Węgry wstrzymują dostawy gazu na Ukrainę. Spór o ropociąg Przyjaźń
Premier Węgier Viktor Orbán zapowiedział stopniowe wstrzymanie dostaw gazu na Ukrainę. Decyzja ma obowiązywać do czasu wznowienia przesyłu ropy rurociągiem Przyjaźń, który został uszkodzony w końcówce stycznia w wyniku rosyjskich ataków.
- Potrzebujemy nowych środków, które pomogą nam przełamać blokadę naftową i zapewnić bezpieczeństwo energetyczne Węgier - oświadczył premier Viktor Orbán. - Dlatego dostawy gazu z Węgier na Ukrainę będą stopniowo wstrzymywane, a nadwyżki magazynowane w kraju. Dopóki Ukraina nie będzie dostarczać ropy naftowej, nie będzie też otrzymywać gazu z Węgier. Zamiast wypełniać ukraińskie magazyny, będziemy wypełniać węgierskie. Będziemy chronić bezpieczeństwa energetycznego Węgier, utrzymując stabilne ceny paliw i obniżając koszty mediów dla węgierskich rodzin - dodał.
Rurociąg Przyjaźń, który transportuje rosyjską ropę przez Ukrainę m.in. na Węgry i Słowację, jest nieczynny od końca stycznia. Został uszkodzony podczas rosyjskich ataków. Władze w Kijowie zapewniają, że trwają prace naprawcze, jednak rząd węgierski oskarża Ukrainę o celowe opóźnianie wznowienia przesyłu.
Dane firmy EXPRO pokazują, że w 2025 roku Ukraina sprowadziła z Węgier ponad 2,9 miliardów metrów sześciennych gazu, co stanowiło około 45 proc. całego importu tego surowca. Węgry są także ważnym dostawcą energii elektrycznej dla Ukrainy.
Wcześniej, w reakcji na przerwanie dostaw ropy, Węgry i Słowacja uwolniły strategiczne rezerwy, ograniczyły eksport paliw oraz sygnalizowały możliwość wstrzymania dostaw energii.