, w sojuszu z Niemcami. Dokonała eksterminacji Polaków, mieszkańców, obywateli tej części (kraju). Rozstrzelano ponad 22 tys. polskich oficerów” – mówił marszałek Senatu.

W piśmie, będącym odpowiedzią na list Matwijenko, Borusewicz podkreślił, że "idea polskiej niepodległości była zwalczana zarówno przez nazistowskie Niemcy, jak i stalinowski Związek Radziecki". "Na skutek ścisłej politycznej współpracy obu totalitaryzmów, ZSRR w latach 1939-1941 okupował większość terytorium państwa polskiego i na równi z nazistami niszczył jego elity" - zaznaczył polityk.

Borusewicz przypomniał też, że ZSRR walczył z ideą polskiej niepodległości "także po zakończeniu II wojny światowej". "Dokonywał zbrodni na politycznych reprezentantach Rzeczypospolitej Polskiej, w tym bohaterach próbujących powstrzymać realizowany przez kierowanych z Moskwy komunistów proces niszczenia polskiej suwerenności, wiary i tradycyjnych wartości kultury narodowej" - napisał marszałek Senatu.

Według niego "za sprawą Związku Radzieckiego naród polski przez kilkadziesiąt lat nie miał możliwości swobodnego i demokratycznego rozwoju". "Przypominanie tych faktów nie oznacza zrównywania na poziomie ocen aksjologicznych i prawnych ideologii i zbrodni komunistycznych oraz nazistowskich popełnionych przez III Rzeszę, jej sojuszników i ideowych sprzymierzeńców" - zastrzegł polityk.

"Owszem, za sprawą Związku Radzieckiego Polska została wyzwolona spod niemieckiej okupacji. Krew przelana przez żołnierzy Armii Czerwonej na ziemiach polskich sprawiła, że zakończył się prowadzony przez Hitlera proces eksterminacji Żydów, Romów i Słowian. Polacy zawsze będą pamiętać, że większość ofiar nazistowskiej machiny śmierci, a także większość ocalonych, była obywatelami państwa polskiego" - napisał Borusewicz.

Podkreślił też, że Polska była pierwszą ofiarą zbrojnej agresji nazistowskich Niemiec i podobnie jak Federacja Rosyjska - będąca prawnym spadkobiercą Związku Radzieckiego - "całkowicie i bezwarunkowo potępia propagowanie nazistowskiej ideologii oraz relatywizację zbrodni popełnionych w jej imieniu".

Borusewicz wskazał, że "z sympatią" obserwuje "dążenia narodu ukraińskiego do budowy demokracji i praworządności". Dodał, że zauważa "oznaki szerzenia się kultu skrajnie nacjonalistycznych działaczy" OUN i UPA. Zastrzegł, że "rzadko kiedy jest on powiązany z afirmacją terrorystycznych metod stosowanych przez te formacje, czy pochwałą zbrodni przez nich popełnionych, np. wołyńskiej".

"W moim przekonaniu wzrost znaczenia w ukraińskiej pamięci historycznej tych splamionych zbrodniami i totalitarną ideologią formacji jest w dużym stopniu efektem prowadzonych przez Federację Rosyjską od końca lutego 2014 r. działań przeciwko integralności terytorialnej i suwerenności państwa ukraińskiego" - przekonywał Borusewicz. Dodał, że "krytyczna refleksja nad znaczeniem OUN i UPA w ukraińskiej historii" byłaby bardzo pożądana.

Na spotkaniu z ukraińskimi politykami w Senacie Borusewicz podkreślił też, że Rosjanie "usiłują w tej chwili nagłaśniać sprawę mordów na Wołyniu". "To, że na Majdanie był wielki portret (Stepana) Bandery nie było dla nas przyjemne, ale zdajemy sobie sprawę, że interpretacja historii może być różna. Na pewno nie pozwalamy na to, żeby Rosja grała tym elementem. To sprawa między Polakami a Ukraińcami" - przekonywał.

Borusewicz zwrócił uwagę na próby naznaczania sytuacji na Ukrainie „pieczęcią historyczną” przez np. twierdzenia o odrodzeniu UPA, co – jak ocenił - „nie trzyma się żadnych standardów”. Polityk zaznaczył, że ocena wydarzeń Wołyniu „jest w Polsce jednoznaczna”, jednak „historyczne sprawy nie wpływają na stosunek do dnia dzisiejszego”.

Do zbrodni popełnionych przez Ukraińską Powstańczą Armię (UPA) na ludności polskiej na Wołyniu i w Galicji Wschodniej doszło w latach 1943-1945. Zginęło w nich, według różnych szacunków, od 100 do 130 tys. Polaków, zamordowanych przez oddziały UPA i miejscową ludność ukraińską. (PAP)

Kraj i świat

Spłonęło ponad 200 mieszkań w blokach w Ząbkach. Trwa dogaszanie pożaru

Spłonęło ponad 200 mieszkań w blokach w Ząbkach. Trwa dogaszanie pożaru

2025-07-04, 08:26
Rozporządzenie o czasowym przywróceniu kontroli na granicach z Niemcami i Litwą w Dzienniku Ustaw

Rozporządzenie o czasowym przywróceniu kontroli na granicach z Niemcami i Litwą w Dzienniku Ustaw

2025-07-03, 20:57
Ambasada RP we Włoszech ostrzega polskich turystów przed kradzieżami i apeluje o ostrożność

Ambasada RP we Włoszech ostrzega polskich turystów przed kradzieżami i apeluje o ostrożność

2025-07-03, 20:44
Sławomir Cenckiewicz zostanie szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego

Sławomir Cenckiewicz zostanie szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego

2025-07-03, 11:27
Upały niebezpiecznie nie tylko dla ludzi. Cierpią także zwierzęta

Upały niebezpiecznie nie tylko dla ludzi. Cierpią także zwierzęta

2025-07-03, 07:50
Zbliża się półmetek misji IGNIS. Kierownik Ax-4: Wszystko przebiega sprawnie

Zbliża się półmetek misji IGNIS. Kierownik Ax-4: Wszystko przebiega sprawnie

2025-07-02, 10:29
Znaleziono ciało poszukiwanego od piątku sprawcy zabójstwa dwóch osób w Starej Wsi

Znaleziono ciało poszukiwanego od piątku sprawcy zabójstwa dwóch osób w Starej Wsi

2025-07-01, 21:25
Sąd Najwyższy stwierdził ważność wyboru Karola Nawrockiego na prezydenta RP

Sąd Najwyższy stwierdził ważność wyboru Karola Nawrockiego na prezydenta RP

2025-07-01, 19:06
Nagroda za pomoc w ujęciu Tadeusza Dudy. Po brutalnej zbrodni na Limanowszczyźnie

Nagroda za pomoc w ujęciu Tadeusza Dudy. Po brutalnej zbrodni na Limanowszczyźnie

2025-07-01, 17:32
Premier: Przywracamy czasową kontrolę na granicy z Niemcami i z Litwą

Premier: Przywracamy czasową kontrolę na granicy z Niemcami i z Litwą

2025-07-01, 12:29
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę