Mylnie osądzone zabójstwo - Prok. Generalna za wznowieniem postępowania

2014-10-13, 18:16  Polska Agencja Prasowa

Prokuratura Apelacyjna w Białymstoku nie złoży do sądu wniosku o wznowienie postępowania w sprawie mylnie osądzonego zabójstwa - poinformował jej rzecznik Janusz Kordulski. Tymczasem Prokuratura Generalna uważa, że przesłanki do wznowienia postępowania są.

Rzecznik prasowy Prokuratury Apelacyjnej w Białymstoku Janusz Kordulski powiedział w poniedziałek PAP, że w ocenie prokuratorów tej jednostki "nie ma podstaw do skierowania z urzędu wniosku do Sądu Najwyższego o wznowienie prawomocnie zakończonego postępowania".

Chodzi o sprawę, w której Jacek W. został prawomocnie skazany na dożywocie za zabójstwo Tomasza S. W ostatnich miesiącach do zabójstwa S. przyznał się kto inny (Wiesław S.), ta sama osoba wskazała też ukryte w lesie szczątki, które - jak wykazały z całą pewnością badania DNA i daktyloskopijne - są szczątkami Tomasza S. Sprawę tę odkryli i prowadzą prokuratorzy z Olsztyna, którym do zabójstwa Tomasza S. przyznał się Wiesław S. Mężczyzna usłyszał już zarzut zabójstwa Tomasza S. i jest tymczasowo aresztowany, a śledztwo w tej sprawie trwa (terminu zakończenia nie wyznaczono).

Podobnej historii polskie sądownictwo i prokuratura dotąd nie notowały. Na dziś są w niej dwaj mężczyźni wskazywani jako zabójcy tego samego człowieka - Tomasza S. (tj. skazany za to Jacek W. i podejrzany o to Wiesław S.) oraz zwłoki dwóch osób: Tomasza S. i o nieustalonej tożsamości (nazywane przez śledczych zwłokami NN).

Po uzyskaniu nowych informacji związanych z zabójstwem Tomasza S. prokuratorzy z Olsztyna przed kilkoma tygodniami wystąpili z wnioskiem do przełożonych w Białymstoku o rozważenie, czy w sprawie zabójstwa S. nie należy zwrócić się do sądu o wznowienie prawomocnie zakończonej sprawy. Poniedziałkowa decyzja prokuratorów z Białegostoku oznacza, że nie podzielili ich zdania. Prokurator Okręgowy w Olsztynie Janusz Przybyłek powiedział PAP, że nie będzie tej decyzji komentował. "Sprawę prowadzili prokuratorzy z Białegostoku i oni mają na jej temat wiedzę" - powiedział Przybyłek.

Prokurator Kordulski nie podał PAP uzasadnienia decyzji w sprawie Jacka W. Nie odpowiedział też, jakimi argumentami i dowodami kierowali się prokuratorzy podejmujący w tej sprawie decyzję. Przyznał jedynie, że badali ją na wniosek kolegów z Olsztyna.

"Zresztą Sąd Najwyższy i tak się sprawą Jacka W. zajmie, bo wniosek o wznowienie złożył pełnomocnik pana W." - powiedział PAP prokurator Kordulski. W Sądzie Najwyższym poinformowano w poniedziałek PAP, że terminu sprawy jeszcze nie wyznaczono.

Sąd Najwyższy przygotowując się do niej poprosił już Prokuraturę Generalną o zaopiniowanie wniosku pełnomocnika Jacka W. Jak poinformował PAP rzecznik prasowy Prokuratury Generalnej Mateusz Martyniuk, w poniedziałek prokuratorzy z departamentu postępowania sądowego zaopiniowali go pozytywnie, tj. uznali, że podstawy do wznowienia postępowania są.

"To, że nasza decyzja jest zupełnie inna niż Prokuratury Apelacyjnej w Białymstoku jest efektem tego, że każdy z prokuratorów dokonuje swobodnej oceny dowodów" - powiedział PAP Martyniuk i zapewnił, że między oboma instytucjami nie ma żadnego konfliktu.

Wniosek o wznowienie postępowania w sprawie, która jest prawomocnie zakończona, można złożyć do sądu wówczas, gdy pojawią się nowe okoliczności i dowody. Prokuratorzy z Olsztyna uznali, że odnalezienie ciała Tomasza S. i przyznanie się Wiesława S. do tego zabójstwa to właśnie nowe dowody w tej sprawie. Zgodnie z polskimi przepisami nowe okoliczności i dowody mogą zmierzać do tego, by osobę skazaną uniewinnić lub przyjąć wobec niej łagodniejszą kwalifikację prawną.

W tej konkretnej sprawie mogłoby to oznaczać łagodniejszy wyrok dla Jacka W., który został skazany na dożywocie za porwanie i zabójstwo Tomasza S. Gdy przed laty go sądzono uważano, że ciało Tomasza S. zostało rozczłonkowane, a jego fragmenty (głowę i kilka kości) wyłowiono z jeziora Pluszne k. Olsztyna. Na to, że są to szczątki Tomasza S., wskazywały ówczesne badania DNA. Ponieważ ciało S. było rozczłonkowane sąd uznał, że Jacek W. działał ze szczególnym okrucieństwem. Mimo że W. się nie przyznał, sąd uznał, że miał on motywy do popełnienia tej zbrodni, ponieważ jego żona miała romans z Tomaszem S. Na Jacka W. mieli też wskazywać świadkowie.

Jak powiedziały PAP osoby znające akta sprawy, po latach pojawiły się okoliczności, które można uznać jako nowe w zabójstwie Tomasza S.: jego ciało nie zostało rozczłonkowane, jak uznał to przed laty sąd, nie zginął on też od strzału z broni palnej, jak wówczas przyjęto. W ocenie rozmówców PAP nie ma zaś nowej wiedzy co do porwania Tomasza S. - nadal można sądzić, że Jacek W. brał w nim udział.

To, że odkopane w tym roku w lesie pod Olsztynem ciało to szczątki Tomasza S., z całą pewnością potwierdzają badania DNA i daktyloskopijne. Na to, że w tej sprawie występują dwie zabite osoby wskazuje to, że jeden szkielet jest kompletny (Tomasza S.), a jeden nie (odkryto głowę i kilka kości pokrytych mięśniami). Śledczym do teraz nie udało się ustalić, do kogo należały fragmenty tego ciała.

"Uważam, że w świetle tych okoliczności prokuratura jak najbardziej ma przesłanki do tego, by złożyć wniosek o wznowienie postępowania w sprawie Jacka W. Uważam stanowisko białostockiej apelacji za błąd" - powiedział PAP pełnomocnik Jacka W. mecenas Jakub Orłowski. Dodał, że ma nadzieję, iż Sąd Najwyższy podzieli jego zdanie i zdecyduje o wznowieniu postępowania ws. Jacka W.

Jacek W. odsiaduje wyrok dożywocia w zakładzie karnym w Kamińsku. Nigdy się do zabójstwa Tomasza S. nie przyznał. On i jego rodzina przez lata informowali media, że w tej sprawie doszło do sądowej pomyłki, sugerowano, że prokuratura i sąd manipulowały wynikami DNA tak, by "wmanewrować Jacka W. w zabójstwo".

Sam Jacek W. przed kilkoma miesiącami w rozmowie z PAP powiedział, że najbardziej zależy mu na ujawnieniu manipulacji, jakie wystąpiły w jego sprawie. Deklarował, że nie chce odszkodowania za niesłuszne skazanie, a jedynie chce ujawnić, że "na każdego można znaleźć paragraf". W. powiedział PAP, że ma żal zarówno do prokuratorów pracujących przy jego sprawie, jak i do sądu, który według niego nie był bezstronny.

Jacek W. nie powiedział PAP, dlaczego Wiesław W. wskazał nowe okoliczności zabójstwa Tomasza S. i miejsce ukrycia jego zwłok po 15 latach od zbrodni.

Gdyby nie wyrok dożywocia, W. skazany m.in. także za kradzieże i pobicia, mógłby już ubiegać się o warunkowe przedterminowe zwolnienie z więzienia. Byłby poddany także łagodniejszemu więziennemu regulaminowi. (PAP)

Kraj i świat

Borys Budka: Radosław Sikorski powinien bardziej pilnować, co mówi

Borys Budka: Radosław Sikorski powinien bardziej pilnować, co mówi

2023-01-23, 18:55
Premier Morawiecki: wypowiedź Sikorskiego nie różni się niczym od rosyjskiej propagandy

Premier Morawiecki: wypowiedź Sikorskiego nie różni się niczym od rosyjskiej propagandy

2023-01-23, 14:30
Nowe Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie: dużo więcej eksponatów

Nowe Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie: dużo więcej eksponatów

2023-01-22, 13:58
Jak wyglądają drogi w kraju po ataku zimy GDDKiA: Wszystkie są przejezdne

Jak wyglądają drogi w kraju po ataku zimy? GDDKiA: Wszystkie są przejezdne

2023-01-22, 10:31
Zjazd krajowy Polski 2050: Szymon Hołownia wybrany na przewodniczącego

Zjazd krajowy Polski 2050: Szymon Hołownia wybrany na przewodniczącego

2023-01-21, 18:44
Zakopane: Pierwszy tydzień ferii ze wzrastającą frekwencją. Turyści nawet z Indii

Zakopane: Pierwszy tydzień ferii ze wzrastającą frekwencją. Turyści nawet z Indii

2023-01-21, 12:32
Bez przełomu. Niemcy nie podjęły decyzji w sprawie przekazania Leopardów

Bez przełomu. Niemcy nie podjęły decyzji w sprawie przekazania Leopardów

2023-01-20, 16:59
Wzrost cen ciepła nie wyższy niż 40 procent. Projekt ustawy trafił do Sejmu

Wzrost cen ciepła nie wyższy niż 40 procent. Projekt ustawy trafił do Sejmu

2023-01-20, 15:10
Posłowie KO chcą komisji śledczej w sprawie inwigilacji senatora Brejzy

Posłowie KO chcą komisji śledczej w sprawie inwigilacji senatora Brejzy

2023-01-20, 14:30
Francja: ponad milion osób protestowało przeciwko reformie emerytalnej

Francja: ponad milion osób protestowało przeciwko reformie emerytalnej

2023-01-19, 21:30
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę