Sąd zbada dopuszczalność pozwu zbiorowego przeciw państwu ws. Amber Gold

2014-05-22, 11:38  Polska Agencja Prasowa

5 czerwca warszawski sąd zdecyduje, czy dopuszczalny prawnie jest pozew zbiorowy 18 poszkodowanych przez Amber Gold przeciwko Skarbowi Państwa. Prokuratoria Generalna Skarbu Państwa chce, by sąd odrzucił pozew.

W czwartek Sąd Okręgowy w Warszawie wysłuchał tylko argumentów stron co do dopuszczalności takiego pozwu, w którym składający go domagają się uznania odpowiedzialności Skarbu Państwa za zaniechania i błędy organów władzy publicznej w sprawie Amber Gold. Gdyby sąd uwzględnił powództwo, poszkodowani mogliby indywidualnie domagać się od Skarbu Państwa pokrycia swych szkód.

W pozwie wymieniono 23 podmioty reprezentujące Skarb Państwa. Są wśród nich m.in. prokuratury, w tym generalna, sądy, urzędy skarbowe, ministrowie sprawiedliwości, finansów i skarbu oraz ABW.

Na razie sąd rozstrzyga tylko dopuszczalność prowadzenia tej sprawy w postępowaniu grupowym.

Według pełnomocnika powodów, radcy prawnego Jarosława Chałasa, są wszelkie przesłanki, by sprawę rozpatrywać w ramach pozwu grupowego. Wniósł o uznanie go za dopuszczalny przez sąd. Dodał, że w opinii poszkodowanych Skarb Państwa umożliwił spółce prowadzenie bezprawnej działalności.

Zdaniem Prokuratorii Generalnej pozew powinien być odrzucony, bo celem postępowania grupowego jest przyspieszenie postępowania i jego uproszczenie. "A ten cel nie może tu być zrealizowany" - mówił sądowi radca prokuratorii Artur Woźnicki. Według niego dopuszczalna jest tylko droga pozwów indywidualnych.

Argumentował, że w sprawie nie ma wspólnej podstawy roszczenia 18 powodów - co jest warunkiem pozwu zbiorowego. Woźnicki powołał się m.in. na fakt, że pozew wymienia 23 jednostki skarbu państwa rzekomo odpowiadające za aferę. "Podważa to twierdzenia, by członków grupy wiązały te same zdarzenia i te same zaniechania w sprawie Amber Gold" - dodał. Według niego nie wystarczy tu samo powołanie się na ciąg zdarzeń związanych z tymi 23 podmiotami.

Woźnicki dodał, że co do jednego z pozwanych sądów pozew powołuje się na artykuł w internecie, oparty na nieoficjalnych źródłach. "To jest logika działania strony powodowej, co dobrze ilustruje wiarygodność pozwu" - dodał Woźnicki. Według niego inne argumenty pozwu to m.in. "sformułowania publicystyczne i polityczne".

Chałas replikował, że "strona pozwana nie rozumie, o czym mówi i miesza argumenty formalne z merytorycznymi". "To obłęd" - tak skomentował argument Woźnickiego, że chodzi o przyspieszenie postępowania. Pytał, czy byłoby szybciej, gdyby tysiące osób indywidualnie pozwało Skarb Państwa. "Czy Donald Tusk ma tyle razy przychodzić do sądu jako świadek?" - pytał retorycznie.

Według Chałasa do uwzględnienia pozwu wystarczy uznanie przez sąd, że już jedna z 23 instytucji jest źródłem szkody powodów. Przyznał, że strona powodowa powołuje się m.in. na doniesienia mediów. "Państwo nas nie dopuści do dokumentów zastrzeżonych" - dodał.

Komentując słowa o "publicystyczności i polityczności" pozwu, wskazał, że są w nim przytaczane słowa premiera i ministrów, ustalenia NIK oraz innych organów.

"Nie ma żadnych przesłanek, by uznać, że Skarb Państwa jest winny aferze" - podkreśla Woźnicki. Wskazuje też ogólnikowość podstawy prawnej pozwu. Jest nim np. art. 417 Kodeksu cywilnego, który głosi, że każdy ma prawo do wynagrodzenia szkody, jaka została mu wyrządzona przez niezgodne z prawem działanie organu władzy publicznej.

Chałas replikuje, że organy państwa zaniechały swych obowiązków w sprawie, choć najwięcej zrobiła jeszcze Komisja Nadzoru Finansowego, ostrzegając przed Amber Gold, ale jej doniesienia do prokuratury umarzano. "Klienci nie przejęli się ostrzeżeniem KNF" - zwraca uwagę Woźnicki.

Do gdańskiego sądu ofiary Amber Gold złożyły też pozew zbiorowy przeciw zarządowi spółki. Jak podał Chałas, sprawa ta utknęła w sądzie.

Według prokuratury b. prezes Amber Gold Marcin P. i jego żona Katarzyna w ramach tzw. piramidy finansowej doprowadzili ok. 15 tys. osób do niekorzystnego rozporządzenia mieniem ponad 850 mln zł (to równowartość założonych lokat przez wszystkich klientów). Dotychczas w zarzutach stawianych małżonkom ujęto prawie 12 tys. pokrzywdzonych na kwotę 668 mln zł. Oboje są aresztowani.

Amber Gold to firma, która miała inwestować w złoto i inne kruszce. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem, przekraczającym nawet 10 proc. w skali roku - co znacznie przewyższało oprocentowanie lokat bankowych. W sierpniu 2012 r. firma ogłosiła likwidację, tysiącom swoich klientów nie wypłaciła ani powierzonych pieniędzy, ani odsetek.

Kraj i świat

Na Nanga Parbat zginął polski himalaista Paweł Kopeć. W niedzielę zdobył szczyt

Na Nanga Parbat zginął polski himalaista Paweł Kopeć. W niedzielę zdobył szczyt

2023-07-03, 18:36
Zamieszki we Francji. Atak na dom mera, pożary, uszkodzone budynki [wideo]

Zamieszki we Francji. Atak na dom mera, pożary, uszkodzone budynki [wideo]

2023-07-03, 17:50
Wybory parlamentarne i referendum jednego dnia Premier potwierdza, że są takie plany

Wybory parlamentarne i referendum jednego dnia? Premier potwierdza, że są takie plany

2023-07-03, 15:31
Są wstępne wyniki egzaminu ósmoklasisty. Uczniowie przegrywali z przysłówkami

Są wstępne wyniki egzaminu ósmoklasisty. Uczniowie przegrywali z przysłówkami

2023-07-03, 10:58
W stulecie urodzin wspominamy Sue Ryder, działaczkę charytatywną i przyjaciółkę Polski

W stulecie urodzin wspominamy Sue Ryder, działaczkę charytatywną i przyjaciółkę Polski

2023-07-03, 10:25
Program bezpieczny kredyt na zakup mieszkania: wnioski od 3 lipca

Program „bezpieczny kredyt” na zakup mieszkania: wnioski od 3 lipca

2023-07-03, 08:29
Zmiana kwalifikacji czynu po tragedii na promie. Zmarła kobieta pochodziła z Grudziądza

Zmiana kwalifikacji czynu po tragedii na promie. Zmarła kobieta pochodziła z Grudziądza

2023-07-02, 15:00
Folklor, rzemiosło, muzyka. Kujawsko-Pomorskie prezentuje się w Warszawie

Folklor, rzemiosło, muzyka. Kujawsko-Pomorskie prezentuje się w Warszawie

2023-07-02, 13:31
500 policjantów z prewencji i kontrterroryści wesprą SG na granicy z Białorusią

500 policjantów z prewencji i kontrterroryści wesprą SG na granicy z Białorusią

2023-07-02, 12:05
Nie ma zgody na przymus. Tylko referendum i głos narodu. Politycy PiS o kryzysie migracyjnym

„Nie ma zgody na przymus. Tylko referendum i głos narodu”. Politycy PiS o kryzysie migracyjnym

2023-07-01, 21:55
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę