Gen. Roman Polko o Strategii Bezpieczeństwa USA: widać pewien dystans do Europy
Opublikowana w piątek (5.12.) nowa strategia wyznacza priorytety polityki zagranicznej i bezpieczeństwa USA.
W dokumencie podkreślono przywrócenie warunków stabilności w Europie i stabilności strategicznej w relacjach z Rosją, wzięcie przez państwa europejskie głównej odpowiedzialności za własną obronę, brak dominacji jakiegokolwiek wrogiego mocarstwa, poprawę obecnego kursu politycznego kontynentu oraz zakończenie postrzegania NATO jako stale rozszerzającego się sojuszu.
- Polska jest częścią Europy, a Polska sama bez Europy nie jest w stanie zapewnić, czy gwarantować bezpieczeństwa. Po to zintegrowaliśmy się zarówno w Unii Europejskiej i dążymy do tego, żeby integrować swoje wysiłki w ramach europejskich członów Sojuszu NATO, państw bałtyckich, skandynawskich, Rumunii. One najbardziej są dotkliwe na rosyjską agresję - twierdzi były dowódca GROM gen. Roman Polko.
Według generała, dla Polski powinien wynikać wniosek że w ramach Unii Europejskiej powinniśmy podnieść swój udział w światowym PKB, bo wtedy będziemy dla Stanów Zjednoczonych ważniejszym i poważniejszym partnerem. - Sami nie zdołamy tego zrobić. Musimy robić to wspólnie, bo wtedy jesteśmy skuteczniejsi w działaniu - dodał.
- Niestety co jest niebezpieczne w tym dokumencie i znajduję odzwierciedlenie, że coraz częściej pada sformułowanie - mówi to nawet szef NATO Mark Rutte - „NATO i Stany Zjednoczone”. Warto pamiętać, że Stany Zjednoczone są jednym z najważniejszych członków Sojuszu i ta integracja w relacjach transatlantyckich powinna być wzmacniana - zauważył. - Ten dokument wyraźnie pokazuje dystansowanie się od tego, co było głównym założeniem tego sojuszu - dodał.
Na pytanie czy Europa jest w stanie wziąć odpowiedzialność za swoje bezpieczeństwo, generał powiedział, że Europa potrzebuje od 5 do 10 lat, żeby potencjał odstraszający był wystarczający.
- Za 5 lat, kiedy Europa zrealizuje swoje plany, nie będzie dyskusji o tym, czy warto testować spójność sojuszu NATO, ponieważ lukę po Stanach Zjednoczonych Europa zdoła skutecznie zabezpieczyć - zaznaczył.