Na trasie do Morskiego Oka testowany będzie melex

2014-08-14, 20:11  Polska Agencja Prasowa

Od 19 sierpnia trasę do Morskiego Oka obsługiwać będzie testowo 6-osobowy melex - ustalono w czwartek na spotkaniu w Tatrzańskim Parku Narodowym. TPN na razie nie chce rezygnować z tego, by turystów woziły zaprzęgi konne - powiedział szef Parku Szymon Ziobrowski.

Pomysł rozwiązania problemu transportu konnego do Morskiego Oka omówiono podczas czwartkowej narady w dyrekcji Tatrzańskiego Parku Narodowego. W spotkaniu uczestniczyli lekarze weterynarii, organizacje pro zwierzęce oraz przedstawiciele Parku.

"Jeden pojazd elektryczny będzie przez trzy tygodnie woził turystów do Morskiego Oka. Chcemy zobaczyć, jak się sprawdzi i być może w przyszłym letnim sezonie turystycznym wprowadzimy taki transport, naprzemiennie z zaprzęgami konnymi. Jednocześnie chcemy zmodyfikować wozy konne, czyniąc je lżejszymi" - zapowiedział w czwartek na briefingu Ziobrowski.

Likwidacji transportu turystów zaprzęgami konnymi na trasie do Morskiego Oka domagają się od kilku lat organizacje pro zwierzęce. Ekolodzy twierdzą, że konie pracują zbyt ciężko, a fiakrzy notorycznie łamią regulamin zawarty z Tatrzańskim Parkiem Narodowym, w którym jest m.in. zapis o dopuszczalnej liczbie turystów na wozie.

"W ostatnich dniach Ministerstwo Środowiska było w stałym kontakcie z dyrekcją Parku. Szukaliśmy rozwiązań, które będą do zaakceptowania przez wszystkich zainteresowanych. Propozycja dyrektora TPN daje szansę na to, aby na trasie do Morskiego Oka znów głównym tematem rozmów było piękno unikalnej przyrody i nikt nie miał wątpliwości, że każde zwierzę, także spoza listy gatunków chronionych, jest na tym terenie odpowiednio traktowane. Pojazdy elektryczne to znakomite rozwiązanie, są ciche i nie emitują spalin" - powiedział cytowany w komunikacie Ministerstwa Środowiska Piotr Otawski, Główny Konserwator Przyrody i wiceminister.

TPN ma już sześcioosobowego meleksa, który będzie przewoził turystów. Władze TPN zapowiadają, że jeżeli takie pojazdy sprawdzą się, to w przyszłe wakacje na trasie pojawi się ich więcej i będą uzupełnieniem transportu konnego. Jednocześnie władze Parku zastanowią się nad wprowadzeniem wozów konnych wspomaganych silnikami elektrycznymi.

"Mam nadzieję, że do przyszłego letniego sezonu turystycznego uda nam się wypracować nowy model lżejszego wozu wspomaganego silnikiem. Wówczas taki transport funkcjonował by na przemian z meleksami" - dodał Ziobrowski. Zapewnił, że przewozem turystów pojazdami elektrycznymi zajmowaliby się wozacy, aby nie stracili możliwości zarobku.

Likwidacji transportu turystów zaprzęgami konnymi na trasie do Morskiego Oka domagają się od kilku lat organizacje pro zwierzęce. Ekolodzy twierdzą, że konie pracują zbyt ciężko, a fiakrzy notorycznie łamią regulamin zawarty z Tatrzańskim Parkiem Narodowym, w którym jest m.in. zapis o dopuszczalnej liczbie turystów na wozie.

Dyrektor TPN przyznał, że nie jest za znaczącą redukcją liczby koni pracujących na drodze do Morskiego Oka. "Nie wyobrażam sobie, aby konie, które przestają pracować, miałyby iść wprost do rzeźni. Tej sprawy nie możemy załatwić za pomocą jednego cięcia. Chcielibyśmy powołać fundusz, w ramach którego konie przestające pracować byłyby wykupywane i przekazywane organizacjom pro zwierzęcym" - wyjaśniał dyrektor TPN.

Lekarz weterynarii, który w tym roku badał wszystkie konie wożące turystów na tej trasie ocenił, że stan zdrowia zwierząt jest zadowalający. Po tegorocznych badaniach trzy zwierzęta z pośród 300 zostały wycofane z pracy. Stwierdził, że nagłe zachorowania u koni - tak jak u ludzi - zdarzają się, nawet u zwierząt niepracujących. "Moim zdaniem należałoby poprzez edukację i stały nadzór nad końmi doprowadzać do coraz lepszego dobrostanu koni i nie eliminowania ich z krajobrazu. Należy zdać sobie sprawę, że rezygnacja z koni pracujących oznacza tu koniec hodowli" - powiedział lekarz weterynarii Paweł Golonka.

Organizacje pro zwierzęce uczestniczące w czwartkowej naradzie w TPN są za zmianami zaproponowanymi przez władze parku. "Taka próba poprawy dobrostanu koni to dobry ślad. Zobaczymy, co przyniesie czas. Nie jesteśmy za radykalnym ucięciem transportu konnego do Morskiego Oka. Musimy zdać sobie sprawę, że na trasie pracuje 300 koni. Jeżeli byśmy zrezygnowali z tego transportu, to los koni byłby niepewny - mogłyby trafić na rzeź, bo organizacje pro zwierzęce nie były w stanie wykupić wszystkich zwierząt" - mówiła Weronika Paszkot z krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.

Kontrowersje wokół koni pracujących przy przewozie turystów na trasie do Morskiego Oka trwają od kilku lat. Społeczne oburzenie wzbudził upadek konia w lipcu 2009 r. na przystanku końcowym na Polanie Włosienica przed Morskim Okiem. Koń idący w zaprzęgu wcześniej wywiózł wóz z turystami na górę. Zwierzę zdechło. Wszystkiemu przypatrywały się dziesiątki turystów, w tym także pasażerowie pechowego wozu. Jeden z turystów nagrał całe zdarzenie i opublikował w internecie.

Po tym zdarzeniu władze TPN wprowadziły zmiany w regulaminie dla fiakrów wożących turystów do Morskiego Oka. Specjaliści z dziedziny weterynarii i hipologii ustalili parametry koni, które mogą pracować w tym terenie. Wprowadzono obowiązkowe badania wysiłkowe koni wożących turystów, zaostrzono kontrole wozaków oraz wprowadzono nowe tablice informujące o dopuszczalnej liczbie osób na wozie. Ponadto wszystkim koniom pracującym na drodze do Morskiego Oka wszczepiono elektroniczne czipy, pozwalające na szybką kontrolę przez straż Parku.

Od bieżącego sezonu turystycznego zmniejszono dopuszczalną liczbę przewożonych na wozie turystów z 14 do 12. Zaostrzono również kary dla fiakrów łamiących regulamin.

10 sierpnie na drodze do Morskiego Oka padł kolejny koń, jednak eksperci po przeprowadzonej sekcji stwierdzili, że zgon nastąpił wskutek pęknięcia aorty i zawału mięśnia sercowego, w nie w skutek przemęczenia. Zwierzę przed sezonem letnim przeszło pomyślnie wszystkie badania wysiłkowe.

Licencję na przewóz wydawaną przez wójta gminy Bukowina Tatrzańska ma 60 wozaków.

Morskie Oko to najpopularniejszy kierunek wypraw turystycznych w Tatrach. TPN szacuje, że rocznie to tatrzańskie jezioro odwiedza milion turystów, czyli jedna trzecia wszystkich przyjeżdżających w najwyższe polskie góry.(PAP)

Kraj i świat

Portugalia. Żandarmeria ujęła pijanego kierowcę, który potrącił 12 osób, w tym Polaka

Portugalia. Żandarmeria ujęła pijanego kierowcę, który potrącił 12 osób, w tym Polaka

2026-08-25, 15:38
Cło na tanie towary spoza UE spowodowało spadek liczby zamówień o połowę

Cło na tanie towary spoza UE spowodowało spadek liczby zamówień o połowę

2026-08-25, 12:12
Zmarł pisarz i tłumacz Ignacy Karpowicz, laureat Paszportu Polityki w 2011 roku

Zmarł pisarz i tłumacz Ignacy Karpowicz, laureat Paszportu „Polityki” w 2011 roku

2026-08-24, 18:06
Wołodymyr Zełenski: W 35. rocznicę niepodległości pozostajemy zjednoczeni i zdolni do walki

Wołodymyr Zełenski: W 35. rocznicę niepodległości pozostajemy zjednoczeni i zdolni do walki

2026-08-24, 15:29
W Sztokholmie odbyła się największa w historii manifestacja klimatyczna

W Sztokholmie odbyła się największa w historii manifestacja klimatyczna

2026-08-24, 08:00
Kraków. Policja zatrzymała dziewięć osób w związku ze śmiercią 36-latka

Kraków. Policja zatrzymała dziewięć osób w związku ze śmiercią 36-latka

2026-08-23, 18:56
Wchodzą w życie przepisy zakazujące patostreamingu, czyli nadawania w sieci przemocowych treści

Wchodzą w życie przepisy zakazujące patostreamingu, czyli nadawania w sieci przemocowych treści

2026-08-23, 14:00
Ponad 8 tysięcy strażackich interwencji po przejściu burz w całym kraju. U nas ponad 900

Ponad 8 tysięcy strażackich interwencji po przejściu burz w całym kraju. U nas ponad 900

2026-08-23, 08:59
Spłonęło targowisko w centrum Katowic. Podejrzany sprawca w rękach policji

Spłonęło targowisko w centrum Katowic. Podejrzany sprawca w rękach policji

2026-08-22, 13:00
Raport pełen błędów i śladów ręki AI. Pełnomocniczka rządu podała się do dymisji

Raport pełen błędów i śladów „ręki" AI. Pełnomocniczka rządu podała się do dymisji

2026-08-21, 20:10
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę