Warzywa i owoce od dziś muszą mieć flagi. Minister rolnictwa: Konsument ma prawo wiedzieć
Od 17 lutego wprowadzone na rynek owoce i warzywa sprzedawane luzem, muszą być oznakowane flagą kraju pochodzenia - taki wymóg wynika z rozporządzenia ministra rolnictwa.
Według resortu ma to zapewnić konsumentom bardziej czytelną informację o kraju pochodzenia produktów - zarówno w formie słownej, jak i graficznej.
Świadomy wybór konsumenta
W ocenie ministra rolnictwa takie rozwiązanie ma zwiększyć transparentność rynku i umożliwić konsumentom podejmowanie świadomych wyborów zakupowych. - Konsument ma prawo do pełnej i przejrzystej wiedzy o produktach, które nabywa. Na półkach sklepowych pojawi się dodatkowe oznaczenie graficzne – flaga państwa pochodzenia – dotyczące świeżych owoców, warzyw oraz bananów oferowanych luzem, pakowanych na życzenie konsumenta w miejscu sprzedaży lub przygotowywanych do bezpośredniej sprzedaży – wskazał minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski.
Od 2019 roku podobny wymóg obowiązuje w Polsce w przypadku ziemniaków, a od 2020 roku dotyczy mięsa sprzedawanego luzem.
Koszt produktów wzrośnie?
Sceptycznie do nowych przepisów ws. „flagowania” owoców i warzyw podchodzą sieci handlowe zrzeszone w Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji. Ich zdaniem wprowadzenie tego obowiązku może się przyczynić do wzrostu kosztów produktów i zwiększy „ryzyko błędów w decyzjach konsumentów”.
POHiD przekonywała, że stosowane obecnie przez sieci handlowe oznaczenie „Produkt Polski” skutecznie i czytelnie wyróżnia krajowe owoce i warzywa. W ocenie organizacji flagi są natomiast wizualnie łatwe do pomylenia i dublują istniejącą informację tekstową o państwie pochodzenia. Organizacja szacuje, że koszt wdrożenia nowych oznaczeń dla dużych sieci handlowych może sięgnąć ok. 17 mln zł.