25 lat więzienia za pięć zabójstw dzieci w Hipolitowie

2014-05-06, 15:15  Polska Agencja Prasowa

Na 25 lat więzienia skazał we wtorek Sąd Okręgowy w Łomży 43-letnią Beatę Z. ze wsi Hipolitowo (Podlaskie), oskarżoną o zabójstwo w latach 2000-2012 piątki swoich nowo narodzonych dzieci. Wyrok nie jest prawomocny. Obrona już zapowiedziała apelację.

Prokuratura Okręgowa w Łomży oskarżyła mieszkankę Hipolitowa o zabójstwo dzieci, urodzonych w 2000, 2003, 2008, 2010 i 2012 roku - trzech chłopców i dwóch dziewczynek. Według śledczych, kobieta świadomie pozostawiała je po porodzie w takim miejscu i warunkach, w których nie miały szans na przeżycie - szczątki dwojga z nich znaleziono na strychu jej domu, dwojga kolejnych - w piwnicy w stodole.

Szczątków piątego dziecka, utopionego - jak przyjęto w akcie oskarżenia - w stawie w Hipolitowie, mimo poszukiwań, nie udało się odnaleźć.

W śledztwie Beata Z. przyznała się do zarzutów dotyczących zabójstw piątki dzieci. Mówiła też wtedy, że to postawa konkubenta, który nie interesował się nią, gdy zachodziła w kolejne ciąże, decydowała o tym, iż nie chciała tych dzieci.

Na początku procesu, który trwał od listopada 2013 roku, zmieniła jednak wyjaśnienia. Przyznała się wówczas nie do zabójstw noworodków, a jedynie do nieudzielenia im pomocy.

W mowie końcowej prokurator zażądał dożywocia; obrona i sama oskarżona - uniewinnienia.

Sąd uznał Beatę Z. za winną wszystkich zarzucanych jej czynów i skazał na karę łączną 25 lat więzienia. W opisie czynów przyjął, że działała w zamiarze bezpośrednim pozbawienia życia i wbrew prawnemu obowiązkowi podjęcia opieki nad nowo narodzonymi dziećmi.

Uznał, że to pierwsze zeznania (złożone w śledztwie), w których przyznała się do pięciu zabójstw, były kluczowe, a także wiarygodne i przedstawiające prawdziwą wersję zdarzeń. "Chciała wyrzucić z siebie tę tragedię, którą cały czas w sobie nosiła" - mówił w uzasadnieniu wyroku przewodniczący składu orzekającego, sędzia Jan Leszczewski.

Sąd wziął pod uwagę, że wówczas kobieta podawała "spontanicznie" wiele szczegółów swego działania, aktywnie uczestniczyła w wizjach lokalnych. Do tego w listach kierowanych do dzieci (czworo dzieci kobiety żyje, w tym dwójka urodzona w okresie objętym zarzutami, czyli między kolejnymi zabójstwami) żałowała tego, co zrobiła.

Sąd przyjął, że wszystkie dzieci urodziły się żywe, a o ciążach wiedział konkubent (w procesie odmówił składania wyjaśnień, a w śledztwie prokuratura nie znalazła dowodów, by miał on związek z zabójstwami - PAP), ale do końca nie udało się ustalić, czy wiedzieli też inni mieszkańcy wsi.

Przyjął też, że działania Beaty Z. były zorganizowane i celowe, kobieta ciąże ukrywała, zaprzeczała, gdy była o nie pytana, potem swoje działania planowała tak, by nikt nie widział porodu i nie zorientował się, że miał miejsce. Sąd przywołał opinie biegłych, według których kobieta jest osobą "chłodną uczuciowo, skoncentrowaną na sobie" i którzy nie znaleźli dowodów, by przy porodach np. była w szoku.

"Beata Z. dostosowała się do sytuacji, w jakiej żyła. Uznała, że jak urodzi te dzieci, to się ich pozbędzie i podejmowała wszelkie działania do tego, aby te niechciane ciąże zakończyły się porodem" - mówił sędzia Leszczewski. Dodał też, przywołując opinie biegłych, że "w zasadzie nie odczuwała poczucia winy".

Sędzia ocenił, że orzeczona kara 25 lat więzienia spełni rolę wychowawczą i ochroni zarówno skazaną przed popełnieniem podobnych przestępstw, jak i innych przed złem, które mogłaby im uczynić. Karę dożywocia, czego chciała prokuratura, uznał jednak za "noszącą znamiona zemsty", a - jak podkreślił - kara nie może być zemstą.

Obrońca skazanej mec. Edyta Tawrel już zapowiedziała apelację. "Wyrok oceniam jako niesprawiedliwy" - powiedziała tuż po ogłoszeniu wyroku. Prokuratura chce z decyzją o ewentualnej apelacji zaczekać do otrzymania pisemnego uzasadnienia wyroku.

Beata Z. od października 2012 r. przebywa w areszcie. Została wówczas zatrzymana, bo gminny pracownik socjalny zawiadomił policję o podejrzeniu, że kobieta była w ciąży, a nie ma dziecka. (PAP)

Kraj i świat

Ponad 2 tysiące osób zwiedziło polski parlament z okazji Dnia Babci i Dziadka [zdjęcia]

Ponad 2 tysiące osób zwiedziło polski parlament z okazji Dnia Babci i Dziadka [zdjęcia]

2024-01-21, 22:45
Grupa Polaków wszczęła awanturę na pokładzie samolotu. Doprowadzili do awaryjnego lądowania

Grupa Polaków wszczęła awanturę na pokładzie samolotu. Doprowadzili do awaryjnego lądowania

2024-01-20, 20:22
Kosiniak-Kamysz: Powinniśmy rozdzielić funkcje Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego

Kosiniak-Kamysz: Powinniśmy rozdzielić funkcje Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego

2024-01-20, 15:20
Premier Tusk: w klasach 13 nie będzie prac domowych, w klasach 48 tylko dla chętnych

Premier Tusk: w klasach 1–3 nie będzie prac domowych, w klasach 4–8 tylko dla chętnych

2024-01-19, 18:45
Prokurator Generalny ma być powoływany przez Sejm. To propozycja resortu sprawiedliwości

Prokurator Generalny ma być powoływany przez Sejm. To propozycja resortu sprawiedliwości

2024-01-19, 16:51
Aleksander Gawronik prawomocnie uniewinniony od zarzutu podżegania do zabójstwa Ziętary

Aleksander Gawronik prawomocnie uniewinniony od zarzutu podżegania do zabójstwa Ziętary

2024-01-19, 16:11
W MON powołano zespół ds. oceny funkcjonowania podkomisji smoleńskiej Macierewicza

W MON powołano zespół ds. oceny funkcjonowania podkomisji smoleńskiej Macierewicza

2024-01-19, 14:55
Stopnieje i zniknie. Ostatnie miesiące największej góry lodowej świata [wideo]

Stopnieje i zniknie. Ostatnie miesiące największej góry lodowej świata [wideo]

2024-01-19, 11:00
Dzień otwarty w Sejmie. Zwiedzanie oraz atrakcje dla babć i dziadków z wnukami

Dzień otwarty w Sejmie. Zwiedzanie oraz atrakcje dla babć i dziadków z wnukami

2024-01-19, 09:05
Komisja d.s. Pegasusa bez posłów PiS Prezydium Sejmu ma zastrzeżenia do kandydatów [wideo]

Komisja d.s. Pegasusa bez posłów PiS? Prezydium Sejmu ma zastrzeżenia do kandydatów [wideo]

2024-01-18, 16:00
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę